Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wywiad: Czy Jolla przejmie klientów Nokii?

Podczas konferencji SmartDevCon udało nam się porozmawiać z Carol Chen, pełniącą w Jolli funkcję Community Chief. Z jakimi problemami borykają się Finowie podczas pracy nad nowym smartfonem? Czy zajmą na rynku miejsce Nokii? Co dalej się z nią stanie po tym, jak Microsoft wykupił dział mobilny? Tego dowiecie się z naszego wywiadu :)

Jakie było największe dotychczasowe wyzwanie, przed którym stanęła Jolla?

Zdecydowanie najtrudniejszym zadaniem było przebicie się do świadomości klientów, bo firma nie jest tak duża i rozpoznawalna jak Apple czy Google.

W jaki sposób chcecie to osiągnąć?

Staramy się odwiedzać różne kraje i opowiadać o tym, co robimy. Mamy nadzieję, że kiedy ludzie zobaczą, co potrafi nasz smartfon i jakie otwiera przed nimi możliwości, przekonają się do naszego pomysłu. Cieszy nas to, że kiedy ludzie dowiadują się o Jolli, zazwyczaj są pozytywnie zaskoczeni. Dla nich to coś nowego, czego nie ma w ofercie innych producentów. Już teraz udaje nam się dotrzeć do sporego grona osób zainteresowanych nowymi technologiami, ale nie ukrywam, że zależy nam też na „przeciętnych Kowalskich”.

r   e   k   l   a   m   a

Jak wygląda sytuacja Jolli w Finlandii?

Otrzymujemy tam znacznie więcej wsparcia, pewnie dlatego, że się z tego kraju wywodzimy. Wielu z nas wcześniej pracowało w Nokii, przez co rozpoznawalność Jolli jest znacznie większa niż przykładowo w Polsce. Wielu Finów wciąż kocha Nokię, docenia jej metody pracy, pomysły czy stylistykę. Poza tym Nokia to firma z wieloletnią historią i mimo ostatnich wydarzeń wciąż ma przed sobą wiele perspektyw. Ale prawdopodobnie nie ma wśród nich dalszego projektowania urządzeń, dlatego chcemy za nich kontynuować tę tradycję.

A co sądzisz o obecnej sytuacji Nokii?

Tradycje Nokii sięgają wielu lat wstecz, a firma nie zawsze zajmowała się produkcją telefonów. Trudno mi jednoznacznie ocenić porzucenie MeeGo i całkowite skoncentrowanie się na rozwoju Windows Phone, bo można ten ruch rozpatrywać z bardzo wielu perspektyw. Wydaje mi się jednak, że układ z Microsoftem był tylko etapem w historii firmy, która teraz zajmie się innymi projektami — takimi jak mapy Here, które stanowią realną alternatywę dla rozwiązań Google. Poza tym serca wielu Finów są wciąż skierowane ku Nokii, bo to nasza firma, mocno zakorzeniona w rynku i historii. Ludzie nieprędko się od niej odwrócą.

Gdzie w takim razie jest miejsce Jolli i Sailfish OS-a?

Nigdy nie chcieliśmy walczyć z Nokią. Jesteśmy małą firmą, w której ludzie kochają to, co robią. Włożyliśmy wiele wysiłku w to, by stać się realną alternatywą. Żyć i funkcjonować obok Nokii, by ludzie mieli wybór.

Odnoszę wrażenie, że dawanie ludziom wyboru jest dla was kluczową kwestią. Jak ma się to do pomysłu podzielenia smartfona na dwie połówki? Czy każda firma będzie mogła sobie zaprojektować własną i wyprodukować nawet w małej liczbie egzemplarzy?

Jako że sami jesteśmy małym zespołem, doskonale rozumiemy to, że firmy podobne pod względem rozmiaru do naszej także chciałyby wykorzystać potencjał drugiej połówki smartfona. Dlatego chcemy, by była na tyle tania i łatwo dostępna, żeby mniejsze firmy także mogły sobie na nią pozwolić. Ale nie tylko — mamy nadzieję, że osoby o niszowych zainteresowaniach również będą mogły znaleźć dopasowaną do nich część. Póki co jednak skupiamy się na dopracowaniu smartfona i wypuszczeniu go na rynek, dlatego po premierze raczej nie będzie to możliwe. Z pewnością jednak jest to jeden z naszych długofalowych celów.

A co z Sailfish Store? Czy pojawi się jakiś sklepik, dzięki któremu programiści będa mogli zarabiać na swoich aplikacjach?

Mamy wiele planów, ale na razie jest za wcześnie, by o nich rozmawiać. Zanim jednak zostaną oficjalnie zaprezentowane, twórcy już teraz mogą wypróbować nasze SDK do tworzenia aplikacji przed premierą smartfona.

Co musi się wydarzyć, byście mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że Jolla i Sailfish OS odniosły sukces?

Sukcesem będzie dla nas robienie dalej tego, co lubimy. Interes więc musi być na tyle dochodowy, by opłacało się dalej nim zajmować. Bez wątpienia sukcesem będzie dla nas także przekonanie do Sailfish OS innych producentów sprzętu.

---

W związku z tym, że w temacie Jolli i Sailfish OS wciąż nie brakuje znaków zapytania, Carol Chen zgodziła się odpowiedzieć na 10 Waszych pytań. Czas na zgłaszanie swoich propozycji macie do niedzieli włącznie :) 

linux internet urządzenia mobilne

Komentarze