reklama

Propozycje Google'a przedstawione KE nadal nieznane, podobno będzie okno wyboru wyszukiwarki

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Google zamierza zawrzeć ugodę w sprawie nadużywania monopolu na rynku wyszukiwarek z regulatorami Unii Europejskiej między innymi przez odpowiednie oznaczanie wyników pochodzących od jego partnerów oraz z jego własnych usług. Amerykańska firma została oskarżona także o kopiowanie opinii o restauracjach i zawieranie hamujących rozwój rynku umów z dostawcami reklam. Proponowane rozwiązania nie podobają się jednak konkurentom Google'a — Microsoftowi, OpenStreetMap, Foundem i innym — mimo że jeszcze ich nie widzieli.

Wiemy już, że Google opracuje lepsze metody odróżniania treści partnerów lub konkurencji od wyników wyszukiwania, podobno zaproponował również, że na swoich stronach umieści odnośniki do innych wyszukiwarek. Jeśli zaproponowane zostało oznaczanie etykietami lub jakaś zmodyfikowana wersja takiego rozwiązania, szczerze mówiąc to będzie niewypałpowiedział David Wood, prawnik grupy ICOMP skupiającej konkurentów Google'a w Brukseli, po czym dodał, że grupa jeszcze nie widziała propozycji i KE im ich nie wyjaśniła.

Biorąc pod uwagę fakt, że Google dla większości Europejczyków jest głównym wejściem do Internetu, decyzje KE w tej sprawie będą miały decydujący wpływ na to, co obywatele UE kupują, czytają, oglądają czy jedzą. Zanim zostaną wprowadzone jakiekolwiek zmiany, propozycje Google'a zostaną przetestowane (podobno test już jest przygotowywany) i prawdopodobnie dopiero wtedy konkurencja zobaczy propozycje w pełnej krasie. Wood już zapowiedział, że będą konstruktywnie krytykować rozwiązanie. Warto zauważyć, że jest to dla konkurentów Google'a druga szansa na wymuszenie wprowadzenia zmian, które amerykańska Federalna Komisja Handlu uznała za zbędne.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama