Kilka słów o ciekawym fotelu gamingowym Genesis Nitro 790

W obecnej sytuacji, gdy na świecie panuje pandemia koronawirusa, bardzo ważne stało się zmienienie naszych nawyków i pozostanie w domu, by ograniczyć ewentualność kolejnych zarażeń. Wielu z nas ma na szczęście możliwość, by pracować zdalnie z własnego domu i często się okazuje, że zaczynamy doceniać nowinki technologiczne. Chciałbym skorzystać z okazji i przez kilka kolejnych weekendów, napisać parę słów o sprzętach, które mogą się przydać podczas kwarantanny. Tutaj chciałbym opisać wrażenia z użytkowania pewnego ciekawego fotela gamingowego, którego nawet nie używam, bowiem jest to sprzęt należący do ... mojego syna.

Ale zacznijmy od początku ...

Przyznam się, że nie jestem jakimś specjalnym fanem stricte gamingowych foteli, ale trudno nie zauważyć, że takie siedziska są coraz bardziej popularne i to nie tylko pośród samych graczy. Nawet mój szesnastoletni syn już nie wyobraża sobie by używać innego fotela i długo mi wiercił przysłowiową dziurę w brzuchu właśnie o taki prezent. Muszę przyznać, że sam na siebie ukręciłem bat, bowiem dość wcześnie syna zacząłem zabierać na różne gamingowe eventy, takie jak Poznań Game Arena czy Intel Extreme Masters gdzie miał okazję przetestować różne modele takich krzeseł. Rad, nierad, musiałem mu zakupić pierwszy taki sprzęt, posiłkując się ofertą znanej sieciówki, który kilka dobrych lat wytrzymał, ale nic nie jest wieczne i szybko stanęliśmy przed koniecznością kupienia następcy. 

I nawet już znalazłem fotel gamingowy pewnej polskiej firmy, który wyglądał naprawdę solidnie i kolorystycznie odpowiadał gustowi mojego potomka. Niestety, po kilku miesiącach użytkowania szybko zaczęły się ujawniać kolejne wady tego sprzętu. Zaczęły się urywać i łamać śruby, prawdopodobnie wykonane z jakiegoś wyjątkowo miękkiego materiału. Jednakże apogeum nastąpiło, gdy puściły spawy ożebrowania siedziska i tak naprawdę niewiele zabrakło, by syn co najmniej się poturbował spadając razem z siedziskiem. Niemalże o włos uniknęliśmy tragedii więc stwierdziłem, że poszukam fotela innego producenta, który będzie jednocześnie bardziej solidny i wytrzyma niespełna osiemdziesięciokilogramowego młodzieńca. Tak naprawdę byłem przygotowany na zakup fotela innej firmy, ale zaproponowano mi przyjrzenie się produktowi pewnej podpoznańskiej firmy, którego tak naprawdę nawet nie brałem pod uwagę. I tak po jakimś czasie pod moim dachem pojawił fotel gamingowy Genesis Nitro 790, który mocno mnie zaintrygował a mojemu synowi bardzo przypadł do serca. 

Parametry

  • Rozmiar kół: 60 mm
  • Kąt odchylenia oparcia: 0 - 165 °
  • Podnośnik gazowy: Klasa 4
  • Podłokietnik: Regulowany, 4D
  • Akcesoria w zestawie: Poduszka zagłówkowa (memory foam), Poduszka lędźwiowa (memory foam)
  • Funkcje: Regulowane podłokietniki, Regulowana wysokość, Odchylane siedzenie, Obrotowe siedzenie, Funkcja bujania z blokadą
  • Waga: 27 kg
  • Dopuszczalna waga: 150 kg
  • Wysokość oparcia: 87.5 cm
  • Głębokość siedziska: 53.5 cm
  • Szerokość siedziska: 53 cm
  • Wysokość fotela: 127.5 - 132.5 cm
  • Szerokość oparcia: 54.5 cm
  • Regulowana wysokość siedzenia: 47 - 52 cm
  • Materiał: Skóra ekologiczna
  • Kolor: Czerwony, Czarny
  • Numer katalogowy: NFG-1365

