Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Blogger od kuchni" - wywiad z gowain

W komentarzach pod ostatnim wywiadem wielu z Was proponowało gowaina do kolejnego wywiadu. Jest on ciekawą osobą, do tego bloguje na DP od pewnego czasu, a więc nadaje się:) Zapraszam więc do wywiadu z kolejnym blogerem.

1. Nieśmiertelne pytanie na początek, a więc czym się zajmujesz na co dzień? Szkoła, nauka czy po prostu chwalisz życie?

Szkoła, szkoła... szkoła życia :) Czyli tak na prawdę prowadzę własną firmę już od... hmm, od drugiego roku studiów bodajże - czyli z 5 lat będzie. A w firmie, jak to firmie - przedsiębiorca wiadomo jak ma. Siedzi (czasami leży) i kaskę liczy, na wczasy co po chwilę jeździ i w ogóle ma “lajtowe” życie. Tak pewnie sobie sporo osób wyobraża życie “prywaciarza”, no ale tak kolorowo nie ma. Praca od rana do nocy, użeranie się z klientami (pozdrawiam :P), ZUS, podatki, ble, ble, ble. Ale takie życie się chciało, to trzeba trzymać się obranej ścieżki. A co tak właściwie robię? Cytując branżowy hicior - Internety robię :D
Strony internetowe, plakaty, ulotki, opakowania i wiele, wiele innych podobnych rzeczy - czyli praktycznie wszystko od A do Z co potrzebuje firma, chcąc zaistnieć na rynku :)

2. Nick i avatar ma dla Ciebie specjalne znaczenie czy obie te rzeczy są przypadkowe?

Nick to poniekąd śmieszna historia i głęboko skrywana tajemnica :P Chyba jakoś z czasów przed liceum. Trzeba było jakoś bytować w internecie, więc potrzebny był nick, a że był to okres “młodzieńczej” fascynacji rycerzami Okrągłego Stołu to wybór padł na... Sir Gawaina... no ale, że w rozwoju technologicznym świat był trochę przed Polską to nick był na kilku serwisach zajęty. Zmieniło się jedną literkę w nazwisku rycerza i tak zostało - W większości zakamarków internetu ta ksywka była wolna, więc nie było potrzeby zmieniania - ot cała tajemnica.

r   e   k   l   a   m   a

Czas na avatar... Kto mnie zna i widział to chyba się domyśla :) Może mało oryginalny, może sporo osób go używa, ale jakoś stał się moją “twarzą” i uprzedzam pytania - nie zamierzam go zmieniać.

3. Blogujesz już drugi rok, a na portalu jesteś od kilku dobrych lat. Dlaczego zacząłeś blogować i dlaczego właśnie tutaj na DP?

Dlaczego zacząłem blogować? Szczerze? Przez HotZlot - tak w ogóle, ta impreza odmieniła moje dobroprogramowe życie :) Po tym jak dostałem się na ten magiczny, mój pierwszy HotZlot postanowiłem, że na drugi też muszę jechać - a jak najlepiej zrealizować ten cel? Przez blogowanie i udzielanie się na portalu. Tak też po dziś dzień robię. Może moje wpisy nie są jakieś częste i regularne - ale jak tylko znajduję trochę czasu, to staram się coś skrobnąć. Mam kilka tematów w głowie, ale brakuje jak na razie czasu, jaki musiałbym poświęcić na rzetelne rozeznanie tematów. A dlaczego DP? Bo to miejsce gdzie czuję się dobrze, gdzie jest spora grupa fantastycznych osób, często pasjonatów takich jak ja :)

4. No właśnie, tematy, skąd je czerpiesz? Spontanicznie, czy raczej każdy temat jest długo i dokładnie przemyślany?

Różnie bywa, czasami tematy wymagają dokładnego tzw. researchu, a czasami są to spontaniczne teksty. Te spontaniczne szybciej powstają, bo są efektem impulsu, danej chwili czy też obserwacji. Jednak zazwyczaj staram się jak najbardziej przyłożyć do wpisu, bo jak wiadomo bez szacunku autora do czytelników, nie będzie szacunku czytelników do autora :)

