Firma najprawdopodobniej przyjrzała się w szczególności tym punktom regulaminu, w których stwierdza się, iż aplikacja umieszczana w sklepie powinna przynosić dodatkowe funkcje i wartość, ale przede wszystkim, że nie powinna wykorzystywać frameworków do innych celów, niż do których zostały stworzone.
Komentarz do sprawy uzyskał serwis 9to5mac: Apple informuje, iż takie działania nie są nowością, a same reklamy to jeden ze sposobów zarobku programistów, więc nie powinno się ich blokować:
W praktyce od teraz blokowanie reklam możliwe więc będzie wyłącznie bezpośrednio w Safari, a nie jak dotychczas, również w innych aplikacjach. W przeglądarce wykorzystywany jest bowiem inny mechanizm blokowania reklam, który nie wykorzystuje VPN, a tym samym nie filtruje całego ruchu sieciowego, by zapobiec wyświetlaniu reklam również w innych aplikacjach.
Co ciekawe, na tę chwilę wszystko wskazuje na to, iż chociaż Apple uniemożliwi programistom aktualizację obecnych edycji aplikacji w sklepie, póki co wciąż będą one w nim dostępne w dotychczasowych wersjach.