Znika popularna "pobieraczka" do YouTube. Deweloperzy zrobili kopie na GitHubie

Strona główna Aktualności
fot. Olly Curtis/Future/Getty Images
fot. Olly Curtis/Future/Getty Images

O autorze

23 października 2020 r. zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki (RIAA) doprowadziło do usunięcia popularnego narzędzia do pobierania filmików (i muzyki) z YouTube. Twórcy YouTube-dl znaleźli jednak sposób na obejście.

Na mocy ustawy Digital Millennium Copyright Act (DMCA), która zabrania tworzenia i propagowania narzędzi do obejścia cyfrowych mechanizmów kopiowania, YouTube-dl zniknęło z GitHuba.

Jeśli chcecie sprawdzić możliwości aplikacji youtube-dl, możecie ją pobrać z naszego katalogu

Według RIAA to narzędzie, tzw. "youtube downloader" używał technologii, naruszającej sekcję 1201 ww ustawy o prawach autorskich, którą można było uzyskać chronioną prawami autorskimi zawartość w sposób nielegalny.

Z drugiej strony twórcy YouTube-dl bronią się tym, że narzędzie było stworzone do pobierania nagrań rządowych i udostępniania ich w ramach licencji Creative Commons. Tę tezę wzmacnia raport Freedom of the Press Foundation, który mówi o tym, że narzędzie było używane do m.in. sprawdzania wiarygodności faktów, jak również mierzenia zasięgu teorii spiskowych.

Ponadto z opracowania Freedom of the Press Foundation wynika, że wielu dziennikarzy używało YouTube-dl do tworzenia transkrypcji wywiadów. Oprócz tego z narzędzia korzystali także YouTuberzy, którzy mogli archiwizować dzięki niemu własne nagrania.

Repozytorium z kodem YouTube-dl jest już niedostępne na GitHubie (usunięto łącznie 18 projektów zawierających kod). Jednak jak się okazuje, powstało setki nowych odnóg tego narzędzia - zarówno na GitHubie, jak i Gitlabie. Niektórzy nawet znaleźli sposób na podczepienie tych odnóg do oryginalnego repozytorium.

Aby jednak móc stale korzystać z YouTube-dl osoby doglądające projektu będą musiały nieustannie zwracać uwagę na zmiany w kodzie YouTube.

Według Parkera Higginsa z Freedom of the Press Foundation traktowanie YouTube-dl jako narzędzia stworzonego do nielegalnych czynności jest czysto hipotetyczne i niewłaściwe. Wtóruje mu organizacja The Electronic Frontier Foundation, która uważa, że działania RIAA są niekonstytucyjne.

© dobreprogramy
s