Intel Thunderbolt 4 oficjalnie — więcej, szybciej i bezpieczniej

Więcej, szybciej i bezpieczniej. Tak w telegraficznym skrócie streścić można specyfikację interfejsu Thunderbolt 4, którą właśnie opublikował Intel.

Obraz
Piotr Urbaniak

Thunderbolt 4, jak nietrudno się domyślić, stanowi prostolinijne rozwinięcie TB 3. Wprawdzie nie zwiększa ogólnej przepustowości, która w dalszym ciągu wynosi 40 Gb/s, ale usprawnia organizację poszczególnych protokołów. Stąd pozwala wykorzystać ich możliwości w bardziej optymalny sposób. Oprócz tego ma kilka nowych cech wynikających z wchłonięcia USB4.

Dzięki dwukrotnemu poszerzeniu kanałów PCI Express oraz wideo, Thunderbolt 4 poradzi sobie z pamięciami masowymi o odczycie sekwencyjnym do 3000 MB/s, obsłuży dwa ekrany 4K lub jeden 8K, a także stacje dokujące z maksymalnie czterema portami TB. Ponadto, sama specyfikacja wymaga zdolności do wybudzania komputera poprzez podłączone urządzenia, jak również obecności w końcowym urządzeniu przynajmniej jednego USB-C do ładowania.

Bezpieczeństwo pod hasłem VT-d

Wreszcie, jak zapewnia Intel, wyeliminowane zostały luki związane z bezpośrednim dostępem do pamięci (DMA). System bezpieczeństwa oparto na wirtualizacji Intel VT-d, przez co sprzęt do Thunderbolt 4 pracuje w środowisku izolowanym od głównej puli pamięci. Według zapewnień, ma to skutecznie eliminować podatności takie jak Thunderspy.

Obraz

Intel obiecuje jeszcze w tym roku wprowadzić serię kontrolerów Thunderbolt 4 8000, w skład której wchodzą kontrolery hosta JHL8540 oraz JHL8340 dla producentów komputerów, a także kontroler urządzeń JHL8440 dla producentów akcesoriów. Z kolei pierwszymi procesorami w pełni zgodnymi z nowym interfejsem będą Tiger Lake, datowane na drugą połowę br.

Pierwsze laptopy z Thunderbolt 4 zapowiedziano jeszcze na rok 2020. Na pewno będą to jednak wyłącznie jednostki ultramobilne, bo też w taki segment celuje Tiger Lake.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!