Kilka słów o NZXT Kraken X62, czyli o ciekawym chłodzeniu wodnym

Przychodzi taki czas, kiedy rozbudowując swojego PC, powoli zaczynamy spoglądać na wydajne chłodzenia CPU. Kolejnym krokiem jest wyszukanie jak najlepszego coolera, który najlepiej schłodzi nasz procesor. Jednak, jakby nie patrzyć, skoro mamy zamiar podkręcać swój CPU, najwydajniejsze konstrukcje i niestety najdroższe to chłodzenie wodne. Taka konstrukcja ma dużo zalet, m.in. bywa bardziej cicha niż standardowe chłodzenie powietrzne, a jednocześnie zajmuje dużo mniej miejsca niż topowe coolery oraz nie zaburza cyrkulacji powietrza w obudowie. Jest to często pomijane przez niektórych użytkowników. Co najważniejsze, pozwala to na osiągnięcie niższych temperatur na procku niż klasyczne chłodzenie. Niestety, takie zestawy wodne mają jedną niezaprzeczalną wadę, mianowicie są wyraźnie droższe niż ich klasyczni konkurenci. W zamian jednak oferują z reguły dużo wyższą wydajność. Niemniej sam powoli zacząłem rozmyślać nad zakupem takowego, by podkręcić nieco moje monstrum, więc propozycja przetestowania Krakena X62 od NZXT bardzo mnie ucieszyła. Tym bardziej, że moja obudowa NZXT H700i, jest fabrycznie przygotowana na montaż takiego chłodzenia ale o tym już za chwilę.

Parametry

  • Rozmiar chłodnicy: 315 x 143 x 30mm
  • Rozmiar bloku: 80 x 80 x 52.9mm
  • Waga: 1.29kg
  • Obsługiwane sockety: 1151, 1150, 1155, 1156, 1366, 2011, 2011-3, 2066, TR4, AM4, FM2+, FM2, FM1, AM3+, AM3, AM2+, AM2
  • Ilość wentylatorów: 2
  • Średnica wentylatora: 140mm
  • Model wentylatora: Aer P140
  • Prędkość obrotowa [obr./min.]: 1,600~2,800 +/- 300RPM
  • Poziom hałasu [dBA]: 21-38

Budowa

W zestawie znajdziemy sporą aluminiową chłodnicę, na której jest miejsce na dwa wentylatory 140mm. Tutaj producent dołożył dwa wentyle Aer P140, które moim zdaniem dają radę, ale jeśli ktoś chce, to nic nie stoi na przeszkodzie, by je wymienić na inny model. Z chłodnicy wychodzą dwa elastyczne węże w nylonowym oplocie zakończone bloko-pompką o awangardowym wyglądzie. W zestawie znajdziemy jeszcze mocowania na najpopularniejsze sockety, śrubki montażowe, kable zasilające oraz instrukcję obsługi. Kraken X62 jest całkowicie bezobsługowym chłodzeniem, czyli nie musimy, a nawet wręcz nie możemy, sprawdzić ilości płynu. Odpada nam też konieczność wymiany takowego płynu. Nic tylko zakładać i używać, co też skwapliwie zrobiłem. Oczywiście w układzie nie krąży woda, ale specjalny płyn nie przewodzący prądu, zawierający składniki antykorozyjne oraz pestycydy. 

Oczywiście podczas montażu nie ustrzegłem się niepotrzebnej i podwójnej roboty. Jak już wcześniej wspomniałem, jestem właścicielem obudowy NZXT H700i i gdybym spojrzał wcześniej w instrukcję, oszczędziłbym sobie trochę pracy. Uradowany nową zabawką, nie czekając zbyt długo, zamontowałem wiatraki na chłodnicy. Cóż, wielu z was by tak zrobiło i nie byłoby w tym żadnego błędu. Niestety lub stety dla mnie, moja obudowa ma specjalny stelaż na Krakena, bądź inne takie chłodzenie All in One, więc musiałem odkręcić wentylatory. W moim przypadku, chłodnicę montuję od dołu na stelażu a wentyle przykręcam od góry na stelażu :) Kolejny zonk, na jaki trafiłem dotyczył zasilania bloko-pompki, która podłącza się do gniazd USB 2 na płycie. Problem w tym, że na mojej płycie Aorus mam tylko dwa takie gniazda. Do jednego z nich jest podłączony moduł CAM a drugie obsługiwały 2 gniazda USB na przednim panelu. Wybór był prosty, na przednim panelu działają mi tylko 2 gniazda USB 3.0 :) Zamówiłem nawet przejściówkę za całe 6 zł by całkowicie rozwiązać ten problem i na powrót przywrócić do działania przedni panel.

