Bez Google: czy to jeszcze możliwe? Jak zablokować giganta
W dyskusjach pod artykułem o (zdementowanej) demonetyzacji kontrowersyjnych i prawicowych portali przez Google pojawiały się przeróżne, czasem wręcz niezwykle libertariańskie poglądy. Da się je streścić w zaczepnej parafrazie brzmiącej "jak się nie podoba, to idźcie do konkurencji!". Praktyka często wydaje się jednak sugerować, że nie ma już "konkurencji", że Google przestał być zwykłą firmą IT, a stał się dostawcą usług użyteczności publicznej.