Ballmer nie planował rezygnacji?

W piątek dość niespodziewanie Steve Ballmer ogłosił, że w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy zrezygnuje z pełnionej od 2000 r. funkcji CEO Microsoftu. Według oficjalnych informacji przygotowania do odejścia rozpoczęły się mniej więcej trzy-cztery lata temu, a specjalnie wybrany komitet, który poszukuje nowej osoby na jego miejsce, przeprowadził już wstępne rozmowy z niektórymi kandydatami. Nie brakuje jednak głosów, że plany Ballmera zostały znacznie przyśpieszone.

Obraz

Według informatorów w Microsofcie, na których powołuje się AllThingsD, zmiana na stanowisku szefa nie była pieczołowicie zaplanowana. Wręcz przeciwnie — Ballmer, który w ostatnim czasie mocno zaangażował się w gruntowną reorganizację firmy, miał ponoć ochotę pozostać u steru jeszcze przez jakiś czas. To z kolei miało nie przypaść do gustu funduszowi hedgingowemu ValueAct, który w kwietniu 2013 r. przejął pakiet akcji o wartości ok. 2 mld dolarów i rzekomo od tamtej pory mocno naciskał w sprawie zmiany dyrektora zarządzającego. Jeszcze w piątek Ballmer zaprzeczył, by ValueAct odegrało jakąkolwiek rolę w całej sprawie. Moje odejście nie ma z tym nic wspólnego — podkreślił. W takie tłumaczenie nie wierzy Rupert Murdoch, szef medialnego giganta News Corp. Wielkie fundusze są przynajmniej w części odpowiedzialne za tę zmianę — napisał na Twitterze.

Inną wersję wydarzeń przedstawia Patrick Moorhead, analityk Moor Insights & Strategy. Jego zdaniem przyczyną odejścia Ballmera były katastrofalne wyniki tabletów Surface i powolna adaptacja Windows 8 na rynku. Bez wątpienia stoi za tym rada dyrektorów. Albo zmusili go do odejścia, albo postawili w sytuacji, w której poczuł, że musi zrezygnować, by zachować twarz — przekonuje. Według niego solą w oku rady okazało się 900 mln dolarów strat, które Microsoft musiał pokryć po obniżkach cen Surface. Ballmer bowiem wypowiadał się o tabletach w bardzo entuzjastyczny sposób, a ostatecznie wypracowane wyniki sprawiły, że stracił sporo zaufania i naraził firmę na pozew sądowy. Jak można aż tak rozminąć się z oczekiwaniami klientów? Czy to dlatego, że Ballmer nie słuchał członków zespołu? Może pracownicy bali się dawać mu rady? Czy może zespół nie miał dość umiejętności, by zapobiec porażce? — tak, zdaniem Moorheada, mogły wyglądać pytania, na które rada dyrektorów musiała szybko znaleźć odpowiedzi.

Sam Ballmer zapytany o to, jak ocenia swoją pracę, nastawiony jest raczej pozytywnie. Największym sukcesem była według niego rola, jaką koncern odegrał w pojawieniu się na rynku inteligentnych urządzeń. Dla zobrazowania sytuacji, Ballmer przytoczył anegdotę: kiedy zatrudniłem się w Microsofcie, moi rodzice zadali mi dwa pytania. Ojciec zapytał: co to jest oprogramowanie? Potem mama zapytała: dlaczego człowiek miałby w ogóle potrzebować komputera? Ustępujący szef jest jednocześnie świadom tego, że nie wszystko się za jego rządów udało. Jako największą porażkę Ballmer wskazał okres, gdy firma pracowała nad Windows Longhorn i Vista. Nasi ludzie pracowali nad czymś, co w zasadzie nie miało znaczenia, podczas gdy mogli tworzyć coś nowatorskiego. […] Przez długi czas grupa utalentowanych inżynierów pracowała tylko po to, by wypuścić produkt, który okazał się krokiem wstecz — wyznał.

Ballmer nie zaplanował jeszcze swojej emerytury. Jak twierdzi, dotąd cały jego czas pochłaniała rodzina i Microsoft, dlatego potrzebuje nowego rozdziału w życiu, który pozwoli mu spróbować czegoś nowego. Możliwości z pewnością mu nie zabraknie — Ballmer posiada blisko 330 mln akcji Microsoftu (ok. 4 proc. udziału w firmie), które w chwili obecnej warte są ponad 11,5 mld dolarów i stanowią jego zabezpieczenie przyszłości. To zresztą wystarcza, by szef koncernu mógł zająć 22. miejsce na liście najbogatszych Amerykanów i 51. miejsce w światowej czołówce. Nie wiadomo, czy Ballmer zdecyduje się na ich spieniężenie. Jestem udziałowcem i wciąż nim będę. Kocham posiadać akcje Microsoftu — powiedział.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