Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Obiektyw 600 mm i slow-motion. Recenzja bajecznego aparatu — Sony RX10 III gen.

Całkiem niedawno miałem okazję przetestować jak radzi sobie z nagrywaniem materiału, kamerka sportowa od Sony - model FDR-X3000. W związku z tym że głównie nagrywam materiały recenzenckie lustrzanką cyfrową i robię duże ilości zdjęć także w sferze prywatnej, zacząłem się rozglądać za jakimś wartym uwagi modelem tej firmy. Nie ukrywam że moim konikiem są zdjęcia robione na dużym zoomie, co przydaje się także w fotografii przyrodniczej. Na łamach bloga miałem możliwość sprawdzenia dwóch kompaktów od Nikona, modelu P900 oraz S9900, które potrafiły mile zaskoczyć w przypadku sporego przybliżenia. Tym razem wybór padł na aparat Sony RX10 (III) który szczyci się świetnym, bo aż 25 krotnym przybliżeniem obrazu, możliwością nagrywania materiału filmowego w jakości 4K oraz trybem nagrań nawet w 1000 klatkach na sekundę.

Zestaw przykryty makulaturą

W kartonowym opakowaniu pierwsze co zwróci naszą uwagę to duża ilość dokumentacji, w tym instrukcja obsługi w 12 językach - na szczęście nie zabrakło polskiego. Znajduje się tu również poradnik użytkowania, broszurka od producenta oraz mini poradnik dotyczący możliwości bezprzewodowego parowania aparatu z innym urządzeniem. Pod półeczką na której znajduje się wymieniona dokumentacja, znajdziemy zasilacz sieciowy wraz z dołączonym kablem micro-USB oraz aparat zawinięty w materiałowe etui.

Aparat przy pierwszym wzięciu do rąk zdaje się być nieco przyciężkawy, ale szybko się do tej wagi przyzwyczaimy, gdyż urządzenie to zostało wyposażone w bardzo wygodny, pewny chwyt zlokalizowany na prawym boku. Do zestawu należy również wyjmowalny akumulator, pasek na szyję oraz nakładka zabezpieczająca okular, które znajdowały się już w zestawie. Przejdźmy może do przełączników i elementów znajdujących się na urządzeniu. Przód aparatu został wyposażony w lampkę samowyzwalacza, przycisk blokady ostrości, pokrętło którym możemy zmienić wartości ogniskowej oraz wbudowany, nie zdejmowalny obiektyw. Na bagnet nałożony zostać odkręcany tulipan - ochrona przeciwsłoneczna. Na obiektywie znajdziemy pierścienie do ustawiania zbliżenia, ostrości oraz przysłony. Pod nim zlokalizowany jest przełącznik zapadki pierścienia przysłony. Na górze urządzenia znajduje się pokrętło trybów fotografowania, stopka multiinterfejsowa, przycisk wyjmujący lampę błyskową, wyświetlacz oraz przycisk do jego podświetlenia, dwa przyciski do przypisania własnych funkcji, pokrętło ekspozycji oraz przełącznik pełniący rolę włącznika spustu migawki oraz dźwigni zoomu. Po bokach wbudowanej lampy błyskowej, znajdują się dwa mikrofony.

Po obu stronach aparatu zainstalowano zaczepy na dedykowany pasek. Na jednym z boków, znajduje się gniazdo na kartę pamięci a na drugim wejście na mikrofon, słuchawki, złącze microUSB i microHDMI. Złącza te są zakryte plastikowymi zaślepkami. Tył aparatu wyposażony został w kolorowy wyświetlacz który możemy odgiąć ku górze lub dołowi, bez możliwości obracania na boki. Nad nim znajduje się wizjer ze specjalnym czujnikiem wykrywającym oko, który podczas zasłonięcia, wyłącza podgląd na ekranie na rzecz wizjera.

Obok znajduje się pokrętło regulacji, przycisk blokady ekspozycji, pokrętło sterowania wraz z klawiszem akceptacji, podgląd zrobionych zdjęć oraz klawisz kasowania. Na spodzie urządzenia znajdziemy dźwignię i gniazdo akumulatora oraz otwór gniazda statywu.

