r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

WinNc – czyli „Norton Commander” stworzony z myślą o Windows 10

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Chociaż w kolejnych edycjach Windows, Microsoft nieustannie stara się ułatwić obsługę systemu, w tym również funkcjonalność Eksploratora, w pewnych sytuacjach niezastąpiony pozostaje dwupanelowy menedżer plików. To dobrze pamiętające czasy DOS-a rozwiązanie, do dzisiaj dla wielu może okazywać się najwygodniejsze, ale współcześnie oferowane aplikacje tego typu rzadko kiedy starają się podążać za wyglądem i potrzebami najnowszych systemów. Inaczej sprawa wygląda w przypadku WinNC; menedżera, który stworzony został z myślą o Windowsie 10 – sprawdźmy, jakie oferuje możliwości.

Na pierwszy rzut oka, główny obszar roboczy programu nie różni się wiele od tego, który znaleźć można na przykład w najpopularniejszym w tej dziedzinie Total Commanderze. Już na starcie podgląd podzielony jest na dwa okna, których zawartość można między sobą przenosić, w razie potrzeby wyświetlając dodatkowy podgląd struktury katalogów w formie drzewa. Stosować można również zakładki, pozwalające na korzystanie z wielu okien programu w ramach jednej instancji.

Inaczej wygląda jednak kwestia dostępności opcji: w WinNC paski narzędzi wypełnione są po brzegi, co z początku może być nawet nieco przytłaczające, choć docelowo przełoży się na większą wygodę obsługi. Paski narzędzi to również pierwszy z elementów, który został wzięty pod uwagę przy okazji dostosowywania aplikacji do najnowszego systemu Microsoftu. Styl ikon nawiązuje do tych systemowych i na tle konkurencyjnych programów rzeczywiście wygląda dość nowocześnie.

r   e   k   l   a   m   a

Drugi obszar, który zoptymalizowano pod kątem Windowsa 10 to skróty do systemowych opcji. Podczas poszukiwania dokumentów łatwo można się zatem odwoływać na przykład do listy ostatnio używanych lub ulubionych plików, synchronizowanej z systemowym Szybkim dostępem.

Chociaż w prostych, codziennych zastosowaniach darmowa wersja aplikacji może okazać się wystarczająca, to jednak dla chcących skorzystać z jej pełnego potencjału, rozwiązaniem może być wyłącznie zakup pełnej wersji. Odblokowuje ona dostęp do większości opcji w ustawieniach, a co za tym idzie – wielu możliwości personalizacji, co przekłada się na wygodę użytkowania i może być decydujące o tym, czy program przypadnie nam do gustu. Dożywotnia licencja w chwili tworzenia niniejszej publikacji to wydatek rzędu 130 złotych.

Na koniec warto także wspomnieć, iż choć interfejs programu jest teoretycznie spolszczony, to jednak tłumaczenie jest tylko częściowe. W efekcie nawet niektóre opcje głównego interfejsu opisane są zamiennie polskimi i angielskimi słowami.

Dodać należy również, że chociaż celem producenta było stworzenie menedżera dopasowanego głównie do Windowsa 10, aplikacja współpracuje również z wcześniejszymi wersjami systemu Microsoftu – 7 oraz 8.1.

WinNC dostępny jest do pobrania z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.