Prezydent Nawrocki reklamuje kryptowaluty? Uważaj na te nagrania
Na Facebooku krążą nagrania z wizerunkiem prezydenta Karola Nawrockiego, które ma nakłaniać do inwestycji w kryptowaluty. Nagrania te są jednak deepfakiem i mają zachęcić Polaków do wpadnięcia w sidła oszustów.
W social mediach, głównie na Facebooku pojawiły się nagrania, na których to rzekomo przemawia prezydent Karol Nawrocki. Na nagraniach padają zapewnienia o szybkim zysku i rekomendacje rejestracji w "Bitcoin Trader AI". Według przedstawionego materiału prezydent ma zwracać się do "rodaków w historycznym momencie" i ma mieć "swój osobisty panel w systemie".
Nagrania nie są prawdziwe i przerobione zostały przy udziale sztucznej inteligencji. Wideo bazuje na wywiadzie prezydenta z czerwca 2025 r. oraz wystąpieniu z listopada 2025 r. W żadnej z tych sytuacji prezydent Nawrocki nie poruszał tematu kryptowalut.
Pospieszanie i fałszywe zapewnienia
Na jednym z nagrań prezydent ma rzekomo zapewniać, że "platforma Bitcoin Trader AI została opracowana przy wsparciu Ministerstwa Finansów i uzyskała aprobatę Narodowego Banku Polskiego".
Dodatkowo nagranie wykorzystuje również klasyczną metodę oszustów - presję czasu i nakłanianie do jak najszybszego założenia konta na portalu. To właśnie Nawrocki mówi, że "inni już wpłacili tysiąc zł i zaczęli zarabiać", podczas gdy "ty się zastanawiasz".
Jak rozpoznać deepfake w tym przypadku
Na pierwszy rzut oka obraz może wyglądać wiarygodnie: prezydent wykonuje gesty i mruga, a do tego wygląda niezwykle realistycznie. Po dokładniejszej analizie widać jednak, że jego ruchy są niezwykle robotyczne i przesadzone. Jego skóra wygląda, jakby była poddana mocnemu retuszowi. Do tego jego dłonie i paznokcie wyglądają niezwykle sztucznie i plastikowo.
Ponadto fałsz ujawniony jest w dźwięku. W trakcie rzekomej wypowiedzi pojawiają się naturalne pauzy. Niekiedy to, co prezydent "mówi" nie zgadza się z kształtem jego ust. Dodatkowo czasami tylko porusza ustami i nie wydaje się z nich żaden dźwięk. Głos jest jednostajny i monotonny, pozbawiony emocji. Momentami nie przypomina również prawdziwego głosu prezydenta.
Link prowadzi do formularza
Część postów z wideo przekierowuje do strony z "wnioskiem o udział w projekcie". Nad zdjęciem prezydenta widnieje obietnica walki z ubóstwem. Formularz żąda imienia, nazwiska, e-maila i telefonu.
Eksperci ostrzegają: wpisanie danych na niesprawdzonych stronach grozi wyłudzeniem i kontaktami od cyberprzestępców. Klikanie w nieznane linki może kończyć się infekcją urządzenia złośliwym oprogramowaniem.
Aleksandra Dąbrowska, dziennikarka Wirtualnej Polski