Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Braava Jet świetnym robo-mopem do małych mieszkań

Prawie pół roku temu na moim blogu recenzowałem robota sprzątającego Roomba 886 firmy iRobot. Muszę przyznać że było to urządzenie bardzo przydatne do utrzymywania czystości w mieszkaniu, choć przydałoby się jemu więcej funkcji a cena mogłaby być nieco niższa. Ostatnimi czasy, za namową żonki zdecydowałem się odezwać ponownie do producenta z prośbą otrzymania modelu mopującego podłogi. Z racji posiadania dodatkowego członka rodziny w postaci psa, mogłem przeprowadzić skrupulatniejsze testy urządzenia. Otrzymałem pozytywną odezwę i udało się sprzęt wypróbować. Czy warto mieć takie urządzenie w domu ? I tak i nie, zresztą przeczytajcie sami.

Niezły zestaw na początek

Urządzenie otrzymujemy w prostokątnym, kartonowym pudełku, klasycznie opisanym specyfikacją techniczną oraz znajdziemy na nim najważniejsze wytyczne dotyczące funkcji i opisujące rolę poszczególnych nakładek. Gdy zajrzymy do środka, zlokalizujemy kartonową tackę na której spoczywa Braava Jet oraz ulokowany obok kartonik. Na początku weźmy na warsztat dołączone akcesoria, gdyż samemu mopowi przyjrzymy się nieco później.

We wspomnianym kartoniku znajdują się dołączone akcesoria w postaci ładowarki sieciowej i dedykowanej niej baterii 1950 mAh oraz sześciu trójkolorowych nakładek czyszczących. Pod tacką urządzenia znajdziemy przewodnik użytkownika w kilku językach w tym po polsku, wkładkę reklamową, graficzną instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną.

Gdy weźmiemy urządzenie do rąk od razu zauważymy że jest ono mniejsze niż wspomniana wcześniej Roomba. Taki zabieg ma przede wszystkim na celu łatwiejsze dostanie się do trudno dostępnych miejsc, np do narożników, przestrzeni pomiędzy nogami krzeseł lub przy stałych obiektach napotkanych na swojej drodze. Małe gabaryty mają też drugą stronę medalu, przez zastosowanie mniejszego korpusu, urządzenie idealnie sprawdzi się na mniejszych powierzchniach, np. w mniejszych mieszkaniach. Osoby celujące w większy metraż powinny zainteresować się modelem Braava ® seria 300.

Pora wziąć na warsztat recenzowany sprzęt. Braava Jet jest kompaktowym urządzeniem o kwadratowym kształcie. Jego przód został nieco wydzielony od korpusu w celu zniwelowania uderzeń powstałych w wyniku jazdy po podłodze. Środkiem amortyzującym są najprawdopodobniej zainstalowane sprężynki, ale by potwierdzić to przypuszczenie musiałbym specjalnie po to zdejmować obudowę. Na froncie urządzenia zlokalizowany jest spryskiwacz który okaże się niezastąpiony przy wybraniu opcji wycierania podłogi na mokro. Z tyłu urządzenia znajduje się stacja dokująca baterii. Jej włożenie i wyjęcie jest banalnie intuicyjne i nie wymaga od nas przesadnego kombinowania.

Na wierzchu urządzenia znajduje się odginana w 90 stopniach rączka do łatwego przenoszenia. Pod nią zlokalizowany jest przycisk zwalniający nakładkę czyszczącą oraz gumowy, odginany korek do zbiorniczka na wodę. Spód urządzenia składa się z wibrującej głowicy czyszczącej na froncie oraz zlokalizowanymi na niej prowadnicami, a w okolicach środka znajduje się czytnik nakładek. Z tyłu rządzenia zlokalizowane zostały plastikowe kółka pokryte gumo-podobnym tworzywem. Dolne krawędzie urządzenia zostały wyposażone w czujniki wysokości.

Co trzy nakładki to nie jedna

Producent do zestawu akcesoriów dorzucił 6 nakładek czyszczących, a raczej trzy podwójne nakładki jednorazowe. Są one podzielone na trzy kolory - biały, pomarańczowy i niebieski - określające również do jakiego działania są przystosowane. Gdy zechcemy zmieść z podłogi zalegający kurz powinniśmy skorzystać z białej nakładki. Gdy czujnik pod urządzeniem ją wykryje, zainicjuje suche wycieranie a urządzenie zacznie szybko poruszać się w linii prostej, by zakręcić dopiero gdy napotka trwałą przeszkodę.