5. Kilku blogerów ma swoje serie wpisów, planujesz też jakąś serię czy raczej zostajesz przy skakaniu z tematu na temat?

Skakanie z tematu na temat to odpowiadająca mi formuła :) Na serie trzeba mieć pomysł - a na razie nic się nie urodziły w mojej głowie, co by zasługiwało na więcej niż jeden wpis, ale nigdy nie wiadomo, może któregoś dnia zapali się odpowiednia lampka :)

6. Można jeszcze gdzieś w Internecie zobaczyć Twoją twórczość czy ograniczasz sie jedynie do DP?

Jedynie DP, zacząłem prowadzić bloga firmowego, ale szybko zdechł :P Permanentny brak czasu mi doskwiera odkąd założyłem firmę...

7. Pytanie które zawsze mnie nurtuje i ciekawi. Linux kontra Windows. Czy jednak takie wojenki to nie dla Ciebie.

Ogólnie nie bawią mnie takie wojenki, chociaż muszę przyznać, że czasami lubię napomknąć coś o ograniczeniu Linuxa - z racji tego, że w mojej pracy często używam programów takich jak Photoshop, Illustrator, Indesign, CorelDraw i innych, gdzie nie ma realnej konkurencji na Windowsie, a co dopiero na jakimś Linuxie :P Jednak raz za czas (tak może raz do roku), ściągam kilka świeżych dystrybucji, żeby sprawdzić co się zmieniło, jak wygląda i jak działa (i czy w ogóle działa :P). Jeśli miałbym używać komputera tylko do internetu i pisania w php, to myślę, że Linux byłby wystarczający.

8. Czyli jednak Windows. Zapewne zdążyłeś jus sprawdzić nowe dziecko z Redmond. Odczucia takie jak ogółu czyli negatywne, czy raczej widzisz same zalety Windows8?

Tak, zdążyłem przetestować, a konkretniej zaktualizować bez większego testowania. Dosyć długo opierałem się przed upgradem - czytałem sporo wpisów na DP o nowym Windowsie, analizowałem, czytałem, myślałem i ostatecznie skusiła mnie cena. Na początku jednak ciężko się było przestawić na nowe menu start, ale po kilkudniowej obserwacji uświadomiłem sobie, że jedyne z czego korzystałem w starym menu start to była opcja “Uruchom” - także doinstalowałem “Classic Start Menu” i jestem zadowolony. Do gustu przypadł mi nowy wygląd okienek, minimalizm, a także nowy menadżer plików - kolejkowanie kopiowania, nie zatrzymywanie się kopiowania jak jakiś plik się powtarza - małe rzeczy, a cieszą. Wad też jest kilka, ale w codziennym, zwykłym użytkowaniu jakoś nie są zauważalne aż tak.

9. Po której stronie widzisz siebie? Oprogramowanie czy raczej sprzęt.

Z różnorakiego oprogramowania korzystam na co dzień, co nieco piszę też sam, więc... mam go na tyle dość, że dużo większą frajdę sprawia mi sprzęt - od części komputerowych, po różnego rodzaju gadżety i nowinki technologiczne. Zakup nowego procesora, wymiana dysku twardego, czasami rozwiązanie problemu sprzętowego w komputerach znajomych, to coś co tygrysy lubią najbardziej :) Poniekąd z tego też powodu wybrałem się w tym roku na CeBIT i nie zawiodłem się - chociaż późna decyzja o wyjeździe spowodowała, że mogliśmy tam być tylko jeden dzień, ale myślę, że spożytkowaliśmy go jak najlepiej - ogrom wystaw, sprzętu, nowości jest niesamowity - jak tylko będzie ktoś miał okazję i możliwość to polecam pojawić się tam w przyszłym roku.

