Specjaliści z Redmond chcą ponoć chronić użytkowników komputerów, a to oznacza ograniczone zaufanie do plików i zabezpieczeń, które w jakikolwiek sposób by wnikały głęboko w system operacyjny i skutkowały potencjalnymi dziurami do wykorzystania przez osoby o nieciekawych zamiarach. Dlatego pod Windowsem 10 przestały działać między innymi starsze wydania antywirusów, ale także gry wykorzystujące mechanizmy takie jak SafeDisc i Securom. Te niedoskonałe rozwiązania stanowiły duże zagrożenie.
Coś, co niegdyś miało uniemożliwiać kopiowanie nośników optycznych, a ostatecznie tylko grało na nerwach nabywców oryginalnych produktów, teraz stanowi blokadę nie do przeskoczenia bez zakombinowania. System SafeDisc stosowano chociażby w Age of Empires II, Championship Managerach, Cywilizacji 3, grach Command & Conquer i z serii FIFA czy Grand Theft Auto III. Securom był m.in. w Gothicu 2, Hitmanie 2 albo też Homeworld Cataclysm. Ogólnie mówimy o setkach klasyków już nie do uruchomienia.
Z czasem twórcy gier decydowali się poprzez ostatnie łatki dla swych podstarzałych dzieł usuwać z nich DRM i tutaj problemu nie będzie. Podobnie sprawa ma się z wznowieniami sprzedawanymi w cyfrowej formie, przystosowanymi ładnie do pracy z nowszymi komputerami, takie jakie oferuje powiedzmy GOG.com. To niemniej zaledwie kropla w morzu. Oczywiście jest jeszcze wyjście mniej legalne, a więc krążące w sieci pliki łamiące oprogramowanie. Zkrakowane gry powinny niby działać pod Windowsem 10, tylko znowu nie zapominajmy, że Microsoft ma zamiar blokować użytkowników korzystających z nieoryginalnych programów, a w tym również podrabianych gier...