Prace nad wiosenną aktualizacją Windowsa 10 nabierają tempa. Microsoft skupia się na detalach

Strona główna Aktualności
Prace nad Windowsem 10 19H1 nabierają tempa (depositphotos)
Prace nad Windowsem 10 19H1 nabierają tempa (depositphotos)

O autorze

Microsoft wychodzi naprzeciw wszystkim testerom, którzy zdecydowali się skorzystać z opcji przeskocz naprzód, a tym samym chcą sprawdzać nowości przygotowywane dla Windowsa 10 na wiosnę. Na tej gałęzi pierwsze zmiany pojawiają się dopiero od niedawna, a największą jak dotąd, zauważalną nowością był przede wszystkim nowy ekran logowania z rozmytym tłem. Taka wersja lepiej pasuje do obecnego wzornictwa w Windowsie 10, gdzie często pojawia się efekt przezroczystości i rozmazania. Tymczasem od kilkudziesięciu godzin insiderzy mają okazję korzystać z kolejnej kompilacji Windowsa 10 19H1, którą oznaczono numerem 18242.

Tym razem wiosenną aktualizację systemu dopracowano przede wszystkim pod kątem drobiazgów, choć od razu warto zaznaczyć, że wiele usuniętych usterek pokrywa się z tymi, które rozwiązano ostatnio jeszcze na gałęzi Redstone 5. I tak na przykład warto tylko przypomnieć, że chodzi między innymi o wyeliminowanie błędu niepoprawnego wyświetlania ikon i miniatur, jeśli na pulpicie znajdował się plik wideo, odtwarzania dźwięku przez Bluetooth, o ile dana aplikacja korzystała także z mikrofonu, czy nieuzasadnionego, nadmiernego zużycia energii w części programów, w tym na przykład w OneNote.

Inna część wyeliminowanych usterek dotyczy już jednak tylko kompilacji dla testerów 19H1. Warto odnotować między innymi usunięcie problemu utraty koloru tła niektórych powiadomień w Centrum Akcji, naprawę renderowania części PDF-ów podczas ich przeglądania w przeglądarce Edge oraz wyeliminowanie usterki funkcji Windows Hello, która podczas logowania mogła spędzać zbyt wiele czasu na przygotowywaniu się. Ponadto z nowego Windowsa zniknęła część problemów z funkcji Narratora oraz związana z zapisywaniem plików w aplikacjach, co w niektórych przypadkach mogło skutkować niekontrolowanym zamknięciem programu.

Nie jest to jeszcze pełna lista zmian w nowym wydaniu, a o wszystkich jak zwykle można przeczytać na blogu Windowsa. Na koniec warto jeszcze dodać, że mimo szeregu poprawek, w systemie wciąż znane są inne błędy, w tym przypadku również zbieżne z tymi z testowej wersji październikowej aktualizacji. Jest więc mowa o niewłaściwych wskazaniach użycia procesora w Menedżerze zadań oraz migotaniu strzałki pozwalającej rozwinąć listę procesów działających w tle.

Dodatkowo insiderzy są ostrzegani przed kłopotliwym przechodzeniem pomiędzy pierścieniami dystrybucji aktualizacji. Microsoft zaznacza, że jeśli zainstalowana została kompilacja z szybkiego pierścienia, zaś tester zdecyduje się przełączyć ponownie do wolnego pierścienia, napotka na problemy na przykład z aktywacją trybu dla deweloperów. Aby korzystać z dodatkowej zawartości trzeba więc pozostać na szybkim pierścieniu, bo na tę chwilę tylko tu pozwala się na jej instalowanie.

© dobreprogramy