Komunikator Telegram zakazany w Iranie. Powodem skargi i bezpieczeństwo

Komunikator Telegram zakazany w Iranie. Powodem skargi i bezpieczeństwo

01.05.2018 10:09, aktual.: 01.05.2018 13:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Po zakazie korzystania z bezpiecznego komunikatora Telegram w Rosji program popadł w niełaskę w kolejnym kraju – Iranie. Powodem jest bezpieczeństwo oraz rzekome skargi obywateli. Decyzja zapadła w Sądzie Najwyższym w Teheranie.

Telegram jest bardzo popularny w Iranie. Korzysta z niego około 40 milionów osób – połowa obywateli tego kraju. Wyrok sądu nakazuje jedynemu w Iranie dostawcy Internetu nałożenie stałej blokady na serwery Telegrama, podobnie jak robi to z Facebookiem, Instagramem i Twitterem. Podstawą były przede wszystkim względy bezpieczeństwa i nielegalna aktywność prowadzona z pomocą komunikatora, zgłaszane przez różne służby w Iranie. Media wymieniają także skargi obywateli na komunikator, być może rzeczywiście wnoszone przez bardziej konserwatywną część społeczeństwa, której nie podoba się dążenie do zachowania prywatności. Na razie Telegram jeszcze działa w Iranie, ale to zapewne kwestia kilku godzin.

The net effect of the temporary ban of @Telegram in Iran last winter was the two-fold increase of the number of Psiphon (one of the popular anti-filtering apps in Iran) users. The number of daily users increased 10-fod during the ban. @arashzd @hooshmandk pic.twitter.com/MydSL8EfUA

— Taha Yasseri (@TahaYasseri) 30 kwietnia 2018Nie jest to pierwszy raz, kiedy władze Iranu starają się uniemożliwić obywatelom szyfrowaną komunikację. Ostatnio próbowały w styczniu, ale skuteczność blokady była niewielka. Obywatele zmuszeni do szukania innych rozwiązań masowo korzystali z usług obchodzących zakaz – na przykład Psiphoe. Liczba użytkowników tej usługi wzrosła 10-krotnie w czasie blokady Telegrama, co wyraźnie pokazuje, że Irańczycy nie zamierzają rezygnować z szyfrowanego komunikatora.

Naklejki z irańskiego komunikatora / aljazeera.com
Naklejki z irańskiego komunikatora / aljazeera.com

Władze Iranu zachęcają obywateli do korzystania z własnego rozwiązania. Komunikator, który ma zastąpić Telegram, nazywa się Soroush (w perskim słowo to oznacza anioła-posłańca albo głos nieba). Aplikacja nie cieszy się popularnością, gdyż obywatele obawiają się, że władze monitorują rozmowy (zapewne słusznie). Ponadto Soroush nie ma naklejek promujących zachodnią kulturę, ale za to dostał paczkę obrazków popierających Ajatollaha Chomejniego. Na znakach trzymanych przez dziewczynkę w khimarze są takie hasła, jak Śmierć Ameryce.

Programy

Zobacz więcej
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (112)