W internetowym badaniu udział wzięło blisko 6,5 tysiąca chętnych, dzieci i dorosłych. Wyniki uogólniono na USA. Około 38 procent ankietowanych regularnie gra w sieci w projekty f2p (free to play), a większość z tych, którzy zdecydują się za coś zapłacić, czyni tak w pierwszym miesiącu swojej przygody z danym tytułem. Co ciekawe, kobiety grają częściej i dłużej utrzymują zainteresowanie produktem, ale to mężczyźni chętniej inwestują w nieobowiązkowe dodatki. W Polsce jest podobnie — podczas gdy mężczyźni chętnie kupują nową broń lub lepszy samochód, grające kobiety jednak wolą swoje fundusze przeznaczyć na coś spoza gry, na przykład dostęp do programów telewizyjnych. 84 procent ankietowanych w USA przyznało się ponadto, że „darmowa” zabawa wciągnęła ich na dobre.
Okazało się również, że mężczyźni w wieku od 13 do 34 lat nawet jeżeli zakosztują modelu, to nie będą skłonni pozostać mu wiernym. Dzieje się tak z uwagi na fakt, iż w tym przedziale wiekowym mamy do czynienia ze „zwykłymi” graczami, skupiającymi się na tradycyjnych pudełkowych produktach na konsole oraz komputery. Oni zwykle oczekują innego rodzaju rozrywki, pełniejszej i bardziej zajmującej.