PornHub zakazany w Tajlandii. Mieszkańcy protestują i szukają sposobu na obejście cenzury

Strona główna Aktualności

O autorze

Tajlandia zakazała korzystania z PornHuba, powołując się na lokalne prawo. Od teraz użytkownicy próbujący wejść na stronę otrzymają komunikat o zamknięciu międzynarodowego serwisu.

Jak podaje CNA, Puttipong Punnakanta, tajlandzki minister ds. cyfrowych wyjaśnił, że blokada była częścią wysiłków na rzecz ograniczenia dostępu do stron pornograficznych i hazardowych. Podkreślił, że takie treści są zgodnie z ustawą nielegalne na terenie Tajlandii.

Nie tylko PornHub stał się ofiarą tajlandzkich przepisów. Rząd zdecydował się zamknąć około 190 innych stron oferujących pornografię. Nowy zakaz wszedł w życie 2 listopada, co wywołało duże oburzenie wśród Tajlandczyków. Na Twitterze rozpętała się burza, a użytkownicy krytykowali nowe prawo oznaczając swoje posty hasztagiem #SavePornHub.

Na ulicach pojawiło się kilkadziesiąt osób protestujących pod budynkiem ministerstwa z banerami nawołującymi do przywrócenia PornHubu. Aktywiści zapowiedzieli, że będą walczyć o przywrócenie tej oraz podobnych stron. Zwłaszcza że, jak wynika z danych udostępnionych przez serwis, tajlandzcy użytkownicy spędzili w serwisie w zeszłym roku średnio więcej czasu, niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Jak wynika z danych firmy analitycznej Top10VPN, coraz więcej Tajlandczyków poszukuje informacji na temat korzystania z sieci VPN, umożliwiającego obejście cenzury. Po tym, jak PornHub stał się niedostępny, poszukiwania wirtualnych sieci prywatnych wzrosły o 640 proc. względem października czy września.

© dobreprogramy
s