Dune HD Smart D1 — multimedia na raty

Strona głównaDune HD Smart D1 — multimedia na raty
02.11.2011 12:54
Dune HD Smart D1 — multimedia na raty
Marcin Wilk
Marcin Wilk
bDXVpCGK

Poszukując idealnego odtwarzacza multimedialnego napotkamy szereg utrudnień. Mało znani producenci, różne specyfikacje, inny zakres możliwości i cena mogą zniechęcić wielu potencjalnych użytkowników. Najłatwiej było by wybierać sprzęt osobie świadomej swoich potrzeb dysponującej nieograniczoną gotówką, jednak tak kolorowo nie jest. Czy zatem istnieje złoty środek? Firma HDI Dune jakiś czas temu wprowadziła na rynek produkty Smart wraz z dodatkowymi modułami Smart Extension. W labie mieliśmy okazję przetestować model Smart D1 (z wyświetlaczem) z dołączonym modułem Smart BE (Blu-ray).

bDXVpCGd
350012201123407305

Bez względu, który model odtwarzacza z serii Smart wybierzemy, możemy podłączyć do niego maksymalnie dwa moduły rozszerzeniowe. Producent sugeruje ustawianie sprzętu jedno na drugim tworząc tym samym mini wieżę przypominającą wyglądem dawne zestawy hi-fi, lub obok siebie dopasowując się rozmiarami chociażby do typowych urządzeń kina domowego. Metalowa obudowa Smarta D1 wygląda bardzo solidnie i elegancko – nie znajdziemy na niej chromowanych odblasków, czy też denerwujących świecąco na niebiesko diod LED. Plastikowy front w dużej części zajmuje wyświetlacz fluorescencyjny (VFD), czytnik kart pamięci SD (SD / SDHC), port USB 2.0 i dwa przyciski (włącznik i eject). Na tyle obudowy standardowo dla tego typu urządzeń wciśnięto komplet złączy (kompozytowe, komponentowe, optyczne i HDMI) oraz porty 2xUSB, USB Slave, eSATA, Ethernet. Ponadto umieszczono w tylnej części włącznik zasilania i gniazdo na 12V zasilacz. Mając na uwadze rozszerzenie modelu D1 o kolejne moduły jeszcze przed rozpakowaniem sprzętu zastanawiałem się w jaki sposób rozwiązano zasilanie. Niestety firma Dune na tej płaszczyźnie nie popisała się i do każdego elementu zestawu dodała osobny zasilacz, którego przewody „plączą się” z dość długimi kablami eSata do transmisji danych.

Do sterowania urządzeniem w zestawie znajdziemy pilota wykonanego z przyjemnego w dotyku plastiku – ma się wrażenie, że został pokryty cienką warstwą gumy. Wątpliwości nie ma przy przyciskach, które z pewnością są gumowe i nie męczą palców przy dłuższych wędrówkach po ustawieniach. Mimo, że ich ułożenie jest dość intuicyjne, podczas nocnych seansów zdecydowanie brakuje podświetlenia.

  • Slider item
  • Slider item

Odtwarzacz praktycznie od pierwszego uruchomienia jest gotowy do pracy. Dane możemy odtwarzać z zamontowanego wewnątrz 3,5” dysku twardego (opcja), z pamięci podłączonej do portów USB lub z udziałów sieciowych. W przypadku podłączenia modułu BE możemy również wyświetlać dane z nośników optycznych CD / DVD / Bue-ray. Obsługa jest uproszczona do minimum, urządzenie od razu w głównym menu wyświetla wczytane multimedia. Za pomocą jednego przycisku możemy wyświetlić tabele ustawień zbliżoną do menu kontekstowego w systemie Windows i skorzystać z opcji sortowania, zmiany nazwy, czy też przeniesienia pliku do innej lokalizacji. Okno główne podzielone jest na kilka kategorii. Oprócz źródeł danych mamy tutaj sekcję TV, w której po podłączeniu tunera DVBT możemy cieszyć się cyfrową telewizją naziemną, sekcję Ulubione, gromadzącą wybrane przez nas skróty, sekcję Aplikacje, w której znajdziemy między innymi przeglądarkę www, obsługę torrentów, radia i telewizję online (z poziomu ustawień można włączyć ich więcej) i na koniec sekcję Konfiguracja odtwarzacza, która dzięki ikonom i krótkim opisom jest dostępna dla mniej wtajemniczonych.