Poza tymi przypadkami, sam montaż jest banalnie prosty i nawet największy laik nie będzie miał problemu z założeniem Krakena w swoim zestawie. Tutaj od razu wtrącę małą uwagę. Ponieważ firma NZXT, przygotowała ten zestaw by był całkowicie kompletny i gotów do założenia, na bloko-pompce znajdziemy pastę termo przewodzącą. Ja nauczony smutnym doświadczeniem, zawsze ścieram alkoholem firmową pastę i zmieniam ją na coś bardziej renomowanego. Tak samo zrobiłem i w tym przypadku, bo jakoś nigdzie nie znalazłem pochwał na temat pasty od NZXT a szczerze mówiąc, wolałem nie ryzykować. I chyba opłacało się tak zrobić, bo spadek temperatury CPU był raczej dość znaczny. 

Specyfikacja

  • • Płyta Główna:Aorus X370 Gaming K5;
  • • Procesor: AMD Ryzen 7 1700 3,60 GHz;
  • • Chłodzenie: Box (Wraith Spire); NZXT Kraken X62
  • • Ram: 16 GB (2x 8192) DDR4 HyperX Predator 3000 MHz;
  • • Karta graficzna: Zotac GeForce GTX 1080 AMP! 8GB;
  • • Zasilacz: XFX XTR 650W 80+ GOLD;
  • • SSD: HyperX PREDATOR 480GB PCI-E;
  • • SSD: Kingston DC400 960GB SATA III;
  • • HDD: Western Digital Caviar Green 3 TB SATA III 64 MB;
  • • Obudowa: NZXT H700i;
  • • OS: Windows 10 Pro 64-bit;

Pierwsze uruchomienie zestawu i mamy gwarantowany opad szczęki. Podświetlenie na bloko-pompce jest naprawdę piękne i przypadnie wam do gustu. Do wyboru mamy całą paletę kolorów RGB i kilka różnych efektów, dzięki czemu Kraken wprowadza ożywienie do naszego zestawu. Szczególne wrażenie robi efekt niekończących się luster na samej bloko-pompce z podświetlonym logiem NZXT. Za pomocą oprogramowania CAM możemy sobie dowolnie ustawiać i zmieniać kolory. Akurat ja wybrałem klasyczną i nieprzemijającą klasykę, czyli imperialną czerwień :) Kolejnym efektem Krakena jest spadek hałasu. Poprzednio miałem założony boxowy cooler Ryzena, czyli Wraith Spire, który o dziwo był nawet całkiem wydajnym, lecz nie najcichszym rozwiązaniem. Po założeniu Krakena, generowany przez komputer hałas, wyraźnie się zmniejszył.

Jednakże to nie wygląd jest tu najważniejszy, choć dla mnie też jest istotny. Zwróćcie uwagę na spadek temperatury w idlu, bo to aż 10 stopni różnicy. Pod obciążeniem jest równie dobrze, co mnie cieszy, gdyż mam jeszcze duży potencjał do podkręcenia procesora, a myślę że wynik 4.2 GHz jest spokojnie w moim zasięgu. Tutaj jestem pewien, że NZXT Kraken X62, spokojnie da radę okiełznać temperatury na moim AMD Ryzen 7 1700. 

Podsumowanie

Wielu z was, nadal pozostanie przy klasycznych rozwiązaniach chłodzenia powietrznego. Jednakże, obecne chłodzenia cieczą zaczynają mieć coraz bardziej przystępne ceny i czasem różnica w kwocie, jaką musimy zapłacić w stosunku do topowych wież, nie jest jakoś przesadnie duża. Testowane tutaj chłodzenie NZXT Kraken X62 bez trudu upolujemy w sklepie w cenie ok 570 zł, a przypomnę, że ceny dobrych klasycznych chłodzeń na CPU sięgają kwoty ok 450 zł. Tutaj dodatkowo dostajemy naprawdę świetnie zaprojektowane urządzenie AiO, które jest wydajne i będzie cieszyć oczy właściciela. Tak, wiem, że dla wielu z was takie oświetlenie jest passe, ble i fuj, ale mnie się podoba. To jest mój komputer i ma wyglądać tak jak chcę, a Kraken doskonale się wpasowuje w moje zamysły. Jako ciekawostkę powiem tylko, że całkiem niedawno pojawił się na rynku jeszcze większy Kraken, czyli NZXT Kraken X72 z chłodnicą na aż 3 wentylatory 140 mm, który nie ukrywam, że spowodował u mnie szybsze bicie serca.

Zalety

  • • Wydajność
  • • Łatwość montażu
  • • RGB
  • • Design
  • • Jest naprawdę cichy

Wady

  • • Kiepska pasta na bloko-pompce