Musimy być tam, gdzie są nasi użytkownicy, więc wprowadzimy Firefoksa na iOS – pisze na Twitterze Lukas Blakk, cytując prawdopodobnie Jonathana Nightingale'a z Mozilli. Wpis pojawił się podczas wewnętrznej konferencji w Portland, gdzie zapewne zapadła decyzja o ponowieniu wysiłków związanych z wprowadzeniem Firefoksa do App Store. Na Twitterze widać entuzjazm.
Osoby posiadające urządzenia mobilne z jabłkiem są w doskonałej sytuacji, jeśli mają także Maka. Jeśli jednak zdecydują się korzystać na którymś ze swoich urządzeń z Firefoksa, zaczynają się problemy – nie ma łatwej synchronizacji haseł, na każdym urządzeniu są inne zakładki, nie można przeszukiwać historii, dokończyć czytania na tablecie i tak dalej. Przez jakiś czas lukę tę wypełniał Firefox Home dla iOS, ale projekt został porzucony ponad dwa lata temu.
Chrome i Opera mogą istnieć na iOS dzięki temu, że wykorzystują silniki renderowania i JavaScript dostarczone przez Apple'a (Opera dodatkowo przetwarza strony na swoich serwerach). Jak poradzi sobie z tym problemem Mozilla, na razie nie wiadomo. Możliwe, że zdecyduje się „wykastrować” przeglądarkę i sięgnie po rozwiązania Apple'a, ale obuduje je we własny interfejs i doda możliwości znane z Firefoksa na Androida – synchronizację zakładek i haseł, konta Firefox i różne narzędzia. Tak właśnie robi Google i dzięki temu na systemie iOS można korzystać z Chrome'a.