Specyfikacja techniczna

Liczba pikseli - ok. 20,1 megapiksela

Obiektyw - ZEISS® Vario-Sonnar (6 soczewek asferycznych, w tym soczewka AA)

Przysłona - od F2,4 (szeroki kąt) do 4,0 (teleobiektyw)

Zoom optyczny - 25x

Ekran - 3 cale (4:3) TFT LCD

ISO - od 100 do 12 800

Tryb fotografowania - Auto, Sceneria, Panorama, Nagrywanie wideo, Slow-motion, tryby manualne P, A, S, M , MR.

Zasilanie - Akumulator NP-FW50

Wymiary - 132,5 x 94 x 127,4 mm

Waga - 1051 g

Obszerne dane znajdują się na stronie producenta.

Rozbudowane opcje

Gdy po raz pierwszy uruchomiłem aparat, postanowiłem ustawić jego parametry pod własne upodobania. Menu ustawień jest bardzo rozbudowane i podzielone na sekcje. Te dzielą się na ustawienia aparatu, opcje ogólne, łączność, zarządzanie, odtwarzanie i zaawansowane. Każda z sekcji jest podzielona na kilka dodatkowych trybów, więc jest w czym wybierać. Bardzo cieszy fakt, że producent oddał w nasze ręce możliwość przypisania trybów / ustawień pod dwa klawisze ulokowane niedaleko spustu migawki. Podczas robienia zdjęć możemy skorzystać z trybu prostego z podglądem na ekranie lub skorzystać z nieco zaawansowanego trybu z samymi parametrami.

Na plus trzeba także wspomnieć o odginanym ekranie w pionie oraz o możliwości podświetlenia małego ekraniku obok spustu, na którym wyświetlają się podstawowe informacje dotyczące procentu naładowanej baterii, ilości wolnej przestrzeni na karcie pamięci oraz wybranych parametrów. Sony oddało do naszej dyspozycji kilka trybów robienia zdjęć. Pominiemy tryb automatyczny i manualne na rzecz scenerii. Do tych dochodzi klasycznie fotografia portretowa, makro, krajobraz, zdjęcie w ruchu ... panorama. Mamy możliwość kręcenia materiałów filmowych lub tych w spowolnionym tempie, ale o tym później. Samych ustawień manualnych mamy bardzo dużo, bardzo spodobała mi się możliwość włączenia automatycznego dobierania wartości ISO które samodzielnie dostosowywały jasność do warunków oświetleniowych.

Funkcja która od razu przypadła mi do gustu to tzw. "Zoom Assist". Oferuje ona dodatkowe wyostrzenie elementu w który celujemy. By z niej skorzystać należy podczas ustawiania automatycznej ostrości, użyć pokrętła regulacji ostrości lub trzymając przycisk C do którego przypisano funkcję Zoom Assist. Otrzymujemy wtedy dodatkowe przybliżenie interesującego nas obiektu z możliwością ustawienia jego wyostrzenia. Po jego akceptacji, zwalniamy przycisk i wykonujemy fotografię. Muszę przyznać że dzięki jego pomocy udało mi się strzelić kilkanaście pięknych fotografii ptactwa. Funkcja ta jest mile widziana podczas fotografii przyrodniczej, w tym szczególnie w makro fotografii.

Towarzysz filmowca

Nie da się ukryć że wielu vlogerów oraz ludzi kultury zamiast kamer, nagrywa swoje materiały aparatami. Być może jest to spowodowane ograniczonym budżetem, ale prawda jest taka że wiele dostępnych na rynku lustrzanek cyfrowych wybija się świetną jakością nagrywanego materiału. Podczas moich recenzji staram się korzystać z tej najwyższej jakości nagrań by oddać w najwierniejszy sposób jakość nagrania oraz móc ukazać ogrom elementów rejestrowanych jakie oferuje. Testowany przeze mnie sprzęt ma możliwość nagrywania materiałów filmowych w jakości 4K w rozdzielczości 3840x2160. Takie filmy cechują się fenomenalnym odwzorowaniem kolorów i niezłą jakością. I choć w 4K możemy liczyć tylko na 30 klatek na sekundę, to nie przeszkadza nam to w ich zwiększeniu w postprodukcji. Jak radzi sobie Sony RX10 (3gen) z nagrywaniem można zobaczyć w poniższym filmiku.

