PlayStation 5 miewa problemy z artefaktami obrazu. Pechowcy zwracają sprzęt

Strona główna Aktualności

O autorze

Dokładnie tak, jak zbyt wysoko podkręcona karta graficzna – zauważają użytkownicy i są zmuszeni zwrócić konsolę do sklepu.

Artefakty, czyli przekłamania w generowanej grafice w formie nieoczekiwanych kształtów czy kolorów, pojawiają się wtedy, gdy do bufora ramki trafia zniekształcony sygnał. Zazwyczaj wskutek zbyt wysokiej temperatury lub przesadzonej częstotliwości zegara taktującego. Dlatego też jest to zjawisko znane przede wszystkim entuzjastom podkręcania, ale, jak się okazuje, nie tylko im.

Na problemy z artefaktami skarżą się także niektórzy posiadacze PlayStation 5, których konsole, jak sami zauważają, generują migoczący i zdecydowanie nieoczekiwany obraz.

Do sieci trafiło co najmniej klikanaście nagrań dokumentujących tego rodzaju przypadłość. Oprócz typowych artefaktów geometrycznych, widzimy na nich m.in. całkowite lub częściowe gaśnięcie obrazu, a także błędy w wyświetlaniu kolorów.

Słowem, chleb powszedni w przypadku intensywnego overclockingu, co jednak na prawidłowo funkcjonującej konsoli nie powinno mieć miejsca i jest równoznaczne z awarią.

Sony wprawdzie nie zabrało jeszcze głosu, ale wniosek wydaje się jasny: w sklepach trafiają się wadliwe egzemplarze PS5, których układ graficzny nie jest w stanie utrzymać stabilności. Pytanie, jaka jest przyczyna, skoro procedura produkcyjna chipów krzemowych obejmuje dokładne testowanie każdej sztuki przed wysyłką do montowni.

Teorii jest kilka. Jeden z prawdopodobnych scenariuszy zakłada, że błędny montaż doprowadza do przegrzewania, czy to GPU czy pamięci VRAM. Niemniej równie dobrze winna może być sama grafika, gdy nie radzi sobie z agresywnie ustawionym zegarem. Przypomnijmy: do 2,23 GHz.

Tak czy inaczej, każdorazowo oznacza to konieczność zwrotu sprzętu do sklepu. A tu z kolei rodzi się inny problem, bo egzemplarzy na sprawną wymianę nie ma. Rozwiązaniem doraźnym byłoby skręcenie taktowania z poziomu firmware'u, tyle że ucierpi wydajność, a nie znając odsetka wadliwych PS5, nie ma sensu choćby sugerować tak drastycznego kroku.

Według szacunków przedstawionych w raporcie giełdowym, Sony zamierza do końca I kwartału fiskalnego 2021 r. sprzedać 7,6 mln konsol PS5. W takim wypadku na pewno nie może milczeć w nieskończoność, jeżeli zaczyna dochodzić do niespodziewanych zwrotów.

© dobreprogramy
s