Nowość w Spotify pokazuje wszystko, co jest nie tak z dzisiejszymi usługami muzycznymi

Fanów muzyki, którzy nie są wykluczeni cyfrowo, można dziś podzielić na dwie grupy: tych, którzy korzystają ze streamingu i tych, którzy na jego rosnącą popularność spoglądają z niedowierzaniem lub wręcz politowaniem. Biorąc pod uwagę wprowadzoną dopiero teraz do Spotify nowość, można tym drugim przyznać nieco racji.

Obraz

Do Spotify na Androidzie trafiła wyczekiwana w zasadzie od początku funkcja, której tak długa niedostępność była po prostu niedorzeczna. Można już… zmieniać kolejność utworów na utworzonych przez siebie listach odtwarzania. Odbywa się to w sposób w sposób najbardziej intuicyjny z możliwych – w menu edycji playlisty można chwytać i upuszczać utwory w innym miejscu. Nie zmienia faktu od premiery Spotify do udostępnienia tej funkcji minęło dziesięć lat.

Obraz

Rozczaruje się ten, który pomyślałby, że w tak elementarnej funkcji nie będzie żadnych ograniczeń. Są, i to poważne, bo nie ma wciąż możliwości zmiany kolejności dla wielu utworów jednocześnie. Najwidoczniej na dodanie pola wyboru i zaznaczania wielu kompozycji będziemy musieli jeszcze poczekać. Pozostaje żywić nadzieje, że tym razem na implementację nie będziemy musieli czekać kolejnych dziesięciu lat.

Żarty i złośliwości na bok – ta drobna nowość dobitnie pokazuje, dlaczego dla wielu korzystanie z usług muzycznych opartych na strumieniowaniu to niegroźne dziwactwo. Jesteśmy bowiem jako abonenci skazani na klienty dostarczane przez usługę. Druga grupa bierze muzykę z jakiegoś źródła i odtwarza je w jednym z tysięcy mniej lub bardziej konfigurowalnych odtwarzaczy. Nieważne czy mobilne, czy pulpitowe – wolność wyboru i mnogość funkcji deklasuje tutaj wszystkie Spotify, Apple Music, Deezery i Tidale razem wzięte.

Nie należy oczekiwać, aby ten beznadziejny trend miał się odwrócić. Usługodawcy chcą bowiem zachować monopol na dostarczanie klientów usług, a na drodze do powstawania udanych nieoficjalnych klientów często lądują kłody. Brakuje też komunikacji z użytkownikami – być może znacznie bardziej niż zatrudnianie kolejnej muzycznej sławy do przygotowywania list odtwarzania, bardziej pożądają oni rozbudowywania funkcjonalności samego oprogramowania.

Najnowszą wersję Spotify znajdziecie w naszym katalogu.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
Używasz mObywatela? Koniecznie zapisz ten numer telefonu
Używasz mObywatela? Koniecznie zapisz ten numer telefonu
Skyscanner trafił do ChatGPT. Lotów można szukać zwykłą rozmową
Skyscanner trafił do ChatGPT. Lotów można szukać zwykłą rozmową
Nowość w Google Chrome. Pionowe karty i lepszy tryb czytania
Nowość w Google Chrome. Pionowe karty i lepszy tryb czytania
Masz numer w T-Mobile? Możesz odzyskać pieniądze
Masz numer w T-Mobile? Możesz odzyskać pieniądze
AI może przewidzieć sepsę. Badacze wskazali geny ryzyka
AI może przewidzieć sepsę. Badacze wskazali geny ryzyka
WhatsApp w CarPlay. Nowa aplikacja w samochodzie
WhatsApp w CarPlay. Nowa aplikacja w samochodzie
Rosja wykorzystuje arabski Telegram. To element wojny z Ukrainą
Rosja wykorzystuje arabski Telegram. To element wojny z Ukrainą
Android Auto: większość kierowców ma problemy z łącznością
Android Auto: większość kierowców ma problemy z łącznością
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