Twitter oznacza konta mediów państwowych. Specjalne etykiety otrzymali też politycy

Strona główna Aktualności
Twitter oznacza polityków, media czy ministerstwa /fot. GettyImages
Twitter oznacza polityków, media czy ministerstwa /fot. GettyImages

O autorze

Twitter wprowadza specjalne oznaczenia dla kont należący do mediów sponsorowanych przez państwa. Pod nazwą profili wyświetla się napis, a właściwie link, umożliwiający zasięgnięcie informacji na temat danego serwisu i jego sponsora. Nowa funkcja ma dotyczyć także niektórych urzędników państwowych.

Począwszy od dzisiaj, Twitter rozpoczyna oznaczanie profili, których tworzone treści mogą być zależne od właściciela, którym są państwa. Będą nim oznaczane wszystkie konta, w których władze danego kraju sprawują kontrolę nad treściami redakcyjnymi poprzez ich finansowanie lub poprzez presję polityczną czy kontrolę nad produkcją i dystrybucją. Kilka serwisów już otrzymało taką etykietę.

Są to na przykład rosyjskie RT, Sputnik czy Agencja Prasowa TASS. Oczywiście jest ich znacznie więcej. W przypadku rosyjskich mediów, są one oznaczone etykietą "Media państwowe w Rosji". Natomiast konta należące bezpośrednio do rządu, jak Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, otrzymują tytuł "Konto rządowe, Rosja". Oczywiście nową etykietę otrzymują nie tylko media sponsorowane przez Rosję.

Początkowo pojawią się one dla urzędników, ministerstw, znanych dziennikarzy i mediów należących do Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Francji. Prawdopodobnie jednak wkrótce rozleją się na cały świat, czyli także Polskę. Twitter mówi bowiem o chęci zmiany globalnej, ale katalogowanie wydawców to proces żmudny. I tak, każde z mediów otrzymuje adekwatną etykietę, po której kliknięciu zostaniemy przeniesieni do witryny zawierającej więcej informacji na temat, dlaczego dane konto zostało w ten sposób oznaczone.  

Twitter oznacza media opłacane z publicznych pieniędzy i wcale nie jest prekursorem tego pomysłu

Jak zaznaczają właściciele Twittera, takiej etykiety nie uzyskają media finansowane z publicznych pieniędzy ale posiadające pełną niezależność redakcyjną. Wśród nich wymienia się serwisy BBC, amerykańskie NPR, France24 czy RFI. Należy też zaznaczyć, że Twitter nie jest pierwszym serwisem, wprowadzającym tego typu oznaczenia.

Należący do grupy Alphabet Inc. serwis YouTube już od dawna stosuje tego typu etykiety. Są wyświetlane tuż pod kafelkiem zawierającym wideo i zawierają hiperłącze do Wikipedii, gdzie możemy przeczytać o szczegółach finansowania danego serwisu. Facebook pracuje nad podobnym rozwiązaniem, ale z wyraźnym podziałem, na media, które są finansowane z publicznych pieniędzy, ale rząd wywiera wpływ na ich treści, oraz na te niezależne redakcyjnie.

© dobreprogramy
s