W liście BlackBerry zaznacza, że istotnie ostatnimi czasy nie było jej łatwo, ale nie bagatelizuje sytuacji ani nie ignoruje wyzwań. Zmiany, które obecnie wciela w życie, są niezbędne aby się wzmocnić. Firma nie jest zadłużona i ma luźną gotówkę, a zwolnienia mają pomóc jej działać bardziej wydajnie. Dalej firma nawiązuje do dawnej pozycji marki BlackBerry na rynku urządzeń dla biznesu, nazywa swoje urządzenia najbardziej niezawodnym narzędziem dla profesjonalistów na całym świecie i twierdzi, że niezmiennie można jej ufać, podkreśla bezpieczeństwo swoich usług i chwali się, że 6 milionów osób zarejestrowało się, aby otrzymać powiadomienie o uruchomieniu BlackBerry Messengera dla iOS i Androida… chociaż o opóźnieniu już nie pisze.
Obraz, jaki maluje list otwarty, niezbyt pokrywa się z rzeczywistością. System BlackBerry 10, przedstawiony w liście jako idealne rozwiązanie dla klienta biznesowego, wcale rynku nie podbił i nie ma żadnych dowodów na to, że klienci wolą go od innych. Co więcej, plotki o tym, że firma rozważa sprzedanie niektórych działów i brak widocznych sukcesów rysują przyszłość niegdysiejszego giganta dość niepewnie.