bDXVpCGf

Dla osób, które wybierają odtwarzacz na podstawie wyglądu menu, producent przygotował możliwość zmiany skrótem na pilocie tła (osiem tapet) i wielkości ikon. Doczepić się można do spolszczenia, gdyż mimo jedenastego wydania firmware, na każdym kroku nasz ojczysty język przeplata się z angielskim i do dziwnych rosyjskich aplikacji, które ostatecznie nie działają w naszym regionie.

  • Slider item
  • Slider item

Wygląd urządzenia, czy też oprogramowania, a nawet dodatkowe aplikacje rozpieszczające użytkowników to elementy drugoplanowe, często wybierane pod najróżniejsze gusta. To co jeszcze różni od siebie oferowane odtwarzacze multimedialne, choć nie powinno, to ich możliwości wyświetlania różnego rodzaju formatów danych. Pisząc „jeszcze”, mam na myśli starsze modele w ofertach, ponieważ obecne wyposażone m.in. w nowe procesory Realteka i Sigmy z wbudowanymi sprzętowym dekoderem radzą sobie praktycznie z każdym formatem. Potwierdza to test Smarta D1, który bez zająknięcia wyświetlał najbardziej popularne formaty w różnych rozdzielczościach — MOV, MP4, MKV (H.264/AVC), AVI (XVID) czy WMV. Osoby oglądające filmy z napisami będą musiały odzwyczaić się od formatu TXT, ponieważ tych odtwarzacz nie obsługuje. Radzi sobie natomiast z coraz popularniejszymi u nas formatami SRT i SUB, które przy kodowaniu środkowoeuropejskich lub UTH-8 wspierają polskie znaki diaktryczne.

Problemy jakie napotkałem, to całkowite zawieszanie urządzenia przy przewijaniu obrazu do przodu i do tyłu z większą prędkością niż x2 w formatach AVI (przy pozostałych funkcja działa bardzo dobrze) oraz dość uciążliwa, przypadłość nagrzewania obudowy do wysokiej temperatury nawet gdy urządzenie nie jest uruchomione (z zamontowanym dyskiem 3,5" WD z serii Blue). Moją uwagę przykuło również przełączanie w tryb napędu optycznego, podczas którego odbiornik na chwilę gubił sygnał z HDMI. W przypadku plików audio niewiele można powiedzieć, poza tym, że się uruchamiają na czarnym tle. Producent nie zadbał nawet o najprostszy interfejs odtwarzacza, nie mówiąc już o korektorze dźwięku i jakichkolwiek wizualizacjach. Możemy jedynie odpalić muzykę w tle podczas przeglądania zdjęć. Jak już o nich mowa, to nie można narzekać, działa autorotacja i skalowanie, a pokaz slajdów jest przyjemny dla oka. Bardzo duże zdjęcia o rozmiarze ponad 10 MPix potrzebują chwili do załadowania, ale rekompensuje to możliwość ich powiększania.

bDXVpCGl

Pomysł firmy Dune na wprowadzenie serii urządzeń, które można dostosować do swoich potrzeb i w późniejszym czasie rozbudować o kolejne moduły jest jak najbardziej trafny. Wygląd, rozmiary i sposób ustawienia, to kwestia gustu i miejsca, a tego troszkę potrzeba, bo Smart mimo swojej nazwy mały nie jest. Jeśli zależy nam na odtwarzaczu, który ma wyświetlać głównie pliki wideo, to mimo kilku wad jest to dobre rozwiązanie. Jeśli komuś zależy na odtwarzaczu plików audio, czy też na rozbudowanych aplikacjach, albo na częstych rewolucyjnych aktualizacjach oprogramowania, to proponuję poszukać czegoś z innej firmy. Z serią Smart jest jak z zakupami na raty, rozkładamy wydatki w czasie, a na koniec okazuje się ze słono przepłaciliśmy. Model Dune HD Smart D1 kosztuje ok 850 zł, a za sam moduł z Blu-ray trzeba dopłacić aż 550 zł.

Udostępnij:
bDXVpCHb