Telegram zniknie ze sklepów z aplikacjami? Tego chce rosyjski rząd

Strona główna Aktualności

O autorze

Szyfrujący rozmowy komunikator Telegram popadł w niełaskę w Rosji, ale obywatele tego kraju nie zamierzają z niego rezygnować. Rosyjskie władze za to starają się wywrzeć nacisk na Apple i Google, by usunęły aplikacje Telegrama z dostępnych w Rosji sklepów z aplikacjami.

Konflikt Telegrama i Rosji trwa od 20 marca, kiedy to Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej nakazał operatorowi komunikatora udostępnienie kluczy szyfrujących FSB. Służby chciały uzyskać dostęp do korespondencji osób podejrzanych o terroryzm. Operator oczywiście odmówił, stawiając prywatność użytkowników ponad wyrokiem. Regulator rosyjskiego rynku telekomunikacyjnego w tym tygodniu zablokował już dostęp do serwerów Telegrama z sieci rosyjskich dostawców Internetu.

Zablokowano już sporo adresów IP, związanych z Telegramem. W poniedziałek wieczorem szef departamentu powiadomił o blokadzie 9 tysięcy adresów Telegrama i 600 tysiącach Amazonu. Dziś mówi się już o około 2,5 mln adresów IP, z czego 1,5 mln to serwery Google'a, pozostałe zaś to chmura Amazon AWS. Niestety rykoszetem dostał inny popularny komunikator – Viber. Przy masowym blokowaniu IP należących do Amazonu został odcięty dostęp także do adresów, z których korzystał nie tylko Telegram.

Kolejnym krokiem jest pozbawienie obywateli Rosji łatwego dostępu do aplikacji. Apple ani Google póki co nie komentują prośby Roskomnadzoru. Prawdopodobnie jednak byłaby to mało skuteczna blokada – aplikacja będzie wciąż dostępna w innych krajach i przynajmniej na Androidzie nic nie stoi na przeszkodzie, by zainstalować ją z innego źródła. Co prawda rosyjskie władze pracują nad wykrywaniem i usuwaniem krążących po sieci plików APK, ale wszyscy wiemy, że takie polowanie przypomina odcinanie głów Hydry – z jednego miejsca plik zniknie, w dwóch innych się pojawi.

Założyciel Telegrama Paweł Durow podważa zasadność blokady i trudno się z nim nie zgodzić. Jeśli Rosjanie chcą korzystać z szyfrowanych kanałów komunikacji, będą to robić bez względu na to, jak bardzo Roskomnadzor będzie starał się im to uniemożliwić. W każdej chwili można przerzucić się na inną usługę albo skorzystać z VPN-ów, by obejść ograniczenia rosyjskich dostawców Internetu. W zasadzie by obejść tę blokadę wystarczy proxy SOCKS5. Rosjanie skonfigurowali sobie nawet bota @socks5_bot na Telegramie, który zmienia ustawienia aplikacji osób z mniejszą wiedzą techniczną, by wciąż mogła korzystać z Telegrama.

© dobreprogramy

Komentarze