Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu tablet - GNOME już dziękujemy

Po niedawnej premierze wersji na telefony, Canonical zaprezentował opcję "tablet" swojego interfejsu. Wszystko jak najbardziej koszerne i napisane z użyciem Qt/QML. Pozostaje tylko pytanie co będą z tego mieli użytkownicy wersji "desktop" i jest ono jak najbardziej zasadne, tym bardziej, że Canonical i obecne Unity garściami czerpią z bibliotek GNOME w tym GTK. Dla kontrastu wersja na urządzenia mobilne (telefon, tablet) korzysta z konkurencyjnego frameworka (Qt). Biorąc pod uwagę fakt, że niemal wszystkie 'kluczowe" aplikacje dołączone do obrazu systemu są osadzone w świecie GNOME, ostatnie poczynania Ubuntu wydają się być ze sobą sprzeczne.

GNOME na wylocie...

Ostatnie 2 lata to okres ciągłych przepychanek i utarczek słownych pomiędzy Canonical i Red Hat. Co prawda do bezpośredniego starcia nie doszło, ale Unity i GNOME Shell przysporzyły całkiem sporo dyskusji. W październiku 2010 roku Jono Bacon na swoim blogu napisał, (cytowane już przez ze mnie kilkukrotnie):

Unity is a different shell for GNOME

Co w skrócie oznacza, że Unity jest tylko inną powłoką dla GNOME. Patrząc na ostatnie wcielenia Unity na urządzeniach z ekranem dotykowym, można się tylko uśmiechnąć. Niektórzy mogą uznać to za swego rodzaju chichot losu, tym bardziej, że cytując za artykułem z Wikipedii dotyczącym GNOME :

r   e   k   l   a   m   a
Projekt został rozpoczęty w sierpniu 1997 roku przez Miguela de Icaza w celu stworzenia w pełni wolnodostępnego graficznego środowiska użytkownika dla systemu GNU/Linux, jako alternatywa dla środowiska KDE, opartego na bibliotece Qt (do listopada 1997 nie będącej wolnym oprogramowaniem)

Jeśli wziąć słowa Bacona na poważnie, stała się rzecz niesłychana, GNOME dorobiło się powłoki napisanej w Qt ;p. Oczywiście każdy, kto miał choć odrobinę oleju w głowie nie dał się nabrać na tą pijarowską gadaninę społecznościowego menadżera Ubuntu. Cała ta propaganda miała przygotować grunt pod szereg "nowości", których jesteśmy świadkami już dzisiaj. W styczniu 2011 Bacon na swoim blogu uspokajał, że Qt jest jedynie dodatkiem i w żadnym wypadku nie zastąpi GNOME i GTK. Odpowiedział przy tym na kilka wątpliwości jakie się wtedy pojawiły, jednocześnie gorąco zapewniając o głębokim przywiązaniu do GNOME:

(Qt) It is not intended to replace GTK+ or GNOME

To nie jest zastąpienie GTK lub GNOME

Ubuntu will continue to be built on GNOME technologies and ship GNOME applications. This decision is not reducing our commitment to GTK or GNOME

Ubuntu nadal będzie budowane z użyciem technologi z GNOME, dostarczając aplikacji GNOME. Ta decyzja nie pomniejsza naszego wkładu w GTK i GNOME (który i tak był zerowy - dopisek autora)

Nawet fragment o Kubuntu się znalazł:

We will of course continue to provide the KDE experience in Kubuntu

Będziemy oczywiście wspierać/dostarczać KDE w Kubuntu.

Jest to przykład, nic chcę się posunąć do użycia słowa "kłamstwo", dlatego ograniczę się do stwierdzenia "naciąganie rzeczywistości". Z tym akurat Canonical nigdy problemów nie miało.

Qt - One framework to rule them all

Zostawmy jednak przeszłość, bo oto przyszłość rysuje się w zupełnie nowych barwach - Qt/QML. Jak zapewniają pijarowcy, na stronie głównej Ubuntu, ta sama aplikacja napisana z użyciem Qt/QML będzie działać na każdym urządzeniu z Ubuntu (pc, tablet, telewizor), zapewniając przy tym pełną integrację ze środowiskiem:

In other words, you can use the Ubuntu SDK to build your app and, with some care and attention, make it available to users of Ubuntu PCs, phones and tablets – all in a single upload to the Ubuntu Software Centre.

Być może wydźwięk tego wpisu wydaje się mówić inaczej, ale uważam, iż Canonical stawiając na Qt/QML podjął słuszną decyzję. Jako użytkownik KDE z otwartymi ramionami powitam nowe aplikacje, czy to mobilne czy też desktopowe. Jedyne co smuci to język jakim posługuje się Canonical, pełen półprawd i niedopowiedzeń. Bo jak nazwać fakt, że jeszcze 2 lata temu firma zapewniała o dozgonnej miłości do GNOME i GTK, a teraz pokazuje im przysłowiowe 4 litery, uciekając w ramiona zajadłego wroga. Pozostaje jeszcze kwestia Unity na desktopie, kto wie może doczekamy się wskrzeszenia wersji 2d. Jakby nie było, możemy być pewni, że zostanie to opakowane w ładny lukrowany papierek. Gorzej z zawartością...

 

linux oprogramowanie

Komentarze