Google i Facebook będą płacić mediom? Potentaci boją się nowego prawa

Istnienie serwisów takich, jak Google czy Facebook znacząco pomaga w dystrybucji wiadomości. Jednakże tego typu pośrednictwo przerywa więzi między mediami, a ich własnymi odbiorcami.

Sundar Pichai (CEO Google) i Mark Zuckerberg (CEO Facebook), fot. Ramin Talaie, Johannes Simon/Getty ImagesSundar Pichai (CEO Google) i Mark Zuckerberg (CEO Facebook), fot. Ramin Talaie, Johannes Simon/Getty Images

Problemem staje się analiza zainteresowania treściami, ale i - co ważniejsze - czerpanie z nich zysków. Już wkrótce w Australii firmy Facebook i Google mogą być zmuszone do płacenia prowizji koncernom medialnym.

Australia ma zastrzeżenia do Google'a i Facebooka

Zdaniem australijskiego rządu wspomniani krezusi świata technologii zabierają nieproporcjonalnie dużą część zarobków z reklam internetowych. Jednocześnie w znacznej mierze ruch sieciowy na tych platformach napędzały właśnie koncerny medialne.

Co gorsze, wiele z nich - szczególnie tych, które nastawione są również na dystrybucję papierową - mocno ucierpiało przez pandemię. Setki dziennikarzy (szczególnie w mediach lokalnych) straciło w Australii pracę, a dochody z reklam poszybowały mocno w dół.

Australia chce pomóc własnym mediom w dwojaki sposób. Po pierwsze - rozbijając podział zysków z reklam (zdominowanych przez Google i Facebooka), poprzez wspomniane wyżej opłaty licencyjne dla koncernów medialnych.

Po drugie - platformy te musiały by dostarczać dokładnych danych analitycznych, w tym ile czasu czytelnicy spędzają z artykułami, ile ich czytają, a także inne informacje dotyczące zachowań ludzi w odniesieniu do artykułów udostępnianych i czytanych w mediach społecznościowych.

Ustawa zakłada, że Australijczycy nie będą płacili za Google Search i YouTube, chyba że Google zdecyduje inaczej. Natomiast jeśli chodzi o koncerny medialne - australijski rząd nie będzie narzucał stałej stawki, lecz pozwoli koncernom wynegocjować je z Facebookiem / Google.

Australia niczym Hiszpania? Google ostrzega internautów

Wygląda na to, że w Australii mogłoby dojść do podobnej sytuacji, jak w Hiszpanii. Tamtejszy rząd w roku 2014 ogłosił, że będzie chciał pobierać opłaty za agregowanie wiadomości z hiszpańskich serwisów internetowych w Google News.

Co z tego wynikło? Google nie przystało na ten pomysł. Od tamtej pory Google News jest w Hiszpanii niedostępne.

fot. google.com.au
fot. google.com.au

Co interesujące, Google na stronie startowej w Australii ostrzega tamtejszych internautów, że nowe przepisy w Australii mogą pogorszyć jakość działania usług. Można to odebrać jako pewnego rodzaju lobbing.

Konsultacje pomiędzy rządem australijskim, a Google zamkną się 28 sierpnia 2020 r.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