Giełda Binance podała, że część utraconych środków wróciła już na konta poszkodowanych użytkowników. Napastnicy opróżnili portfele z Ethereum, Bitcoinem, Tronem, Solaną i sześcioma innymi kryptowalutami. Przejęte salda przesłali następnie na konto kontrolowane przez sprawcę ataku.
Po ujawnieniu włamania Bitcoin stracił kilka punktów procentowych, ale kurs nadal pozostawał powyżej najniższego poziomu z minionego lata. Binance przekazała we wpisie na X, że jej zespoły pracują przez całą dobę nad bezpiecznym usunięciem skutków incydentu. Spółka dodała też, że współpracuje z organami ścigania, by potwierdzić tożsamość sprawców.
Jak hakerzy mogli wejść do systemu Binance
Wstępne ustalenia giełdy wskazywały, że drogę do włamania mógł otworzyć przejęty laptop inżyniera DevOps. Według tej wersji hakerzy uzyskali dostęp do kontenera usługowego, a potem wykonali wypłaty. Kilka godzin później Binance zaznaczyła jednak, że komputer mógł być tylko jedną z luk i mówiła też o dodatkowych punktach naruszenia.
WIDEOMniej chorób u dzieci? Nauczyciel opowiada o nowym podejściu
To jeden z powodów, dla których same giełdy kryptowalut bywają słabszym ogniwem niż blockchain. Rozproszone sieci opierają się na kryptografii i decentralizacji, ale platformy przechowujące aktywa użytkowników działają jak scentralizowane magazyny wartości. Są więc bardziej narażone na błędy techniczne i zwykłe pomyłki ludzi.
TraderTraitor i wcześniejsze ataki na giełdy krypto
TRM Labs połączyła czwartkowe włamanie z grupą TraderTraitor. FBI już w lutym ubiegłego roku przypisało tej samej jednostce atak na giełdę Bybit wart 1,5 mld dol. Śledczy połączyli też mniejsze włamanie z kwietnia z szerszą grupą Lazarus, działającą pod kontrolą Korei Północnej.
Według "The Guardian" Korea Północna atakuje giełdy kryptowalut co najmniej od 2017 r. Reżim miały przyciągać słabsze zabezpieczenia sektora i ograniczony nadzór regulacyjny. Sama Binance miała własne problemy w USA: w 2023 r. jej założyciel Changpeng Zhao przyznał się do naruszenia Bank Secrecy Act przez brak skutecznego programu przeciwdziałania praniu pieniędzy, a firma zgodziła się zapłacić ponad 4 mld dol. kar. W październiku 2025 r. Donald Trump ułaskawił Zhao.
Co oznacza ten atak dla Korei Północnej
Panel ONZ uznał w 2024 r., że podobne włamania odpowiadały za ok. połowę wpływów Korei Północnej w walutach obcych. Według tych ustaleń były też ważnym źródłem pieniędzy dla programu broni jądrowej. Zdecentralizowany i częściowo anonimowy charakter kryptowalut ułatwia zarazem omijanie międzynarodowych sankcji wobec Pjongjangu. Jeśli ustalenia TRM Labs się potwierdzą, czwartkowy atak będzie największym takim zyskiem reżimu.