Ważny partner Huawei przejmuje amerykańskiego producenta modułów Wi-Fi

Strona główna Aktualności
Zdjęcie poglądowe
Zdjęcie poglądowe

O autorze

Holenderski producent półprzewodników, NXP, poinformował, że wkrótce przejmie amerykańską Marvell Technology Group. Wbrew pozorom jest to kolejny epizod wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami, w którym tym razem sukces odtrąbić mogą Azjaci (w tym Huawei).

Marvell z siedzibą w Santa Clara w Kalifornii już niebawem stanie się własnością NXP. W rezultacie Holendrzy rozszerzą swe portfolio o szeroką gamę czipów łączności wykorzystujących technologie Wi-Fi i Bluetooth. Koszty tej transakcji to ponoć 1,74 mld dol. w gotówce, co jednak nie jest kwotą szczególnie wysoką – i wynika wprost z dużych problemów finansowych Marvella.

Qualcomm – Chiny 0:1

Sama ta transakcja to bardzo nieoczekiwany obrót spraw. W 2018 r. to NXP miało zostać wykupione. Spółką zainteresował się Qualcomm i nawet zdążyło dojść do podpisania wstępnej umowy. Tyle że wtedy na scenę wkroczyły chińskie organy regulacyjne.

Choć Qualcomm jest firmą zarejestrowaną w USA, ponad 65 proc. swych interesów prowadzi na terenie Chin, patrząc na produkcję i przepływ środków. Dlatego tamtejszym regulatorom udało się zapobiec przejęciu NXP, przez wskazanie przeszkód formalnych.

Mało tego, Qualcomm musiał zapłacić NXP 2 mld dol. kary umownej za zerwanie negocjacji. I bardzo możliwe, że teraz te właśnie środki są inwestowane w Marvell Technology Group.

Ale nie to jest w tej sprawie kluczowe. Dla Chin zdecydowanie ważniejsze są technologie Marvella, jak również sam Marvell; jego licencje i pozycja na rynku technologicznym.

Rękoma Holendrów w sankcje

A dlaczego dla Chin? Bo NXP to jeden z ważniejszych dostawców m.in. Huawei, który dotąd zamawiał u Holendrów moduły NFC. Teraz będzie mógł zamawiać także kontrolery Wi-Fi i Bluetooth. Uniezależni się od amerykańskich dostawców, takich jak Broadcom czy Qorvo, podległych władzom USA.

Gdyż chyba nikt nie wierzy, że po tym wszystkim NXP zrobi Chinom jakiegoś psikusa.

Oczywiście stanowisko NXP ogranicza się do przechwałek rozszerzonym portfolio. – Uważamy, że to kolejny istotny fundament w naszych kompleksowych rozwiązaniach dla klientów: łączność z przetwarzaniem i bezpieczeństwem – komentuje Rick Clemmer, dyrektor generalny NXP.

Co ciekawe, niektórzy zachodni dziennikarze śmieją się z tego, uznając Wi-Fi i Bluetooth za standardy przestarzałe, które "wkrótce ustąpią miejsca 5G". Wydaje się jednak, że trzeba być skrajnym ignorantem, aby sądzić, że NXP naprawdę chce oprzeć biznes na Marvellu.

Bardziej prawdopodobne, że rękoma Holendrów Chiny właśnie zapewniają sobie dostęp do tego, co próbuje odbierać im rząd USA. Jak pójdzie zgodnie z planem, to okrężną drogą będą mogli uzyskać nawet procesory w architekturze ARM.

Marvell ma odpowiednie licencje, a ciężko sobie wyobrazić, by Brytyjczycy z ARM zaczęli nagle nakładać ograniczenia na Holendrów z NXP. Tego rodzaju decyzja wywołałaby prawdziwy skandal w Europie, bez względu na związek NXP z Chinami.

© dobreprogramy