Dbałość o klienta - to lubię :)

Po pierwsze, obiekt mojej recenzji przyszedł w dość sporym kartonie i w odróżnieniu od konkurencji, ozdobionym ładną grafiką co niestety, nie jest jeszcze standardem w tej klasie produktów, gdzie królują zwykle, szare kartony po meblach, z rzadka ozdobione uproszczoną grafiką sylwetki fotela. Tutaj firma Genesis wzięła sobie do serca starą prawdę, że klient musi być zadowolony z zakupu na każdym etapie i zadbała, by kupujący był zadowolony, co niestety nie jest regułą w naszych czasach. Niby drobny szczegół, ale jako handlowiec z długoletnim stażem, potrafię docenić dbałość o zadowolenie klienta. Tak, wiem, że większość z nas takie kartony wyrzuca na śmietnik, jednakże, jeśli ktoś wydaje parę złoty więcej na taki sprzęt, czasem lubi widzieć, że producent czy importer się stara, by klient był zadowolony. 

Dalej, jest tylko lepiej. Poszczególne elementy fotela są bardzo pieczołowicie zabezpieczone i doskonale zapakowane. Tutaj nic nie pozostawiono przypadkowi i każdy element jest zabezpieczony kartonikami i dodatkowo owinięty porządną porcją folii bąbelkowej. Moim zdaniem trochę przesadzili, ale z dwojga złego wole mieć za mocno zabezpieczony towar niż oszczędnie spakowany jak to bywa najczęściej. Na szczęście dla nas, nie znajdziemy w środku nieczytelnej kserówki z manualem składania, lecz prostą i przejrzystą instrukcję w dodatku wydrukowaną na porządnym papierze. Podobnie rzecz się ma ze śrubami montażowymi, które zapakowane są na doskonale opisanym blistrze. Nie sposób pomylić kolejności użycia śrub, które dodatkowo są zaskakująco wysokiej jakości. Po przejściach z poprzednim fotelem, szczególnie właśnie ten element od razu przykuł mój wzrok.

Samo skręcanie fotela, jest banalnie proste i nie nastręczy trudności nawet największemu laikowi, pod warunkiem, że będzie się trzymał ściśle wskazówek z instrukcji montażu. Kilka lub kilkanaście minut później, w zależności od naszych zdolności manualnych możemy się cieszyć nowym nabytkiem. Pierwsze co nam się rzuca w oczy to wysoka jakość poszczególnych użytych materiałów. Siedzisko jest pokryte w całości tzw. skórą ekologiczną, która jest naprawdę dobrej klasy, bo mimo kilkumiesięcznej intensywnej eksploatacji przez nastolatka, nie widać na niej żadnych przetarć czy pęknięć.

Co ciekawe, środek siedziska oraz poduszka lędźwiowa są pokryte perforowaną sztuczną skórą, co szczególnie docenimy w gorące letnie dni. I tu kolejna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę, bowiem Genesis Nitro 790 jest wyraźnie szerszy od zwykłych foteli gamingowych. Tutaj nie mamy wrażenia jakbyśmy siedzieli w sportowym fotelu, który z zasady zapewnia nam doskonałe trzymanie boczne, lecz czujemy się jak w wygodnym prezesowskim fotelu. Nie ukrywam, że dla nastolatka, który nie potrafi dłużej siedzieć w spokoju, jest to doskonałe rozwiązanie. Oczywiście sama poduszka lędźwiowa oraz zagłówek wypełnione są tzw. „memory foam”, czyli pianką z pamięcią kształtu, by zapewnić jak najlepszy komfort użytkownikowi.