Kolorowe wkładki służą do przecierania na wilgotno oraz mokro. Pomarańczowa nakładka działa w ten sposób, że urządzenie spryskuje teren na mokro, porusza się w przód i tył mopując w ten sposób przebytą trasę. Natomiast niebieska nakładka do spryskiwania wykorzystuje więcej wody a urządzenie porusza się w przód i na boki, mopując większą powierzchnię. Dołączone do zestawu nakładki są jednorazowe i starczą nam na 6 inicjacji sprzątania. Ich czyszczenie nie ma najmniejszego sensu, gdyż mocowanie na szmatkę jest wykonane z papieru, więc przy kontakcie w wodą, po prostu się zniszczy. Na szczęście producent oddał możliwość zakupu nakładek wielokrotnego użytku.

Prostota użytkowania

Samo zainicjowanie pracy urządzenia należy do najłatwiejszych. Trzeba jednak mimo wszystko trzymać się kilku kroków. Na początku musimy naładować baterię. Samo zapełnianie ogniwa nie powinno trwać więcej niż 2 godziny, potem wystarczy włożyć baterię do stacji ulokowanej na tyle urządzenia. Kolejnym krokiem jest wybór nakładki, związany również z następną czynnością - gdy wybierzemy mycie na mokro, musimy napełnić zbiorniczek zlokalizowany pod rączką urządzenia. I tutaj stoimy przed pierwszym problemem. Producent poleca wlewanie w otwór ciepłej wody, ale nie podaje ile jej mamy wlać. Trzeba przez to uważać by ta nie rozlała nam się na urządzenie. Następnie powinniśmy ustawić urządzenie w rogu w odległości od ścian ok 30 cm i zainicjować sprzątanie, klikając w przycisk CLEAN. Przyjęcie zadania przez urządzenie zostanie potwierdzone krótką melodyjką.

Po zakończonym sprzątaniu Braava Jet samoczynnie wróci do miejsca startu i wyłączy się. Wystarczy potem tylko wziąć urządzenie do rąk i nad koszem na śmieci, wcisnąć przycisk inicjujący zwolnienie nakładki. W ten sposób nie będziemy musieli mieć kontaktu z bakteriami i brudem na zużytej nakładce czyszczącej.

Ciekawostki a rzeczywistość

Producent już na wstępie informuje nas że w/w urządzenie czyści do 25 metrów kwadratowych w trybie zamiatania na sucho i wilgotno oraz do 20 metrów kwadratowych w trybie mokrego mopowania. Trzeba wziąć tylko jeden szczegół na warsztat - chodzi o nacisk mopa na podłoże. Wszystkim tym którzy wiążą wielkie plany z użytkowaniem tego urządzenia po zakrapianych ketchupem balangach lub po zimowym pogo na parkiecie, z miejsca odradzę zakup. W końcu nie po to, Braava Jet została wydana. Jej rola zaczyna i kończy się podczas pielęgnacji zacisza domowego. Jej zadaniem jest czynny nadzór nad gromadzącym się brudem i kurzem. By zebrać zaschnięte na parkiecie plamy trzeba większego nacisku niż niecałe 1,22 kg. Dlaczego podjąłem taki a nie inny temat ? Z prostej przyczyny - wielu "testerów" vlogerów, potępia to urządzenie właśnie za to że nie daje sobie rady z rozciapanym majonezem lub sporą ilością musli na kafelkach. Od razu widać kto nigdy nie miał mopa w rękach.

Samo urządzenie jest bardzo skrętne i z należytą starannością omija napotkane na swojej drodze przeszkody. Można to zaobserwować na przedstawionym powyżej filmie time-lapse. Dzieje się tak, gdyż producent wyposażył urządzenie w system tworzenia wirtualnej mapy pomieszczenia. Ustawiając mopa tyłem do wejścia do pomieszczenia, inicjujemy tzw tryb wirtualnej ściany. Dzięki niemu będziemy mieć pewność że urządzenie nie wyjedzie z pokoju, przed wysprzątaniem go. By zainicjować ten tryb, wystarczy po włączeniu urządzenia potrzymać chwilkę przycisk CLEAN. Niebieskie linie na białym panelu informują nas o zainicjowaniu trybu wirtualnej ściany.

