Do języka polskiego na poziomie gimnazjalnym mamy w tej chwili do wyboru 68 podręczników, a więc wprowadzenie 69 podręcznika, zdaniem Wojewodzica, nie naruszy konkurencji. Ponadto koordynator projektu zaznacza, że elektroniczne podręczniki nie mają zastąpić tych papierowych. Ma to być materiał dodatkowy, uzupełniający, z którego nauczyciele mogą korzystać lub nie. Założenie, że materiały dotrą do przynajmniej 40% uczniów i nauczycieli, nie ulega zmianie.
W Polsce po raz pierwszy powstaną podręczniki cyfrowe, które nie będą miały papierowych odpowiedników. E-podręczniki nie mają być zeskanowaną książką, ale przygotowaną od podstaw multimedialną i interaktywną publikacją cyfrową z filmami, testami czy grami. Wszystkie materiały dostępne będą na wolnych licencjach. MEN nadal nie zapomni o papierowych książkach i wciąż będzie dopłacał wydawcom w ramach projektu Wyprawka szkolna, ale nie wyklucza, że już za kilka lat dzieci będą do szkoły nosić tylko tablet i drugie śniadanie.