Rączki wyglądają jakby wykonano je w całości z plastiku, ale tutaj czeka nas zaskoczenie, bowiem tak naprawdę mamy do czynienia z miękką i przyjemną w dotyku pianką. W dodatku wszechstronność możliwości regulacji tego elementu pozytywnie zaskoczy nawet największego malkontenta. No i coś, za co mój syn tak polubił ten fotel, to fakt, że bezkarnie może się bujać a dzięki funkcji „frog”, gdzie można zablokować tryb bujania w najwygodniejszy dla niego kącie wychylenia, ustawiając w ten sposób najlepszą pozycję, szczególnie gdy ogląda Youtube czy Twitcha z kotem na kolanach. No i raczej nietrudno zgadnąć, że dla Młodego jest to jedna z bardziej ulubionych pozycji na tym fotelu :)

Genesis wie jak zadbać o komfort gracza

Fotel gamingowy Genesis Nitro 790 okazuje się nad wyraz dojrzałą i przemyślaną konstrukcją, która może z powodzeniem rywalizować z konkurentami o dużo większej renomie. Nie jest to może fotel klasy Secretlaba, ale spokojnie kładzie na łopatki inne firmy jak np. Diablo, którego miałem szansę oglądać, jak wygląda po kilkumiesięcznym użytkowaniu przez podobnego młodzieńca. Tutaj widać, że zadbano o komfort użytkownika i nie zapomniano, że niemal każdy gracz po zaciętej rozgrywce ma czasem chęć na chwilę relaksu i odprężenia. Czasem, gdy widzę jakie coraz bardziej wymyślne pozy przybiera na tym fotelu mój pierworodny, z tym większym szacunkiem myślę o projektantach tego sprzętu.

Jednak skłamałbym, gdybym określił, że jest to fotel idealny, bo taki nie jest. Owszem mamy tu do czynienia z podnośnikiem gazowym klasy czwartej, który udźwignie nawet stupięćdziesięciokilogramowego gracza, ale jak dla mnie ma jednak za mały zakres regulacji wysokości. Jeśli ktoś jest naprawdę słusznego wzrostu tzn. przynajmniej powyżej 195 cm, to zakres regulacji wysokości siedziska istotnie może go nie zachwycić. Niestety, jest to raptem zakres około 10 cm, co może trochę nie każdemu trafić w gusta. Jednakże akurat w przypadku mojego syna, który ma ok. 180 cm wzrostu, zakres tej regulacji jest absolutnie wystarczający do jego potrzeb. Kolejnym minusem jest cena tego sprzętu - ponad 900 zł, co jest dość sporym wydatkiem, a w tej cenie można znaleźć bardziej renomowane fotele. Obecnie jeszcze trwa przecena na ten model i można go zakupić w nieco diabelskiej cenie 666 zł co powoduję, że warto pomyśleć na zakupem tego krzesła bo w tej cenie to już bardzo łakomy kąsek.

I tutaj chciałbym coś dodać. Zwykle dostaję sprzęt do recenzji na czas ok. dwóch tygodni i zazwyczaj sprzęt idzie do kolejnego testera, tutaj jednak recenzowany fotel jest użytkowany przez mojego nastoletniego syna od listopada 2019. Co warto podkreślić, wszystkie zdjęcia fotela z tego wpisu pochodzą z końcówki marca 2020. Sami możecie ocenić stopień wizualnego zużycia sprzętu. 

Plusy

- funkcja bujania z blokadą

- szersze siedzisko

- kąt odchylenia oparcia do 165 °

- wykonany z wysokiej jakości materiałów

- mega wygodny

- lczy już pisałem, że jest mega wygodny ?

Minusy

- cena ponad 900 zł nie należy do najniższych

- mały zakres regulacji wysokości siedziska

PS

Obecnie można skorzystać z kilku fajnych promocji naraz, zakupując sprzęt tej marki. W oficjalnym sklepie Genesis można kupić fotel gamingowy Nitro 790 za kwotę 666 zł, a dodatkowo przy zakupie dowolnego fotela nie płacimy za jego wysyłkę. Można też skorzystać z tej promocji by "legalnie okraść Genesis".