Miłym dodatkiem jest możliwość nadzorowania pracy urządzenia przez telefon z systemem Android. W tym celu należy ściągnąć dedykowaną aplikację ze sklepu Google / iTunes i sparować urządzenia. Po sparowaniu, otrzymujemy możliwość podglądu pracy urządzenia, stanu baterii oraz zdalne zainicjowanie sprzątania. Uważam że funkcje są nieco okrojone - zabrakło choćby informacji o przebytej trasie lub możliwości zapamiętania wirtualnego konspektu pokoju oraz miejsca startu.

I co ? Dla kogo ?

Według mojej opinii Braava Jet może znaleźć zastosowanie w każdym zaciszu domowym. Wszystko zależne jest od tego czy posiadamy odpowiedni metraż oraz małą ilość stojących elementów na podłodze. Zbyt duża ilość przeszkód może spowodować że urządzenie nie posprząta dokładnie powierzonej mu powierzchni, chyba że zdecydujemy się mu w tym nieco pomóc - np. podnosząc krzesła na stół. Sama cena urządzenia nie odstrasza tak jak to miało miejsce w przypadku Roomby. Za Braave Jet wraz z bogatym zestawem akcesoriów zapłacimy na dzień dzisiejszy kwotę mieszczącą się w okolicach 1100zł. Dzięki oficjalnemu sklepowi zawsze będziemy w stanie dokupić dodatkowe nakładki jednorazowe lub skorzystamy z tych wielokrotnego użytku. Ze swojej strony polecam zakup, gdyż bardzo dobrze sprawdza się podczas zbierania na mokro, kłaków naszego psiaka ;)

Bardzo dziękuję firmie iRobot za użyczenie sprzętu do testów.  

sprzęt porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 24.01.2017 16:20

iRobot hehe... ;) Przejechanie mopem "tak dużego" pokoju jak na filmiku powyżej, to kwestia 2-3min...

Autor edytował komentarz w dniu: 24.01.2017 16:21
Frankfurterium   10 #2 24.01.2017 18:45

@gowain: Pozornie niewiele. Ale siła robota sprzątającego tkwi w regularności i automatycznym starcie sprzątania. Wyliczyłem, że kiedy nie będę musiał poświęcać paru minut dziennie na odkurzanie każdego pomieszczenia, rocznie odejmie mi to ponad sto godzin sprzątania.
Inna kwestia, że o ile iRoboty faktycznie są najlepsze na rynku, to współczynnik ceny do jakości mają już dyskusyjny.

gowain   19 #3 24.01.2017 20:16

@Frankfurterium: Podejrzewam, że podobną ilość czasu zabierze napełnienie urządzenia ciepłą wodą ;)

  #4 24.01.2017 21:04

to dobra droga do zaniku mięśni i sprawności fizycznej kiedy we wszystkich czynnościach będą nas wyręczać roboty...Jak bardzo leniwym albo zapracowanym trzeba być żeby się skusić na coś takiego ?

  #5 24.01.2017 21:09

Do tego człowiek jest istota co potrzebuje ruchu a nie zabaweczki dla naiwnych.
Argument który ktoś wysunie iż ma więcej czasu na... cokolwiek, względem oczekiwań gustu swego lub monotonnego życia, nie jest argumentem, a raptem wypadkową przyzwyczajeń.
Zamiast robić coś pożytecznego robi się odwrotnie. Ale mało kto to zrozumie.

Ta zabawka po za tym strasznie się gubi, powiela błędy za błędem, nie w sposób nazwać to precyzją albo czymkolwiek...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 24.01.2017 21:36

Może i ciekawa zabawka, ale cena jeszcze wysoka jak za tak małą zabawkę.

grzesi   2 #7 24.01.2017 22:08

Frankfurterium: Przepraszam, ale na jakiej podstawie twierdzisz "iRoboty faktycznie są najlepsze na rynku", jakie testowałeś/używasz?

lordjahu   21 #8 24.01.2017 22:59

@Shaki81: Powiedz to osobom które kupiły telefon-granat za niecałe 3 klocki.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.01.2017 09:12
neXt___   12 #9 24.01.2017 23:20

Mam niewielkie mieszkanie (~50m2). Poodkurzam, a następnie umyję je w, hm, 30 minut + czas schnięcia, przy czym wtedy mógłbym jeść z podłogi. Sprzątam raz, czasem dwa razy w tygodniu. 30 minut x 52 tygodni = 26 godzin rocznie. Na zajmowanie się tym robocikiem też pewnie trzeba trochę czasu przeznaczyć (jakieś czyszczenie, ładowanie, uzupełnianie + ewentualne poprawianie), więc oszczędność czasowa niewielka.
Kiedyś zastanawiałem się nad takim robotem, ale bardzo skutecznie odstrasza mnie koszt takich zabawek. Nie jestem też przekonany do jakości ich sprzątania. Inna sprawa, że wypadałoby mieć raczej płaskie mieszkanie, bez wyraźnych progów i trwałych przeszkód.

