iPad to najpopularniejszy komputer. Czym sobie na to zasłużył?

Strona główna Aktualności

O autorze

Podczas wtorkowej konferencji firmy Apple, gdy mogliśmy zobaczyć prezentację między innymi nowego iPada Pro, Tim Cook określił go dość nietypowo. Jego zdaniem iPad to najpopularniejszy komputer na świecie. Zjawisko jest o tyle ciekawe, że inne tablety nie budzą emocji, a ten z jabłkiem na obudowie z jakiegoś powodu ma się bardzo dobrze. W ciągu ostatniego roku sprzedanych zostało 44,2 mln iPadów – więcej niż laptopów HP, Lenovo, Della, Asusa czy Acera.

iPad – brakujące ogniwo między laptopem i smartfonem

iPad nie był pierwszym tabletem w historii, ale dziś jest tabletem najpopularniejszym. Pogłoski o tym urządzeniu słyszeliśmy przez kilka miesięcy, aż w końcu Steve Jobs zaprezentował tablet w styczniu 2010 roku. iPad to „brakujące ogniwo” między laptopem do cięższych zadań i pracy i smartfonem do załatwiania drobnych zadań w biegu. W firmie Apple zauważono, że klienci często kupują komputery tylko po to, by przeglądać Internet, czytać i komunikować się ze znajomymi, do czego komputery są zdecydowanie za duże. Co ciekawe, iPad był projektowany jeszcze przed iPhonem, ale Jobs uznał, że najpierw należy wprowadzić na rynek smartfon. Jak się okazało – całkowicie słusznie. Do sprzedaży iPad trafił 3 kwietnia 2010 roku (wersja bez 3G), działał pod kontrolą iPhone OS 3.2. App Store miał wtedy już pokaźną kolekcję aplikacji przygotowanych do obsługi dotykiem.

W czasie krótszym niż 2 miesiące firma Apple mogła pochwalić się 2 milionami sprzedanych iPadów, z czego ponad połowę w USA. Jego najpoważniejszy konkurent, Galaxy Tab firmy Samsung, został zaprezentowany we wrześniu, był na nim zainstalowany Android 2.2 Froyo i był to pierwszy popularny tablet z Androidem, jaki mogliśmy kupić. Jednak tablet te nie zrobił takiej kariery jak iPad. Nie wiadomo ile z wyprodukowanych 2 milionów sztuk znalazło nowych właścicieli i w jakich krajach.

Nowy, ale znajomy

Podczas wywiadu w 2012 roku Tim Cook trafnie podsumował sukces iPada. Było czym się chwalić. W ciągu 7 pierwszych kwartałów sprzedało się 55 milionów iPadów. iPhone'owi osiągnięcie tego wyniku zajęło 3 lata, iPodowi zajęło to 5 lat, Macom aż 22 lata. Dlaczego? Zdaniem Cooka popularność iPada jest „organiczna”. iPad stoi na barkach wszystkiego, co było przed nim – powiedział wtedy. Użytkownicy znali już sklep iTunes, App Store, wiedzieli jak radzić sobie z ekranami dotykowymi i iOS-em. iPada można było po prostu kupić i od razu używać, bez uczenia się jego obsługi. Co więcej, okazało się to idealne urządzenie do konsumpcji treści i jeszcze przed premierą tabletu Cook był pewien, że iPad przerośnie komputery. Prawdopodobnie nie przewidział jednak, że iPad będzie komputerem.

W ciągu kilku lat na rynku tabletów z Androidem rozpoczęła się ostra konkurencja, podczas gdy iPad reprezentował zupełnie inne podejście i inną jakość. Andy Rubin, kierujący w latach 1999-2013 rozwojem Androida, podchodził do tego systemu podobnie jak Microsoft do Windowsa. Im więcej urządzeń będzie z nim działać, tym lepiej. Nie miało dla niego znaczenia, czy produkty były hitami rynkowymi, ani czy spełniały jakieś standardy jakościowe. Wystarczyło, że liczba urządzeń z Androidem rosła, a czy był to tani tablet, czy drogi piekarnik, nie miało już znaczenia. Jobs wygrał z nim spójnością „ekosystemu” urządzeń Apple'a i wysoką jakością produktów. W Apple nie ma miejsca na błędy, każdy produkt musi być strzałem w dziesiątkę.

iPada i iPhone'a nie pogrzebał brak elastyczności. Był czas, gdy w Dolinie Krzemowej specyficzne śrubki i „ogród otoczony ścianą” (walled garden, jedna z nazw dla pięknego i zamkniętego środowiska system iOS) były symbolem braku wolności. Android zaś był prezentowany jako platforma, na której każdy może wszystko. Wolność nie jest jednak dochodowa. Może i więcej osób na świecie ma smartfony z Androidem niż iPhone'y, ale osoby mające iPhone'a często mają też inne urządzenia Apple, w tym iPada, zachęcają do tego członków rodziny lub kupują im nowe urządzenia w prezencie, a przy okazji korzystają z usług Apple i kupują aplikacje w App Store. Żaden z producentów urządzeń z Androidem nie może liczyć na taką lojalność klientów. Użytkownicy Androida niezmiennie poszukują czegoś lepszego.

