Bestcena pl – czy zostałem oszukany? Czyli o gorączce zakupów

Wszystko zaczęło się od tego, że zachorowałem na nowego ajfona. Wiecie, rozumiecie, ten stary (SE), mimo, że ciągle jary, to już nie jest taki jak kiedyś. Krótko mówiąc, przyszedł czas wymiany na nowszy model.

Co kupić? 

Na początku zacząłem się zastanawiać, który z dostępnych modeli powinienem kupić. 11 PRO odrzuciłem od razu, z uwagi na cenę. Jest poza moim zasięgiem. Potem wykluczyłem także 7, 8, X i XR. Ostatecznego wyboru musiałem dokonać pomiędzy XS a 11. Wbrew pozorom, wybór pomiędzy nimi nie jest prosty. Każde z tych urządzeń ma swoje zalety oraz swoje wady. 

U mnie zdecydowały dwie rzeczy: to, że 11 robi lepszej jakości zdjęcia, bo obsługuje “tryb nocny” oraz większy ekran (czytam dużo dokumentacji w pdf). Dodatkowym czynnikiem było to, że 11 jest dostępna w wersji ze 128GB pamięci a jednocześnie różnica ceny pomiędzy modelem z 64GB a 128GB nie jest duża. Tak więc, 11 z 128GB wydała się optymalnym wyborem w kategorii potrzeby/cena/możliwości. 

Gdzie kupić? 

Skoro już wiem co chcę kupić, to zaczynam się zastanawiać, gdzie to kupić. Oczywiście, w gruncie rzeczy, tak naprawdę, nie chodzi tutaj o to, “gdzie”, ale chodzi o to, “za ile”. Krótko mówiąc, szukam sprzedawcy, u którego zapłacę najniższą cenę. Jak wiadomo, kombinowanie to podstawa ekonomii. 

U mnie kombinowanie zaczęło się od wyznaczenia ceny maksymalnej, czyli tej, w oficjalnym sklepie online oraz ceny minimalnej, czyli najniższych cen, za które można kupić takie urządzenie. Jako badanie rynku posłużyła mi wyszukiwarka i filtrowanie na znanym portalu aukcyjnym. W ten sposób nawet znalazłem dwie oferty z ceną poniżej 3 tys zł. Po kontakcie ze sprzedawcami zrezygnowałem. Uznałem, że ryzyko jest zbyt duże. W ten sam sposób weryfikowałem inne oferty. 

W końcu doszedłem do poziomu 3,5 tys zł i trafiłem na ofertę sklepu bestcena.pl. Od razu zaznaczę, że znałem ten sklep już wcześniej - zdarzyło mi się kilka razy w przeszłości zainteresować ofertą tego sklepu, bodajże kupiłem tam ipada, polecałem go także znajomym (i teraz jest mi z tego powodu głupio, stąd między innymi ten wpis). Byłem także świadomy, jak o sklepie Bestcena pisze bezprawnik (link). 

Ryzyko

Uznałem ryzyko za akceptowalne, zamówiłem i zapłaciłem przelewem. Prawie natychmiast przysłano mi maila z potwierdzeniem przyjęcia zamówienia. Następnego dnia otrzymałem następnego maila, którym informowani mnie o zmianie statusu zamówienia: przyjęte do realizacji i przekazane z magazynu centralnego do magazynu wysyłkowego a przewidywany termin wysyłki to najbliższe trzy dni. Na samym dole treści maila, znalazła się także taka informacja, wyróżniona czerwonym: "UWAGA: Aktualnie mamy opóźnienia w dostawie. Czas oczekiwania na zamówienie może się wydłużyć !". 

W tekstowej wersji maila znalazłem link do wygenerowania faktury. Zaniepokoiło mnie to, że po kliknięciu zamiast wygenerowanego dokumentu zobaczyłem pustą stronę (mam na myśli stronę z grafiką sklepu, ale bez żadnej dodatkowej treści). Zajrzałem na stronę sklepu, wyszukałem ofertę z której skorzystałem, i ze zdziwieniem zobaczyłem, że jest tam teraz cena o kilkaset złotych wyższa. 

Próbowałem skontaktować się ze sklepem. Nie udało się. Pięć dni później, otrzymałem maila o takiej treści: 

Dzień dobry. 
Bardzo nam przykro, ale z powodu kontroli skarbowej nasze konto bankowe oraz realizacja zamówień zostały wstrzymane. 
Prosimy o podanie numeru konta, na które zwrócimy środki. Niestety na tę chwilę nie mamy informacji, kiedy należność zostanie zwrócona na Państwa konto. 
Oczywiście dokładamy wszelkich starań, aby zmienić tę sytuację oraz zwrócić Państwa należność najszybciej jak to tylko możliwe. 
Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość. 

Oczywiście, nie stawiam tutaj nikomu żadnych zarzutów. Po prostu zapaliły się u mnie już wszystkie lampki ostrzegawcze. Przyjmuję do wiadomości, że być może przekombinowałem i straciłem pieniądze. Chciałbym tym wpisem przestrzec przed dokonywaniem zakupów w tym sklepie. Przynajmniej do czasu, kiedy się okaże czy ta sytuacja jest wynikiem przypadku czy też nieuczciwości.

Na Facebooku powstała o tym grupa Bestcena - poszkodowani przez sklep bestcena.pl, dzięki której wiem, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji - zapraszam do tej grupy inne osoby, które zamówiły, zapłaciły za towar w sklepie bestcena.pl i nie otrzymały ani towaru, ani zwrotu pieniędzy - razem wymyślimy co robimy dalej. 


update #1 2020.01.29 14:15
Już po opublikowaniu tego wpisu, otrzymałem od sklepu maila z informacją, że moje zamówienie zostało zrealizowane, z numerem listu przewozowego. Sprawdziłem na stronie przewoźnika, że taka paczka faktycznie jest w drodze.

update #2 2020.01.30 14:30
Dostałem paczkę, w paczce był zamówiony telefon. Czyli po strachu, problem rozwiązany.