Specjalista ds. teleinformatycznych i kontakty z firmami z zewnątrz (uzupełnienie) cz.16 (Sezon drugi „Mody na sukces”, czyli powrót) (16.1)

No to witam z powrotem

Witam z powrotem u “specjalisty ds...”, temat może już wyeksploatowany, ale przynajmniej
kilkunastu użytkowników pytało czy będzie ciąg dalszy. Do tego wywiad ze mną (z przed
kilku miesięcy), w którym mówiliście, że nie macie dość. Więc po przerwie wracam do mojego kochanego tematu. A że od zakończenia pierwszego cyklu trochę działo w mojej firmie, więc zaczynam sezon drugi :).

Przed przerwą pisałem o tym co zrobiłem przez 2 lata mojej pracy. Opisałem po krótce jakie zadania czekają mnie w najbliższej przyszłości. Niestety życie zweryfikowało moje plany i zająłem się czymś całkiem innym, no ale o tym w kolejnych wpisach (o ile jeszcze postaną!!!) pochwalę się co dalej u szpitalnego informatyka.

Dziś chciałbym rozszerzyć ostatni wpis z serii “Specjalista ds...” na temat kontaktów z firmami z zewnątrz a dokładniej z dwoma firmami a mianowicie Kamsoft z Katowic oraz Probit z Wrocławia.

Kamsoft

Firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania dla potrzeb służby zdrowia. Ich oferta jest dość duża. Po szczegóły zapraszam na ich stronę. W mojej firmie używa,u pakietu programów KS-PPS (Kamsoft - Podstawowy Program Świadczeniodawcy),
który służy do wprowadzania wszelkich zabiegów jakie wykonują nasze jednostki za rzecz
pacjenta. (wszelkie porady, zabiegi, operacje itp.). Po wprowadzeniu danych raz w miesiącu przesyłane są do NFZ celem weryfikacji wykonanego kontraktu. Wprowadzaniem danych zajmuje się 17 osób rozlokowanych w 4 poszczególnych budynkach. Użytkownicy w głównym budynku (gdzie również znajduję się serwer tego programu) mają lokalnie zainstalowaną wersję programu, użytkownicy w 3 pozostałych lokalizacjach łączą się z serwerem poprzez zdalny pulpit. Zdaje mi się, że już to kiedyś opisywałem, ale nie mogę wykopać przy którym to było wpisie.

Jak dla mnie firma cudo (bez przesady), jakikolwiek problem, który się pojawia się jest
rozwiązywany w ciągu kilku godzin. Nie zdarzyło mi się, żeby odesłano mnie z kwitkiem lub
kazano czekać w nieskończoność. Zawsze jest dostępny jakiś technik. Firma ta praktycznie wszelkie problemy rozwiązują zdalnie. Niejednokrotnie pomagano mi w problemach komputerowych niezwiązanych bezpośrednio z programem PPS. Dzięki pracownikom tej firmy zrozumiałem “potęgę” Windowsa 2008 Server. Pierwszego pracownika poznałem na żywo po jakim roku naszej współpracy i rozmowa z nim była na poziomie równy z równym. Do tego kilkakrotnie byłem na bezpłatnych szkoleniach i konferencjach organizowanych przez Kamsoft.

Probit

Firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania finansowo - księgowego zarówno dla dużych jak i małych firm. U nas oprogramowanie “odpowiada” za przepływ pieniędzy, “spis” danych o pracownikach oraz inwentaryzację posiadanego mienia. W programie tym pracuje 9 osób. Program zainstalowany jest na lokalnym serwerze, a wszystkie osoby pracują w głównym budynku szpitala. Nie więc tu problemu z VPN’em czy Zdalnym pulpitem. No ale o tym też chyba już wspominałem :)

Niestety nie mogę wyrazić się o firmie Probit w sposób jaki opisałem firmę Kamsoft. Firma
ta większość problemów rozwiązuje lokalnie tzn. fizycznie przyjeżdża technik i naprawia
pojawiające się problemu. Bo podobno nie ma możliwości naprawy tego zdalnie (choć
niejednokrotnie winę za taki stan rzeczy ja jestem obwiniany). Niejednokrotnie zdarza się, że od pojawienia się problemu do jego rozwiązania mija kilka dni, w tym czasie musiał się tu pojawić kilkakrotnie. Nie chciałbym opowiadać więcej bo mógłbym negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy i tym samym zostać posądzony o zniesławienie.

Coś na koniec

Ja widać dwie różne firmy, dwa różne podejścia do klienta, czy dobre, czy złe nie mi to oceniać, ale tak to niestety (a może stety) wyglądają dwie najważniejsze firmy informatyczne dla mojej firmy. Nie chciałbym również, aby ten tekst został uznany za sponsorowany, bo taki nie jest. Jednocześnie jeżeli któraś z zainteresowanych stron (czytaj producentów wyżej wymienionego oprogramowania) poczuła się urażona to z góry przepraszam, ale takie są niestety fakty.

Oczywiście zachęcam do komentowania i czekam na wasze opinie czy jest sens tworzyć ciąg dalszy specjalisty ds. teleinformatycznych czy raczej temat się przejadł, bo nie ukrywam, że człowiek jest próżny i lubi jak go chwalą:)

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.