Paradoksalnie chodzi o jeszcze większe podburzenia do sprzeciwu wobec zastanej sytuacji, niemniej w określonym celu terapeutycznym. Podłączone do pulsometru dzieci mają za zadanie strzelać do wrogich statków kosmicznych, równocześnie unikając strącenia tych „dobrych”. Jeśli im nie idzie i poziom wzburzenia przekroczy ustaloną normę, odbiera się im możliwość ataku. Jedynie odzyskując spokój mogą przetrwać, a że gry nieźle działają u dzieciaków na ambicję... Program RAGE Control, wspierany oczywiście przez standardowe działania medyczne (konsultacje, terapia grupowa), okazał się sukcesem. Kilkudniowe sesje pomogły małym pacjentom szybciej nauczyć się opanowywać gniew, a przy tym biorący udział w eksperymencie bardzo chwalili sobie taki rodzaj terapii.
Bostończycy nie spoczywają na laurach. Przygotowali również wersję gry z trybem współpracy, gdzie rodzic ze swoją pociechą wspólnie stawiają czoło niebezpieczeństwu, co obok budowania zdolności okiełznywania gniewu, wpływa też na zacieśnianie więzi rodzinnych — gracze są od siebie oraz swojego spokoju w końcu zależni. Planowana jest „domowa” wersja oprogramowania, a ponadto zestaw zabawek edukacyjnych, reagujących na nadmierne wzburzenie, przygotowywany z myślą o najmłodszych pacjentach szpitala.