Era deepfake'ów. Dlaczego nie można już ufać własnym oczom?

Wyobraźmy sobie teraz modyfikację klasycznej "metody na wnuczka". Telefon. Wypadek, zatrzymanie przez policję. Potrzeba szybko pieniędzy, a na dokładne tłumaczenie przyjdzie czas. Przestępcy "sklonowali" głos wnuczka. Emocje, napięcie, stres, pośpiech i zero szans na rozpoznanie fałszerstwa. Jak się przed tym bronić?

Deepfake (grafika ilustracyjna)Deepfake (grafika ilustracyjna)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Fragment pochodzi z książki autorstwa Mateusza Łabuza* pt. "Przed waszą erą. Człowiek w syntetycznym świecie deepfake’ów, ChataGPT i sztucznej inteligencji". Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Ewangeliczne "błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" w dobie sztucznej inteligencji brzmi wyjątkowo przewrotnie. Współcześnie zdecydowanie bardziej wskazane byłoby stwierdzenie "błogosławieni, którzy widzieli, a nie uwierzyli". A może jeszcze lepiej "błogosławieni, którzy nie widzieli".

Najgroźniejsze oszustwa XXI wieku napędza sztuczna inteligencja

Szczegóły oszustwa na ciężko chorego Brada Pitta
Oszustwo na ciężko chorego Brada Pitta © X

Anna w napięciu oczekiwała kolejnego zdjęcia przesłanego jej przez ukochanego. Kto by pomyślał, że napisze właśnie do niej. Zupełnie anonimowej kobiety po pięćdziesiątce. A jednak to był on, zdjęcia nie mogły kłamać, Brad Pitt! Na fotografiach wciąż wyglądał świetnie, nawet pomimo szpitalnego ubrania. Na jednej z nich trzymał tabliczkę z napisem "Kocham cię".

Anna nie miała pojęcia, że po drugiej stronie ekranu znajduje się grupa manipulujących nią przestępców, którzy wciągają ją w schemat określany popularnie jako romance scam (oszustwo na romans). Wymiana wiadomości służyła emocjonalnemu uzależnieniu, a przesyłane zdjęcia w formie selfie, na których widać wygenerowaną przez sztuczną inteligencję replikę Brada Pitta w szpitalu - uwiarygodnieniu historii o jego nagłej chorobie i pilnych potrzebach finansowych. Anna przelała fake’owemu Bradowi Pittowi 830 tysięcy euro. Gdy oszustwo wyszło na jaw, trzykrotnie próbowała odebrać sobie życie.

Badał nielegalne wykorzystywanie Pegasusa i został zinfiltrowany Pegasusem

Ten przypadek jest ekstremalny. W większości wypadków wyłudzenia nie są aż tak spektakularne. Tyle że o wielu nigdy się nie dowiemy, ponieważ ofiary wstydzą się, że dały się nabrać i nie chcą dzielić się swoimi historiami.

Wygenerowane grafiki "z daleka śmierdzą piramidą finansową"

Każdego dnia wygenerowane przez sztuczną inteligencję podobizny polityków, sportowców, biznesmenów, aktorów czy dziennikarzy polują w mediach społecznościowych. Na Facebooku podobizny prezydenta Karola Nawrockiego czy Rafała Brzoski zachęcają do inwestycji, które z daleka śmierdzą piramidą finansową. A teraz przestępcy coraz chętniej sięgają po deepfake’i, by personalizować schematy oszustw.

Matka. Na jednym z komunikatorów dostaje wiadomość od nieznanej osoby. Zdjęcie. To jej synek, który teraz powinien być w szkole. Zakneblowany i ze związanymi rękami. Pod spodem tylko jedno zdanie: "Jeśli chcesz go jeszcze zobaczyć, zrób, co każemy, nie kontaktuj się z policją".

W grudniu 2025 r. FBI wydało komunikat z ostrzeżeniem, iż przestępcy "modyfikują zdjęcia znalezione w mediach społecznościowych, by wykorzystać je jako fałszywe dowody w zmyślonych porwaniach w celu wyłudzenia okupu". Nie są to scenariusze przyszłości, lecz rzeczywistość, z którą konfrontujemy się na co dzień.

Jak się bronić przed klasyczną "metodą na wnuczka"?

Deepfake (grafika ilustracyjna)
Deepfake (grafika ilustracyjna) © Adobe Stock

Wyobraźmy sobie teraz modyfikację klasycznej "metody na wnuczka". Telefon. Wypadek, zatrzymanie przez policję. Potrzeba szybko pieniędzy, a na dokładne tłumaczenie przyjdzie czas. Przestępcy "sklonowali" głos wnuczka. Emocje, napięcie, stres, pośpiech i zero szans na rozpoznanie fałszerstwa.

Jak się przed tym bronić? Czy babcia i wnuczek, matka i syn, a właściwie to wszyscy krewni powinni identyfikować się na podstawie hasła i odzewu?

"- Babciu, to ja. Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu.

- Maciuś? Omijam koralowe ostrowy burzanu".

Ok, wszyscy bezpieczni. Przy całej swojej potędze sztuczna inteligencja nie będzie w stanie zgadnąć, jakim hasłem i odzewem będziemy się posługiwać. Chyba że poprosimy o ich wygenerowanie jeden z modeli.

Trendy są nieubłagane. To oznacza kolejne dramaty jednostek i dalszą erozję naszego zbiorowego poczucia bezpieczeństwa. Rzadko mówi się o tym w kontekście deepfake’ów, tymczasem są one przede wszystkim katalizatorami strachu. Skoro oszustwo jest tak proste i tak dostępne, ofiarą może paść każdy.

Okładka książki Mateusza Łabuza "Przed Waszą Erą.."
Okładka książki Mateusza Łabuza "Przed waszą erą. Człowiek w syntetycznym świecie deepfake’ów, ChataGPT i sztucznej inteligencji", 2026 © Archiwum prywatne
Mateusz Łabuz, ekspert od deepfake'ów z Uniwersytetu w Hamburgu
Mateusz Łabuz, ekspert od deepfake'ów z Uniwersytetu w Hamburgu © Archiwum prywatne, Moldova Security Forum

*dr Mateusz Łabuz - ekspert ds. deepfake'ów, naukowiec z Instytutu Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Hamburgu (IFSH) i Fundacji Obserwatorium Demokracji Cyfrowej, a także członek Zespołu ds. bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w świecie cyfrowym w Ministerstwie Sprawiedliwości, autor książki "Przed Waszą Erą. Człowiek w syntetycznym świecie deepfake'ów, ChataGPT i sztucznej inteligencji".

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!