10. Czyli plan, aby w przyszłym roku zabawić dłużej jest:)

Oj tak - jak tylko będzie okazja, to myślę, że dwa dni to byłoby optymalnie. W tym roku to był supermaraton - 1700km w 24h, w tym 6 godzin zwiedzania hal, a reszta to podróż :) Mimo takiej gonitwy udało się spotkać Kristova z Redakcji co było miłym zaskoczeniem - w końcu ktoś kto mówił po polsku :P

11. A na poważnie, jakiś czas temu napisałeś recenzję Playbooka, jakby nie patrzeć niszowego sprzętu w Polsce. Masz go jeszcze? I czy zamierzasz coś jeszcze o nim skrobnąć, bo nie ukrywam, że urządzenie wówczas mnie zainteresowało

Oczywiście, że mam - niszowy raczej ze względu praktycznie zerowej reklamy na rynku polskim, no i pewnie ceny w momencie premiery. Jednak jakby na to nie patrzeć, mimo bodajże 2 lat na rynku, sam tablet nie postarzał się aż tak. A czy zamierzam coś skrobnąć... może i niektórych zaskoczę, ale tak - choć jak na razie czekam na zapowiedzianą aktualizację do BB10, która być może pojawi się na dniach / tygodniach (przecieki mówiły o połowie marca, potem końcu marca, a jak będzie to zobaczymy). Czekam i się doczekać nie mogę, bo mimo tych dwóch lat, nowy OS ma szanse tknąć nowe życie w to urządzenie. Tyle nowych możliwości... ahh :) BlackBerry było dla mnie zawsze obcą, drogą firmą, natomiast z momentem jak udało się wygrać Playbooka, to zacząłem się interesować samym BB, jak i otoczką, która jest zbudowana dookoła tej firmy i powiem szczerze zakochałem się w tej filozofii, w tym dbaniu o klienta, dopracowaniu sprzętu, jak i inwestowaniu w deweloperów - coś niesamowitego :)

12. Czyli w najbliższej przyszłości wymiana Twojego Windows Phone na coś ze stajni BlackBerry czy niekoniecznie?

Lumia 800 mi jak najbardziej, na dzień dzisiejszy odpowiada, choć przyznam, że i pewnie z jakiegoś, nowego BlackBerry byłbym zadowolony. To co lubię w telefonach/smartfonach to dobre, solidne wykonanie, a taka właśnie jest moja Nokia. Niczego mi nie brakuje w niej, chyba dlatego, że głównie służy do dzwonienia i odbierania maili, tudzież przeglądania internetu. Do bardziej wymagających czynności mam Playbooka, laptopa lub PC.

13. Kilka razy pisałeś o różnych spotkaniach na których byłeś (SmartDevCon, byłeś w zeszłym roku na N9Party, oczywiście HZ i podejrzewam, że zahaczyłeś w swoim życiu jeszcze kilka innych), traktujesz to jako odskocznia od codzienności czy jako spotkania wnoszące coś nowego w Twoje życie?

Odskocznia od codzienności wnosząca wiele nowych rzeczy do mojego życia - czyli połączenie przyjemnego z pożytecznym. Muszę się publicznie przyznać, że jestem człowiekiem uzależnionym od konsumowania informacji - wiadomości, ciekawostek, nowinek i wielu innych rzeczy. Także oprócz relaksu jakim są różnego rodzaju warsztaty / spotkania wynoszę z nich sporo nowego wiedzy. Z racji charakteru mojej pracy (tryb siedzący samotnikowy :P), wykorzystuję prawie każdą sytuację, żeby się gdzieś wyrwać. Czym więcej takich okazji, tym lepiej :)

14. Na koniec HotZlot. Byłeś na nim już kilka razy. Może będziesz pierwszy który skrytykujesz ten ewent, czy jednak nie:)

Tak będę pierwszy! Byłem dwa razy, TYLKO dwa razy! - dlaczego się pytam?! Piwo jest tam zimne, dziewczyny są, całymi dniami się gada o sprzęcie, o IT, a do tego faceci mają kraciaste koszule... A tak serio to nie da się czegoś takiego skrytykować. HZ dla miłośników IT jest jak Mekka dla wyznawców Islamu - raz w roku trzeba tam obowiązkowo być! Widać, że Redakcja co roku stara się wkładać mnóstwo sił i serca, żeby wszystko było jak najlepiej przygotowane. A niespodzianki takie jak zeszłoroczne zawody w siatkówce, sprawiają, że grupa integruje się jeszcze lepiej, bawi się jeszcze lepiej i... nie może chodzić na następny dzień, więc siedzi na wykładach :) HZ to idealna odskocznia od życia codziennego i życzę sobie, żeby mnie tam nie zabrakło w tym roku.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.

Oczywiście propozycje kolejnych blogerów jak najbardziej wskazane 

hobby inne

Komentarze