Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows To Go - Windows 8 bootowany z USB

Spis treści:


  • 1. Kilka słów wstępu
  • 2. Windows To Go tylko dla wybrańców?
  • 3. VMware Workstation 9 i problemy z USB 3.0
  • 4. Windows To Go - Instalacja
  • 5. Windows To Go - pierwsze uruchomienie
  • 6. Windows To Go - funkcje
  • 7. Wpływ sprzętu na pracę i wydajność
  • 8. Testy
  • 9. Podsumowanie

1. Kilka słów wstępu

W moim arsenale pendriveów i dysków przenośnych zawsze znajduje się przynajmniej jeden, który zawiera jakąś linuksopodobną dystrybucję. Oczywiście taką, którą można uruchomić bez instalacji. A to dlatego, że systemy operacyjne przeciętnego użytkownika mają tendencję do odmawiania współpracy w najmniej odpowiednim momencie. Nie wiem co prawda jaki moment jest odpowiedni na crash systemu, ale mniejsza o to. Wyobraźcie sobie sytuację, w której przybiega do was znajomy z przerażeniem w oczach, na granicy zawału i drżącym głosem mówi, że Windows nie chce się uruchomić. Oczywiście po chwili pada fundamentalne pytanie: czy uda się odzyskać jego 100 GB porn... znaczy bardzo ważnych dokumentów. Wszystko jest ok jeżeli chodzi o znajomego, który może poczekać ten dzień czy dwa, ale w pracy zawsze musi być to zrobione na JUŻ. Oczywiście na laptopie zawsze znajdzie się najważniejszy plik na świecie, który nie załapał się do backupu. I tu przychodzi z pomocą USB z linuksopodobnym systemem, którym szybko można dany plik wyciągnąć. Aktualnie do tego typu zadań specjalnych używam UBUNTU, który świetnie radzi sobie z różnego rodzaju sterownikami. Ale chwileczkę, przecież miało być o Windows 8! No właśnie. Pomyślałem, że skoro 99% problemów dotyczy Windowsa, to czemu nie upakować go na USB? Oczywiście takie rozwiązanie może mieć więcej zastosowań niż opisane powyżej. Można dzięki niemu nosić ze sobą zestaw najpotrzebniejszych aplikacji i konfiguracji bez dźwigania 2,5 kilogramowego klocka. Na uczelni, w pracy, u znajomego – wszędzie masz ze sobą swój ulubiony i jedyny słuszny system! ;P Piękne prawda? Zatem do dzieła!

2. Windows To Go tylko dla wybrańców?

Na stronie Microsoftu można znaleźć zdanie: „Windows To Go workspace is an enterprise feature of Windows 8 that enables users to boot Windows from a USB-connected external drive”. W skrócie: Windows To Go umożliwia uruchomienie Windowsa 8 z USB. Zaniepokoiło mnie jednak słówko enterprise, więc kierowany przeczuciem zerknąłem na tabelę z porównaniem wersji Windows 8.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety, tak jak myślałem, funkcja Windows To Go dostępna jest tylko w wersji Enterprise Windowsa 8. Oczywiście są sposoby na uruchomienie nawet Windowsa 7 z USB, ale mi zależało na przetestowaniu tego, czym chwali się Microsoft i sprawdzeniu co te przechwałki są warte. Ponieważ mam Windowsa 8 tylko w wersji Professional, musiałem zapytać wujka Google gdzie mogę znaleźć wersję dla ludzi biznesu. Po dłuższej chwili mogłem cieszyć się z 90 dniowej wersji trial, której ISO na moim dysku zajmowało 3,35GB. Was również zachęcam do testowania: http://msdn.microsoft.com/en-us/evalcenter/jj554510.aspx. Oczywiście trzeba się zarejestrować.

Instalację Windows To Go można przeprowadzić na 2 sposoby:


  • używając przyjaznego kreatora – dla ludzi, którzy potrzebują stworzyć tylko jeden dysk z Windows To Go,
  • używając PowerShella – przydatne jeżeli tworzymy wiele kopii dysku i wiemy co chcemy zrobić.

W związku z powyższym postanowiłem, że przedstawię Wam wersję z przyjaznym kreatorem. Jednak żeby go uruchomić trzeba mieć zainstalowanego... Windowsa 8 Enterprise. Nie będę przedstawiał procedury instalacji, ponieważ widziałem ją w innych wpisach. Wspomnę tylko o jednym istotnym szczególe, który wpłynął na prędkość instalacji.

3. VMware Workstation 9 i problemy z USB 3.0

Ponieważ do mojego laptopa (HP dv6-6030ew) nie wydano jeszcze stabilnych sterowników do karty graficznej (Przełączana ATI HD 6770m/ Intel HD3000), postanowiłem wstrzymać się z migracją do Windowsa 8. Na potrzeby tego wpisu skorzystałem z dobrodziejstw wirtualizacji. Sama instalacja przebiegła bez problemu. VMware Workstation 9 jest przystosowany do pracy z Windows 8 i wszystko chodzi jak burza. Problem pojawił się jednak z moimi portami USB 3.0. Na nic zdały się aktualizacje i zmiany ustawień. Za każdym razem gdy przełączałem zewnętrzny dysk twardy (obudowa NoName USB 3.0 + dysk Seagate 500 GB 2,5” 7200 obr.) na pracę na maszynie wirtualnej, VMware wyrzucał błąd. W końcu stwierdziłem, że przełączę drania pod USB 2.0 i jakoś przecierpię. Do tematu niedziałającego portu na pewno jeszcze wrócę, bo jak nie rozwiążę tego problemu to nie będę mógł spać po nocach – taki już mam charakter. Po przełączeniu na port USB 2.0 dysk łaskawie pojawił się na wirtualce.

W dalszej części będę podawał różne czasy (instalacji, restartu itp.), należy wziąć jednak poprawkę na to, że po pierwsze dysk działa pod USB 2.0, a po drugie instalacja przebiega na maszynie wirtualnej. Czasy mogą więc być zawyżone.

4. Windows To Go - Instalacja

Do instalacji Windows To Go potrzebujemy 3 rzeczy:


  • Windowsa 8 Enterprise,
  • Płyty lub zamontowanego obrazu z systemem,
  • Pamięci USB o odpowiednich parametrach.

Największym problemem jest pamięć USB, bo powinna być szybka i musi mieć co najmniej 32GB pojemności.

Gdy już uruchomimy Windowsa 8 Enterprise, zamontujemy obraz lub wsadzimy płytę i podepniemy odpowiednią pamięć, możemy rozpocząć instalację. W tym celu przechodzimy do panelu sterowania i uruchamiamy Windows To Go. Ja używam małych ikon, bo jakoś łatwiej mi wszystko znaleźć.

Otworzy się okno, w którym będziemy mogli wybrać z listy odpowiednią pamięć do instalacji. Jeżeli nie macie nic na liście oznacza to, że wasz dysk USB nie jest kompatybilny. W moim przypadku dysk się pojawił, jednak z informacją, że USB 2.0 może powodować gorszą wydajność. Tyle to wiedziałem już wcześniej...

Klikamy Dalej i na kolejnym ekranie wybieramy płytę lub zamontowany obraz z Windows 8 Enterprise.

Klikamy dalej. Kolejny ekran przedstawia bardzo ciekawą funkcję – szyfrowanie dysku. Możemy, ale nie musimy, zaszyfrować sobie dysk BitLockerem i ustawić do niego hasło. Jeżeli skorzystamy z tej opcji, to przy każdym podłączeniu dysku lub próbie uruchomienia z niego systemu, pojawi się monit o hasło.

Klikamy dalej. Kolejny ekran tylko informuje nas, że za chwilę rozpocznie się instalacja i żebyśmy zrobili backup danych znajdujących się na naszym dysku USB, bo zostanie sformatowany...

Klikamy Utwórz. Nareszcie rozpoczyna się proces instalacji. Zajęła u mnie około pół godziny, ale należy brać poprawkę na środowisko w jakim się odbywała. W normalnych warunkach może trwać krócej.

Gdy pasek postępu zazieleni się jak trawa w wiosenny poranek, instalator radośnie spyta nas czy chcemy, żeby pozmieniał nam ustawienia biosu. Chodzi oczywiście o to, żeby automatycznie bootował z USB. Nauczony doświadczeniem nigdy nie pozwalam na takie automatyczne zabawy i wolę sobie sam pogrzebać. dlatego wybrałem NIE, a później Zapisz i Zamknij.

Chwilę później BitLocker każe nam podać hasło do dysku.

I tu ciekawostka: jeżeli wpiszemy złe hasło, to każe nam je podać ponownie i nie dopuści nas do dysku. A jeżeli wpiszemy dobrze to i tak nie uzyskamy dostępu do dysku – przynajmniej „standardowymi” metodami. Nie będzie on widoczny w Eksploratorze Windows, za to znajdziemy go w panelu Zarządzania dyskami.

Nie pozostaje nic innego jak przetestowanie naszego świeżo zainstalowanego Windows To Go. Dlatego robimy restarcik i bootujemy system z dysku USB.

5. Windows To Go - pierwsze uruchomienie

Zaraz po uruchomieniu dysku przywita nas ekran BitLockera, w którym należy wpisać hasło ustalone podczas instalacji.

Po wpisaniu hasła, instalator przygotowuje urządzenie do pierwszego uruchomienia, odliczając od 1% do 100%. Później przez minutę po prostu myśli kręcąc nowym kropkowanym kółkiem. Na końcu pojawia się... czarny ekran na kolejną minutę i maszyna się restartuje. W tym momencie miałem chwilę zwątpienia i pomyślałem, że pewnie nic z tego nie wyjdzie. Jednak zostałem pozytywnie zaskoczony i po chwili, moim oczom ukazał się standardowy ekran konfiguracyjny, który kończy każdą instalację Windowsa 8. Po wybraniu palety kolorów, WiFi, nazwy komputera itp. następuje... kolejny restart. Po nim pojawia krótka prezentacja nowości interfejsu i przez kolejne 2 minuty system przygotowuje się do uruchomienia.

Ostatnie 2 zdjęcia robiłem telefonem komórkowym. Znajomy, który siedział po drugiej stronie biurka i nie wiedział co robię, przy pierwszym zdjęciu tylko się na mnie dziwnie spojrzał. Ale przy drugim już nie wytrzymał i powiedział: „Nooo, po tobie się tego nie spodziewałem... Nie możesz zrobić screenshota?”.:D

Po tych 2 minutach nareszcie pojawia się ekran logowania, a po nim ulubione kafelki.

6. Windows To Go – funkcje

Windows To Go ma praktycznie te same funkcje co normalny Windows 8. Mamy więc Metro, pulpit, ustawienia sieciowe, możemy przyłączać się do grupy roboczej lub domeny itd.. Jest to więc w pełni funkcjonalny system. Czy to możliwe? Czy to nie jest zbyt piękne? Odpowiedź brzmi: jest zbyt piękne i dlatego nie może być prawdziwe. W Windows To Go nie uświadczymy jednej z fundamentalnych funkcji... Windows Store. Co prawda w głównym menu jest kafelek z napisem Store, ale po jego uruchomieniu otrzymujemy komunikat: „Windows Store nie jest dostępny dla Windows To Go”.

Całe szczęście aplikacje „pulpitowe” można instalować w normalny sposób. Poniżej zamieszczam screenshota ze wszystkiego co pojawiło mi się wraz z czystym systemem.

Kolejną różnicą jest brak opcji hibernacji. Nie znajdziemy jej nawet w zaawansowanych ustawieniach zasilania. Mamy za to uśpij, zamknij i restartuj.

Więcej różnic nie znalazłem, zatem mamy (prawie) w pełni funkcjonalnego Windowsa 8 na USB.

Ciekawostka: Windows To Go automatycznie zalogował się do mojej domowej sieci WiFi, chociaż nie podawałem mu hasła. Prawdopodobnie zapamiętuje nazwy sieci i hasła w chmurze, przypisując je do konta Microsoft.

7. Wpływ sprzętu na pracę i wydajność

Skoro mówimy o wydajności, podam na początek parametry sprzętów, których używałem do testowania:

Laptop 1 (HP Pavilion dv6-6030ew):


  • Procesor Intel Core i5-2410M 2,30GHz
  • 8GB RAM
  • Grafika RADEON HD 6770M/Intel HD 3000 – przełączana
  • Dysk SSD OCZ-VERTEX2 120GB
  • Karta WiFi Broadcome
  • Porty USB 3.0 i 2.0

Laptop 2 (DELL Vostro 3750)


  • Procesor Intel Core i3-23210M 2,1GHz
  • 4GB RAM
  • Grafika Intel HD 3000
  • Dysk 500GB 7200 obr.
  • Karta WiFi Intela
  • Porty USB 3.0 i 2.0

Dysk USB:


  • Obudowa NoName USB 3.0
  • Dysk Seagate 500 GB 2,5” 7200 obr.

System pozytywnie zaskoczył mnie swoją wydajnością. Zarówno pod USB 3.0 jak i 2.0 działał płynnie i szybko. Nie zauważyłem żadnych zacięć. Na jednym, jak i na drugim laptopie automatycznie zainstalował sobie najważniejsze sterowniki i dostosował takie parametry jak np. rozdzielczość ekranu. Oczywiście nie wszystkie sterowniki zostały automatycznie zainstalowane. Windows nie rozpoznał np. czytnika linii papilarnych w DELLu, oraz nie wiedział co ma zrobić z moim RADEONEM w HPku. Niestety nie mogłem znaleźć stabilnych sterowników do przełączanej grafiki. Dlatego też nie opiszę wam jak gra się na Windows To Go w bardziej wymagające tytuły. Co do tych mniej wymagających, które odpaliłem na Intel HD to działają tak jak powinny – płynnie i bez problemów.

Swoją drogą, z instalacją sterowników i aplikacji nie należy przesadzać. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy korzystamy z 5 laptopów i dla każdego instalujemy dodatkowe sterowniki i oprogramowanie. Zaczyna się robić bałagan. Może dojść do sytuacji gdy np. w tle uruchamia się 5 programów do obsługi czytnika linii papilarnych. Trzeba się wtedy przygotować na komunikaty w stylu: „urządzenie niedostępne”.
Ale dosyć ogólnych informacji, najwyższa pora przejść do konkretów.

8. Testy

Test 1: Uruchomienie Windows To Go na drugim laptopie (DELL)

Po podłączeniu dysku do drugiego laptopa miałem wielką nadzieję na to, że nie będę musiał przechodzić przez kolejne etapy instalacji. Nie rozczarowałem się. Windows To Go wyświetlił tylko informację, że przygotowuje komputer do uruchomienia i po 2 minutach zobaczyłem ekran logowania. Dalej wszystko działało jak na Laptopie 1. Aplikacje i ustawienia pozostały niezmienione. Zalogował się również automatycznie do sieci WiFi.

Test 2: Czas startu systemu

Postanowiłem zmierzyć czas od momentu włączenia laptopa do pokazania się kafelków Windowsa. Zaznaczyć trzeba, że po drodze są 2 ekrany logowania:


  • do BitLockera (hasło - 9 znaków),
  • do Windowsa (hasło - 9 znaków).

Wykonałem na każdym z laptopów po 2 próby, dla każdego rodzaju portu USB. Średni wynik przedstawia się następująco:


  • USB 3.0 – 50 sekund
  • USB 2.0 – 55 sekund
  • w powyższych wynikach ujęte zostały czasy na wpisanie i zatwierdzenie haseł – łącznie około 6 sekund.

Test 3: Co z dostępem do dysku w laptopie?

W Eksploratorze Windowsa widoczny jest tylko dysk USB. Natomiast w przystawce Zarządzanie dyskami mamy listę pozostałych dysków. Są one jednak wyłączone. Żeby temu zaradzić wystarczy najechać na wybrany dysk kursorem i z menu z pod prawego przycisku myszy wybrać Online. Po chwili dysk pokaże się w Eksploratorze Windowsa i będziemy mogli z niego normalnie korzystać. Ustawienia zapamiętują się i po restarcie dysk nadal jest włączony.

Test 4: Co się stanie jak odłączę dysk USB podczas pracy na Windows To Go?

Do testu skłoniła mnie specyfikacja Windows To Go, która mówi, że po odłączeniu dysku USB mamy 60 sekund na ponowne jego podłączenie. W przeciwnym razie system zostanie automatycznie zamknięty. Drżącymi dłońmi wyciągnąłem więc wtyczkę z gniazdka USB. System zaczął się zacinać, praktycznie uniemożliwiając pracę, ale niczego nie zasygnalizował. Podłączyłem więc dysk ponownie. Na ekranie wyświetlony został komunikat, że nie należy odłączać dysku podczas pracy. Po jego zamknięciu system działał normalnie.

Test 5: Co się stanie gdy uśpię Windows To Go na Laptopie 1, odłączę dysk USB i spróbuję uruchomić go na Laptopie 2?

Zachęcony wynikiem testu 4 postanowiłem uśpić Laptopa 1 i odłączyć dysk. Trzeba zaznaczyć, że pomimo uśpienia dysk intensywnie pracował. Po podłączeniu go do Laptopa 2, system uruchomił się jak po restarcie i na wstępie wyświetlony został komunikat jak z Testu 4. Podłączyłem więc dysk ponownie do Laptopa 1 i spróbowałem go wybudzić. Moim oczom ukazał się Niebieski Ekran Śmierci i system się zrestartował, wyświetlając ponownie komunikat jak w Teście 4. Dalej wszystko działało bez problemów.
Test 6: Wpływ testów na działanie „normalnych” Windowsów.
Miałem pewne obawy, czy przez to włączanie dysków i Niebieski Ekran Śmierci moje „normalne” Windowsy w DELLu i HPku nie odmówią posłuszeństwa. Na szczęście nie było z nimi, żadnych problemów.

9. Podsumowanie

Windows To Go jest świetnym narzędziem, które może z powodzeniem zastąpić „normalnego” Windowsa 8. Oczywiście brak Windows Store może być uciążliwy, ale biorąc pod uwagę fakt, że można instalować aplikacje spoza sklepu, nie jest to aż tak niezbędna funkcja. System działa szybko i płynnie nawet na USB 2.0. Dodatkowo dane można zabezpieczyć przed niepowołanym dostępem dzięki funkcji BitLocker. Czysty system zajmuje na dysku niecałe 14 GB. Jednak, żeby go zainstalować wymagane jest urządzenie z co najmniej 32GB pojemności. Pierwsze uruchomienie systemu na nowym sprzęcie to kwestia 2 minut, a każde kolejne zajmuje niecałą minutę. Mamy też pewność, że przypadkowe odłączenie dysku nie spowoduje utraty danych. 60 sekund na ponowne podłączenie uważam za rewelacyjny pomysł. Windows To Go świetnie sprawdzi się podczas awarii systemu gdy trzeba np. szybko wyciągnąć jakieś pliki lub gdy po prostu nie mamy czasu na przywracanie systemu do stanu używalności. Może być swojego rodzaju Windowsem zastępczym, który uruchomi się w przeciągu 2 minut na dowolnym sprzęcie spełniającym minimalne wymagania (procesor 1GHz, 2GB RAM, grafika obsługująca DirectX 9 i port USB 2.0). Uważam Windows To Go za udany i godny polecenia produkt. Niestety jest dostępny tylko dla Windowsa 8 w wersji Enterprise…

Jeżeli macie jakieś pomysły dotyczące testowania Windows To Go to z chęcią wykonam dodatkowe testy. Czekam również na pytania. 

windows oprogramowanie porady

Komentarze