Jak możemy zauważyć, urządzenie bardzo dobrze radzi sobie z ostrzeniem elementów znajdujących się na środku kadru. Minimalny dystans ostrzenia obiektywu wynosi 3 cm, a w trybie tele - 72 cm. I choć w słoneczny dzień wideo zdaje się być pozbawione wad, to przy zmroku może dojść do zniekształceń przy szybkich ruchach kamery. Aparat ma też możliwość rejestracji materiału w 250, 500 oraz 1000 klatek na sekundę. Nagrania te są zapisywane w rozdzielczości 1920x1080 pikseli, ale niestety - są skalowane z niższych rozdzielczości. Przy nagrywaniu w najwyższym spowolnieniu, musimy liczyć się doświetleniem kadru oraz dużym zaszumieniem obrazu. Przy niższych wartościach materiał filmowy, zdaje się być nagrany w lepszej jakości, ale i tak szumy będą na porządku dziennym. Nagrywanie w spowolnionym tempie przyda się przy uwiecznianiu sportowych dokonań lub przy bardzo szybkich zdarzeniach.

Mnogość szczegółów

Skoro o zdjęciach mowa, to nie jest tajemnicą że wciąż uczę się wykonywać zdjęcia w trybie manualnym. Podczas testów starałem się rzadziej korzystać z trybu Auto, na rzecz samodzielnego ustawiania parametrów pod światło i miejsce. Muszę przyznać że robienie zdjęć tym aparatem to sama przyjemność. Cechuje je tak jak w przypadku materiałów filmowych, wysoka jakość odwzorowanych kolorów oraz niezła ostrość, choć ta potrafi się nie raz zgubić gdy zaufamy automatycznemu celowaniu w cel. Na szczęście jest na to rada - manualne kręcenie pierścieniem.

Podczas przybliżania obrazu, możemy natknąć się na spadki jakości a przy najwyższym zbliżeniu duże ilości ziarna i brak ostrości w kadrze. Aparat daje nam możliwość aż 25 krotnego przybliżenia optycznego oraz 2 krotnego cyfrowego. Przy zbliżeniu cyfrowym, ostrość jest skupiana na całym kadrze. Na poniższych fotografiach można zobaczyć na jak duże przybliżenie możemy liczyć :)

Warto jeszcze wspomnieć że fotorelację z Pyrkonu, robiłem właśnie tym aparatem :)

Bateria a czas działania

Ładowanie baterii trwa około 2 godziny 30 minut. Pełny akumulator starcza na około 460 zdjęć czyli do dwóch godzin ciągłego fotografowania. Jest też możliwość nagrywania materiału filmowego, maksymalnie półtorej godzinnego. Przy korzystaniu tylko z wizjera czas ten może się minimalnie wydłużyć. Przydatną opcją jest możliwość podłączenia powerbanku i jednoczesnego korzystania z urządzenia.

Podsumowanie

Początkowo z wielką ostrożnością podchodziłem do tego aparatu, wiedząc że bardzo trudno jest spasować ogólną jakość z tak dużym zoomem i nagrywaniem w jakości 4K. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne i podczas trzytygodniowych testów bawiłem się świetnie. Gdybym miał możliwość zamiany swojego Nikona D5500 z dwoma obiektywami tele, to bez zastanowienia bym to uczynił. Jestem oczarowany możliwościami tego cudeńka, choć na pewno nie stać mnie na taką kwotę jaką trzeba wyłożyć za ten aparat. Na dzień dzisiejszy cena Sony RX10 (3gen) mieści się w granicach 7 tysięcy złotych. To spora cena dla typowego Janusza (którym jestem ^^) ale jednocześnie, urządzenie to idealnie wplata się w klasę urządzeń "bez kompromisów". 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
Rico_ET22   5 #1 16.05.2017 17:20

Brawo! Dawno nie widziałem recenzji aparatu na dobrychprogramach.
Werdykt: RX10 fajny, ale drogi... Do tego konkurencja w postaci Lumixa FZ2000.

mopo   3 #2 16.05.2017 17:25

Dobry Zoom optyczny, można szaleć.

