HTC ma jednak znacznie więcej problemów, bo okazuje się, że nawet produkcja modelu One nie idzie po myśli szefostwa. Koncern liczył na obniżenie kosztów produkcji na podstawie efektu skali, ale z powodu niższej niż przewidywano sprzedaży nie udało się tego osiągnąć. Chou jest jednak przekonany, że pod koniec roku HTC One nie będzie już dla firmy takim obciążeniem. Mamy nadzieję, że nadchodzące miesiące będą dla nas dnem, od którego odbijemy się w czwartym kwartale — stwierdził.
Smartfony, które mają ukazać się pod koniec tego kwartału lub na początku przyszłego (m.in. HTC One mini), mają pomóc firmie złapać nieco oddechu i ponownie zaskarbić zaufanie klientów. Chou równocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że przebicie się do ich świadomości może być bardzo trudne. Klienci są obecnie nieco skołowani, bo na rynek trafia zbyt wiele produktów. Dlatego musimy wypuścić nową serię urządzeń, która pozwoli nam pozostać konkurencyjnymi — powiedział. Szef HTC obiecuje przy tym, że koncern nie ma zamiaru zajmować się produkcją budżetowych telefonów.