Na problem zwraca uwagę Niebezpiecznik, gdzie czytamy o nowych zapisach w informacjach o ofercie dla klientów VIP. Jak widać, klient może w niej na własne życzenie skorzystać z nowej metody weryfikacji za pomocą biometrii głosowej, co wyeliminuje konieczność korzystania z numeru PIN.
W tym nie byłoby jeszcze nic złego, gdyby nie fakt, że równolegle klienci niekorzystający z oferty VIP zmuszani są do pozostawienia próbki głosu podczas rozmowy z infolinią banku. Niebezpiecznik przytacza przykład klienta, który pomyliwszy kilkukrotnie hasło do bankowości internetowej, zadzwonił na infolinię, by odblokować dostęp. Został tu poinformowany o konieczności zostawienia przy okazji próbki głosu, a gdy odmówił – bank odmówił odblokowania dostępu do konta.
Jak nietrudno się domyślić, użytkownicy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Zaskoczeniem może być także fakt, iż tego typu forma weryfikacji wystarczy do dowolnych operacji związanych z kontem, w tym zlecania przelewów i korzystania z ofert kredytów. Obawy pojawiają się w zakresie skuteczności i bezpieczeństwa, także tego związanego nie tylko z rozpoznawaniem użytkownika, ale też przechowywaniem przez bank próbki głosu. Mimo wszystko lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie użytkownikom wyboru, który w tym przypadku zarezerwowany został tylko dla VIP-ów.