Saracen   7 #3 16.05.2017 21:21

Zoom robi wrażenie...

lordjahu   22 #4 16.05.2017 21:28

@Saracen: niestety cena też.

necavi   8 #5 16.05.2017 22:00

Tak sobie czytam: niezły zoom, a przy tym jasny obiektyw - "no kurde ja chcieć to mieć" i na końcu cena (pasująca do parametrów sprzętu jakby co) - gościu możesz pisać horrory :p

  #6 16.05.2017 23:20

Ja mam starą i jarą R1, do dziś nie ma (było?) lepszego jak chodzi o jasny obiektyw. W swoich czasach też kosztował kilka tysiaków, ale wart był tej ceny. Z opisywanym modelem widzę, że zanosi się na podobną historię.

  #7 17.05.2017 11:00

W specyfikacji technicznej nie podałeś najważniejszego odnośnie obiektywu: zakresu ogniskowych! Sama wartość zoom niewiele mówi, bo co innego zoom 10x dla 10-100 mm, a co innego dla 50-500 mm.

Domyślam się, że tutaj zakres to 24-600 mm. Jak dla mnie to mało użyteczny zakres: za mało szerokiego kąta na zdjęcia w pomieszczeniach i za dużo tele.

Axles   18 #8 17.05.2017 11:24

Cena faktycznie odstrasza, mogłeś od razu na początku o niej wspomnieć, a nie że sobie narobiłem nadziei :) ale z drugiej strony przeczytałem całość, a czytało się dobrze. Ten cały slow motion to tylko wg. mnie niepotrzebna funkcjonalność, która jakością tylko zaniża cały obraz aparatu.

Autor edytował komentarz w dniu: 17.05.2017 11:26
lordjahu   22 #9 17.05.2017 11:44

@Axles: Też bym się obszedł tą funkcją. Sam zoom, 4K i bajeczna jakość ... nie mogę odżałować że mnie nie stać na taką zabawkę.

neXt___   12 #10 17.05.2017 14:05

Typowym Januszem? Chciałbyś. Typowym Januszem byłbyś, gdybyś nie wiedział o czym piszesz. A zdaje się, że jednak znasz się na tym. Gdyby mi wpadł taki aparat w łapy, to nie zrobiłbym nim lepszego zdjęcia, niż cyfrówką za 500 złotych. Trzeba umieć zrobić użytek z takiego sprzętu. Dlatego nigdy nie pokusiłbym się na wydatek takiego rzędu.
Cena, fiu, fiu. Robi wrażenie. Strasznie kosztowna zabawka. Znaczy się, chyba, bo nie mam pojęcia jak kształtują się ceny porządnych aparatów.

RoninPn   14 #11 17.05.2017 18:29

Duży potencjał tkwi w tej małej czarnej skrzyneczce...
Też bym chętnie po testował na jakiejś plenerowej rekonstrukcji, zwłaszcza slow motion - kumpel uwielbia wybuchy.

niestety cena zabija :(

edmun   13 #12 18.05.2017 12:16

Cena zabija, jasność na długim zaskakuje (600mm i f4?) Obstawiam niesamowity krop matrycy o której tutaj nie ma wzmianki (jaka wielkość matrycy).
Sam ostatnio widziałem kilka zdjęć które znowu mi narobiły smaka na Canonowską 500mm L.... Tylko też - ta cena....

sr57be45   7 #13 18.05.2017 19:46

Dla niezaspokojonych pełny test https://www.dpreview.com/reviews/sony-cyber-shot-dsc-rx10-iii podręczny turystyczny aparat ;)

@lordjahu Jako Janusz szybciej chyba pokryjesz zakres optyczny w sposób tradycyjny https://photographylife.com/nikon-200-500mm-vs-tamron-150-600mm-vs-sigma-150-600.../

Albo ograniczając zakres do 500mm (Sigma Apo) zostanie na inne obiektywy. Nie samym 4K żyje człowiek. A matryce masz nie gorszą od Sony ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 19:46
ba7.man   5 #14 20.05.2017 10:58

Wszystko fajnie tylko cena zabija, to aparat dla profesjonalistów.