Nie jest łatwo zdiagnozować spektrum zaburzeń autystycznych, ponieważ oznaki nieprawidłowego rozwoju najmłodszych są ledwo zauważalne, często nawet dla lekarza specjalisty. Samo badanie również jest czasochłonne, gdyż wymaga nagrywania zachowania dziecka, a materiał wideo późniejszej dokładnej analizy. Odpowiednio skonfigurowany Kinect znacznie usprawniłby wszystko - o ile faktycznie przygotowywane w tej chwili w Instytucie rozwiązanie przyniesie efekty. System testowany jest na grupkach po maksymalnie 10 osób.
Sensory odróżniają cechy fizyczne dzieci, jak również ich ubiór. Zbierane są różnorakie dane odnośnie aktywności poszczególnych z nich, porównywane przez 3 komputery z całą grupą. Szybko powinno się okazać, kto jest nadzwyczajnie spokojny, albo pobudliwy i wymaga konsultacji z lekarzem. Jeśli system się sprawdzi, następnym krokiem naukowców będzie skupienie się na badaniu z Kinectem pojedynczych dzieci podczas rozmowy z psychiatrą. W planach jest również specjalna gra, dzięki której rodzice w domach będą mogli stwierdzić ewentualne nieprawidłowości w rozwoju swoich pociech.