Kod Chrome dla Androida niemal w pełni uwolniony: Edge może się bać

W niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się prawdziwego wysypu kolejnych przeglądarek internetowych dla Androida. Wszystko za sprawą ostatniego posunięcia Google, które do repozytorium Chromium dodało większość kodu oryginalnej przeglądarki Chrome w wersji mobilnej. Kod ten mogą teraz wykorzystać zewnętrzni deweloperzy do tworzenia własnych aplikacji.

Obraz

O dodaniu ponad 100 tysięcy linijek kodu poinformował jeden z inżynierów firmy w ramach grup dyskusyjnych Google. Zmiana może wydawać się mało istotna, ale niesie ze sobą bardzo poważne konsekwencje – teraz każdy zainteresowany może stworzyć własną wersję Chromium dla Androida z większością funkcji, jakie są dostępne w przeglądarce Chrome. Wcześniej tego typu działanie było możliwe, ale znacznie utrudnione w porównaniu do wersji desktopowej: na tej bazuje przecież wiele alternatywnych aplikacji do przeglądania Internetu jak choćby Opera czy SlimJet.

Obraz

Jeżeli zdecydujemy się zbudować własną wersję Chromium, warto zapoznać się z różnicami względem zamkniętego Chrome: taka przeglądarka domyślnie nie będzie zawierać elementów śledzących użytkownika i systemu raportowania błędów. To jest dobra informacja, choć zainteresuje zapewne jedynie ograniczone grono. Problemu nie stanowi także wsparcie dla licencjonowanych kodeków i np. H.264 – Chrome dla Androida wykorzystuje wbudowany w system odtwarzacz materiałów multimedialnych, obsługa poszczególnych kodeków jest więc uzależniona od systemu i sprzętu stworzonego przez producenta, a nie aplikacji. Na ramach reddit pojawiły się już pomysły na wykorzystanie tego kodu: można przecież stworzyć przeglądarkę z wbudowanym modułem do blokowania reklam jak choćby uBlock. Na tym oczywiście możliwości się nie kończą.

Najprawdopodobniej nie będziemy musieli czekać zbyt długo na efekty prac zewnętrznych deweloperów – Androida w najbliższych miesiąca może zalać fala nowych przeglądarek o najróżniejszej funkcjonalności, które z HTML5 będą sobie radziły bardzo dobrze, bo tak jak oryginalne Chrome. Możliwe, że Google postanowiło w ten sposób zwiększyć atrakcyjność własnej platformy: Microsoft Edge zapowiada się nad wyraz interesująco i już teraz jest przeglądarką bardzo szybką, ale nie będzie rozwijany ze społecznością, nie otrzyma ona również kodu źródłowego tej aplikacji. W tym porównaniu Google wypada lepiej, a alternatywne programy mogą okazać się jeszcze lepsze, niż ten tworzony przez korporację.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
WhatsApp testuje nowość. "Zajrzy" do wszystkich rozmów
WhatsApp testuje nowość. "Zajrzy" do wszystkich rozmów
Potężne narzędzie. ChatGPT wygeneruje jeszcze lepsze grafiki
Potężne narzędzie. ChatGPT wygeneruje jeszcze lepsze grafiki
Wiadomości od "kuriera DPD" i fałszywa prośba o dopłatę
Wiadomości od "kuriera DPD" i fałszywa prośba o dopłatę
200 tys. plików w darknecie. Wyciek z Uniwersytetu Warszawskiego niepokoi
200 tys. plików w darknecie. Wyciek z Uniwersytetu Warszawskiego niepokoi
Fala fałszywych e-maili. "Potwierdzenie zwrotu podatku"
Fala fałszywych e-maili. "Potwierdzenie zwrotu podatku"
Uważaj na takie połączenia. Nie są przypadkowe
Uważaj na takie połączenia. Nie są przypadkowe
BMW sięga po AI. Wykorzystają je przy bateriach
BMW sięga po AI. Wykorzystają je przy bateriach
Microsoft zmienił zdanie? Tłumaczy, kiedy warto zastąpić Defendera
Microsoft zmienił zdanie? Tłumaczy, kiedy warto zastąpić Defendera
Walka z botami. Tinder i Zoom wprowadzają skan tęczówki
Walka z botami. Tinder i Zoom wprowadzają skan tęczówki
Rusza WhatsApp Plus. Płatna wersja z dodatkowymi opcjami
Rusza WhatsApp Plus. Płatna wersja z dodatkowymi opcjami
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