Spadek sprzedaży iPada łagodniejszy niż tabletów z Androidem

Około roku 2014 rynek się wyraźnie nasycił. Rekordowych wyników sprzedaży z 2013 nie udało się już powtórzyć. U operatorów telekomunikacyjnych pojawiły się darmowe tablety do umowy, więc klienci nie mieli już ochoty płacić za tablet z jabłkiem. Tabletową ofensywę na rynku amerykańskim zaczął Amazon z linią Kindle Fire. Apple zanotował 9 proc. spadek sprzedaży iPadów rok-do-roku. W drodze był większy iPhone. Ponadto tablety wymieniamy rzadziej niż telefony, a ponieważ nie nosimy ich ciągle przy sobie, są mniej narażone na zniszczenie. Ponadto tabletem może dzielić się cała rodzina, więc wystarczy jeden na gospodarstwo domowe. W międzyczasie próbę zrobienia laptopa z Windowsem podjął Microsoft, ale nie oszukujmy się – Windows powstał do obsługi myszką i klawiaturą i możliwość odpięcia klawiatury od Surface'a nie zmieni go w tablet. To po prostu rozkładany komputer.

Spadek zainteresowania tabletami widać wyraźnie, a iPadów to zjawisko nie ominęło. Trzeba jednak zauważyć, że w ostatnich 6 kwartałach dostawy iPadów utrzymują się na w miarę stałym, choć niewysokim poziomie, oscylując w okolicy 10 mln sztuk na kwartał. Tablety z Androidem i z Windowsem niezmiennie tracą popularność. Warto też dodać, że komputery Mac notują sprzedaż około połowy mniejszą niż iPady.

Za zatrzymanie tendencji spadkowej może być odpowiedzialny częściowo iPad Pro – potężny tablet, produkowany od końca 2015 roku, kierowany przede wszystkim do artystów i obsługujący świetnie działający rysik Apple Pencil, do którego możemy podłączyć też klawiaturę.

Dlaczego iPad Pro jest dobrym komputerem?

Niedługo po premierze pierwszej generacji iPada Pro analizowaliśmy jego przydatność jako zamiennika laptopa. Okazało się wtedy, że do pracy w jednej aplikacji nadaje się fenomenalnie, nawet jeśli pracujemy z tekstem czy kodem źródłowym. Jeśli jednak przyjdzie nam pracować na plikach albo otwierać pliki w różnych aplikacjach, zderzymy się z ograniczeniami systemu iOS.

Ten argument jest już nieaktualny. Od tamtej pory iOS 11 zyskał możliwość korzystania z dwóch aplikacji jednocześnie, a do łatwego przełączania się między nimi dostał Docka. Trzeba też zaznaczyć, że wielu osobom nie potrzeba więcej. Skorzystają za to ze świetnych aplikacji do pisania, rysowania, komunikacji, składania publikacji, komponowania muzyki czy projektowania ilustracji. Podczas zastosowań artystycznych, jak rysowanie czy komponowanie muzyki, iPad rozwija skrzydła. Od lat montowane w nich są jedne z najmocniejszych procesorów mobilnych, dostępnych w czasie produkcji. Ponadto iPad zawsze miał dobrej jakości ekran i można było mu do pewnych granic zaufać w kwestii odwzorowania barw, czego nie można powiedzieć o licznych tabletach z Androidem.

To jednak nie tłumaczy, dlaczego iPady sprzedają się lepiej niż komputery Apple. Na pewno nie chodzi tu o cenę – dobrze wyposażony iPad wcale nie będzie tańszy niż słabszy Mac. Możliwe, że do świadomości przebija się tu wspomniany wcześniej podział na urządzenia osobiste i rodzinne – smartfon i laptop są osobiste, zwłaszcza jeśli laptop jest służbowy, co zdarza się bardzo często, tablet może służyć całej rodzinie. iPad jest też przenośny, przy czym wcale nie cierpli na brak mocy obliczeniowej czy słaby akumulator. W wielu pozycjach będzie wygodniejszy niż MacBook. Dla osób rysujących i piszących ręcznie będzie bardziej naturalny dzięki dotykowemu ekranowi i Apple Pencil.

Moim zdaniem podstawową przewagą iPada nad innymi urządzeniami jest jednak jego oprogramowanie, a konkretnie dostęp do sklepu z aplikacjami. Kontrola jakości w sklepie Apple stoi na wyższym poziomie niż w Google Play, nie wspominając już o świecącym pustkami Windows Store. Możliwość zarobienia przy niewielkim ryzyku, że aplikacja nie będzie działać prawidłowo, zachęca największych twórców oprogramowania do pisania dla iOS-a. Do korzystania z iPada Pro przyciąga nadchodzący mobilny Photoshop, aplikacje firmy Affinity czy Autodesk i wiele innych narzędzi. Patrząc na iPada przez pryzmat dostępnego oprogramowania, bez wątpienia można uznać go za „poważny komputer”.

Jest jeszcze coś. Komputerów z Windowsem są na rynku setki, a iPadów tylko kilka. Nic dziwnego, że udało się uzbierać tak imponującą liczbę sprzedanych egzemplarzy.

© dobreprogramy