Maxi_S   5 #10 25.01.2017 00:32

Środek nocy i stukanie pazurków na panelowej podłodze - bezcenne :).

Z tego co zobaczyłem, ten "robot" nie zasysa brudu do pojemnika, ale przepycha go nakładką-ścierką. Jak wygląda sprawa sprzątania i psiej sierści? Czy nie zapycha się nakładka? Czy pod koniec nie rozciera brudu po podłodze (smugi)? Na ostatnim filmie widać też, że "myjka" niepotrzebnie stresuje zwierzaka, uderzając w legowisko. Z tych powodów jestem nieco sceptycznie nastawiony do takiego, urządzenia. Podobnie odkurzacz z funkcją mycia podłóg zapewni dużo wyższy standard higieny, chociaż nie ma wątpliwości że posiadając psa czy kota trzeba przynajmniej raz dziennie pozamiatać.

fiesta   15 #11 25.01.2017 08:10

"Jet wraz z bogatym zestawem akcesoriów zapłacimy na dzień dzisiejszy kwotę mieszczącą się w okolicach 1100zł."

@lordjahu a jaka jest cena owych nakładek?
Czy aby to nie jest ta sama polityka co producentów drukarek atramentowych, że zarabiają głównie na materiałach eksploatacyjnych?

adamo000   12 #12 25.01.2017 08:30

@Anonim (niezalogowany): Po przeczytania Twojego komentarza i obejrzeniu filmów skojarzył mi się film Wall-e od Pixara :)

pocolog   12 #13 25.01.2017 09:31

@Frankfurterium: Kupiłem jakiś czas temu robota Neato i mogę z całą pewnością powiedzieć, że jest dużo lepszy od nawet nieco droższych irobotów, które to dopiero w najdroższych modelach nie sprzątają w trybie ślepym.
@neXt___: Ty sprzątasz raz, dwa razy w tygodniu, a robot odkurzy mieszkanie codziennie kiedy jesteś w pracy (co szczególnie istotne w zimie kiedy cholerny piach nosi się wszędzie:P), co przekłada się również na mniejszą ilość np odkurzania mebli. Dzięki temu możesz tylko raz dłuższy czas poodkurzać dokładnie, w narożnikach, albo gdzie nie wjechał.

Co nie zmienia faktu, że ten robot myjący to jakieś nieporozumienie.

  #14 25.01.2017 09:37

@gowain: A wiadra nie trzeba napełniać? ;)

ArtiDiTu   3 #15 25.01.2017 10:38

Bateria wytrzyma dwa-trzy lata, nowa 250-300 zł, więc sprzęt raczej się nie opłaca.

  #16 25.01.2017 13:50

@pocolog: iRobot w swojej ofercie ma roboty sprzątające w trybie spiralny oraz równoległym. Ja mam model Roomba 880 i pomimo tego chaotycznego poruszania Roomba odkurzy mi całą powierzchnię. Ja się zdecydowałem na iRobota ze względu na serwis w Polsce. Neato mimo wszystko jest mniej znane.

  #17 25.01.2017 17:03

@pocolog: "co szczególnie istotne w zimie kiedy cholerny piach nosi się wszędzie:P"

Chyba tylko u ciebie jak chodzisz w tych samych butach po całym domu...

Frankfurterium   10 #18 25.01.2017 18:39

@pocolog: Wyższe modele Neato to też nie taka zła opcja.
Po długim riserczu mocno skłaniałem się ku Xiaomi (wykonanie, parametry, "inteligencja"), ale jak zobaczyłem na Gearbeście promocję na wysyłanego z Europy iLife 5 Pro (celowo model bez szczotek; nie cierpię dywanów), to kupiłem na próbę. Wylądowałem z czymś na poziomie starszej Roomby ale za 1/3 ceny. Jak dla mnie dobry deal.

LamConcept   5 #19 26.01.2017 10:10

Nie sprząta się nie dlatego, że jest to czasochłonne lub trudne, ale dlatego, że się nie chce.

  #20 26.01.2017 20:12

@neXt___: wnioskując z fotografii niedługo on ci się przyda

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.