Nowe iPhone'y nie są dobrym wyborem do YouTube'a. Podobno lepszy jest nawet Xiaomi Mi 8

Strona główna Aktualności

O autorze

iPhone’y XS mają świetne wyświetlacze OLED, które oferują wysoką rozdzielczość, bardzo dobre kolory, niesamowitą czerń i wsparcie dla HDR. Nie są jednak najlepszych wyborem dla fanów YouTube’a i wcale nie chodzi o obecność kontrowersyjnego wycięcia.

Pierwsi użytkownicy iPhone’ów XS nie mogli oglądać w aplikacji YouTube'a materiałów w HDR, mimo iż wsparcie pojawiło się już na zeszłorocznym modelu X. Wydana została już jednak aktualizacja, która podnosi numer wersji aplikacji do 13.37 i dodaje HDR na najnowszych iPhone’ach. Jednakże wciąż nie zostały rozwiązane wszystkie problemy.

W związku z tym, że urządzenia Apple wciąż nie wspierają kodeka VP9, który wykorzystywany jest na YouTube, to maksymalną rozdzielczością pozostaje 1080p. Tak, użytkownicy drogich iPhone’ów nie mają dostępu do materiałów 1440p czy 4K. Co więcej, wyższe rozdzielczości nie są również dostępne w Safari na macOS, iPadach czy nawet przystawce Apple TV.

Nie powinno więc dziwić, że na liście YouTube Signature Devices nie znalazł się żaden smartfon Apple. Wspomniana lista zawiera smartfony uważane za najlepszy wybór do oglądania YouTube’a. Wśród urządzeń znajduje się: Sony Xperia XZ3, Samsung Galaxy Note 9, Xiaomi Mi 8 czy LG G7. YouTube podaje, że wszystkie modele na liście muszą sprawnie radzić sobie z dekodowaniem rozdzielczości 4K, odtwarzaniem filmów w 360°, obsługą HDR, wysokich wartości FPS, radzić sobie z DRM i obsługiwać kodeki nowej generacji.

No cóż, okazuje się, że znacznie tańszy Xiaomi Mi 8 może być lepszym wyborem do oglądania YouTube’a niż topowy iPhone. Nie oznacza to jednak, że filmy na smartfonie Apple wyglądają źle. Wręcz przeciwnie, jakość obrazu jest naprawdę świetna. Brakuje jednak wyższych rozdzielczości niż Full HD.

© dobreprogramy