reklama

Porządków ciąg dalszy - Google sprzedaje SketchUp

Strona główna Aktualności

O autorze

Związał się z portalem dobreprogramy w 2009 roku. Zaczynał jako autor newsów, ma na koncie także kilka artykułów. Obecnie prowadzi cykl podsumowania blogów, w ramach którego opisuje tygodniową aktywność blogerów dobrychprogramów.

Google poinformował o sprzedaży SketchUp - aplikacji wykorzystywanej między innymi do tworzenia modeli 3D dla Google Earth.

W ostatnim czasie Google przeprowadza porządki w swojej potężnej bazie produktów i usług. Od ogłoszenia ostatniej czystki minęło zaledwie kilka dni a korporacja już informuje o kolejnych zmianach. Tym razem Google pozbywa się aplikacji SketchUp - jednak w odróżnieniu od Picasy dla Linuksa SketchUp nie zostanie skasowany, lecz sprzedany. Oprogramowanie wraz z całym zespołem trafi wkrótce w ręce Trimble Navigation, firmy zajmującej się rozwiązaniami z dziedziny pozycjonowania GPS. Już pod nowym szyldem SketchUp zostanie rozbudowany o liczne funkcje przydatne w przemyśle budowlanym. Co ważne darmowa wersja SketchUp będzie cały czas rozwijana i nie zniknie z rynku. Utrzymane zostanie także wsparcie dla Google Warehouse i Google Earth. Przypomnijmy, Google kupił SketchUp w 2006 roku. Aplikacja miała niebagatelny wpływ na popularyzację modeli 3D w mapach Google. SketchUp był także dostępny w płatnej wersji Pro, która znalazła zastosowanie wśród twórców gier, architektów, dekoratorów wnętrz, inżynierów i w szeroko rozumianej edukacji.

Pozostaje zadać sobie pytanie czy ostatnie porządki w bazie produktów Google to jednorazowa akcja czy może początek trwałego trendu. Faktem jest, że internetowy gigant jest obecnie niewyobrażalnie rozrośnięty, co utrudnia spójny rozwój korporacji i konsolidację usług. Google zdał sobie najwyraźniej sprawę, że nie jest w stanie zajmować się wszystkim naraz. Osobiście uważam, że to nie koniec i wkrótce usłyszymy o kolejnych zmianach.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić