r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windowsy cierpią na otyłość – karmiono je plikami PNG z Photoshopa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ilość miejsca zajmowanego przez Windowsa 10 jest absurdalnie duża, a odczuwają to przede wszystkim ci, którzy korzystają z mniejszych dysków SSD. Powodów tego stanu rzeczy pewnie jest wiele, ale jeden z nich okazał się szczególnie zaskakujący. Co powiecie na ekstremalnie przerośnięte rozmiarowo obrazki PNG? Wrosły one głęboko w systemowe aplikacje i elementy interfejsu użytkownika, a każdy z nich pełen jest bezwartościowych w tym kontekście danych formatu Adobe Extensible Metadata Platform (XMP). Nie dziękujcie za rozmiar Windowsa 10 jednak programistom Adobe. Oni nic złego nie zrobili. To w Microsofcie nigdy nie słyszano o takich narzędziach jak np. PNGmicro czy OptiPNG.

Rafael Rivera pisujący na łamach bloga Paula Thurrota przedstawił ostatnio wyniki zabawy ze swoim narzędziem oeraptor do skanowania plików wykonywalnych PE pod kątem zawartych w nich obrazków. Efekt był dość zaskakujący. Większość windowsowych binarek napchana była bezużytecznymi dla systemu śmieciami, tj. danymi formatu Adobe XMP.

Producent Photoshopa obmyślił sobie XMP jako sposób serializacji metadanych obrazka, takich jak parametry przestrzeni kolorów, koordynaty GPS, nazwy i identyfikatory. Wszystko to zapisane w XML-u zostaje osadzone w pliku graficznym, i niewątpliwie z perspektywy pracującego z obrazkiem grafika czy projektanta jest bardzo użyteczne.

r   e   k   l   a   m   a

Eksportując grafikę z narzędzi Adobe, przy domyślnych ustawieniach XMP zostaje jednak zachowane – nawet jeśli jest zupełnie zbędne. I tak oto projektanci Windowsa, eksportując elementy graficzne osadzane później w binarkach, zachowali te wszystkie XMP. Niekiedy efekt tego przeoczenia jest monstrualny: oto biblioteka ApplicationFrame.dll składa się w 41% z bezużytecznych śmieci, a Explorer.exe w 20% – i to tylko uwzględniając narzut XMP. Jeśli by zastosować porządną kompresję PNG, rozmiar ApplicationFrame mógłby zostać zmniejszony o 87%.

A kto robi to dobrze? Wzorem dla Microsoftu mogłoby być Google. Przeglądarka Chrome przechowuje wszystkie swoje zasoby w pliku resources.pak. Narzut metadanych nie przekracza tam 3%.

Brak optymalizacji obrazków PNG to nie tylko nadmierne zużycie miejsca na dysku. To także zbędne obciążenie RAM, zbędne obciążenie procesora, jak policzyć to w skali całej planety – niezły koszt energii. To, że Microsoft nie wprowadził mechanizmów optymalizacji w swoje narzędzia budowania systemu jest naprawdę niezrozumiałe, tym bardziej, że ciągle to słyszymy, jak dzięki telemetrycznym badaniom optymalizowane są wszelkie aspekty działania Windowsów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.