Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Apple podaje wyniki finansowe za trzeci kwartał 2016 roku

Wczoraj odbyła się konferencja podczas której, Apple przedstawiło swoje wyniki finansowe, obejmujące trzeci kwartał 2016 roku.

Trzeci kwartał nigdy nie należał dla najłatwiejszych. Wiele osób wstrzymuje się z zakupami, oczekując nowości, jakie pojawią się po wakacjach. Nie lepiej było i w tym roku, a co gorsze, już podczas poprzedniego raportu Apple zapowiadało spadek przychodów. Prognozy analityków giełdowych też nie były dla Apple najbardziej przychylne.

Spadająca sprzedaż iPada oraz kurczące się przychody z niegdyś jednego z najpopularniejszych urządzeń w ofercie Apple od dłuższego czasu mogła niepokoić i zarząd kalifornijskiej firmy, jak udziałowców. Co gorsze, ostatnie raport wskazują, że i sprzedaż telefonów spada, co może już bardziej niepokoić, albowiem właśnie iPhone stanowi główny filar przychodów firmy. Nic więc dziwnego, że analitycy prognozowali, iż przychody jakimi pochwali się Apple będą oscylowały w okolicach skromnych, 39 mld USD.

r   e   k   l   a   m   a

Owe 39 prognozowanych miliardów przychodu bardzo źle mogło wyglądać na tle przychodów z analogicznego okresu ubiegłego roku, gdy Apple wykazało przychód 49,6 mld USD. Na szczęście nie było tak źle jak prognozowali giełdowi wyjadacze i Apple mogło poinformować, że przychód za trzeci kwartał 2016 roku wynosi 42,3 mld USD przy zysku netto 7,8 mld USD. Co nie mniej istotne, Apple zmieściło się w swoich prognozach przedstawionych w ubiegłym kwartale, gdyż zapowiadano przychód w przedziale 41-43 mld USD.

Jak wynika z mapy sprzedaży Apple, sprzedaż produktów Apple spadła niemal we wszystkich rejonach, poza Japonią, na terenie której Apple odnotowało wyższe przychody niż rok temu (+ 23%). Przychody uzyskane z terenu Japonii, wyniosły 3,529 mld USD. Oczywiście rynek japoński choć bez wątpienia jest niesłychanie ważny dla Apple, z pewnością nie osłodzi spadków na olbrzymim rynku chińskim, na który Apple kładło mocny nacisk w ostatnim okresie. Przychody uzyskane na terenie Chin, choć wynoszą przyzwoite 8,848 mld USD, nie mogą cieszyć, gdyż jest to spadek sięgający niemal 33% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, w którym Apple uzyskało przychód 13,230 mld USD na terenie Państwa Środka. Spadły także przychody z terenów USA i Kanady, a więc rodzimych rynków Apple. W omawianym okresie Apple uzyskało tam przychody wynoszące 17,963 mld USD co jest wynikiem o 11% mniejszym, niż rok temu (20,209 mld USD). Bez wątpienia ważnym, choć szalenie trudnym rynkiem jest Europa. Przychody pochodzące z krajów europejskich wyniosły 9,643 mld USD, a więc o 7% mniej niż rok temu (10,342 mld USD). Choć spadek sprzedaży w pozostałych krajach Azji i rejonu Pacyfiku procentowo wygląda dość poważnie (-20%), w rzeczywistości nie jest tak dramatyczny, gdyż przychody skurczyły się z 2,952 mld USD do 2,375 mld USD.

iPhone ciągle pozostaje głównym filarem przychodów Apple i nic nie wskazuje na to, by miało się to drastycznie zmienić, choć... o tym na końcu. W trzecim kwartale 2016 roku, swoich nabywców znalazło 40,399 mln telefonów z logiem nadgryzionego jabłuszka, co zapewniło przychód na poziomie 24,048 mld USD. Oczywiście liczby te nadal robią wrażenie, ale rok temu Apple sprzedało o 7 mln telefonów więcej.

Z komentarza udzielonego przez Tima Cooka wynika, że bardzo dobrze sprzedaje się iPhone 5SE, a więc cztero calowa wersja iPhone 6s. Choć Apple nie podaje szczegółowych danych dotyczących sprzedaży poszczególnych modeli wydaje się, że jest w tym sporo prawdy, albowiem model ten został bardzo przychylnie oceniony przez media jak i klientów. Czyżby trend na produkcję "telefonów paletek" miał się ku końcowi i Apple słusznie wyczuło odwrót tej mody ? Jak wskazują ostatnie doniesienia, na jesiennej premierze zobaczymy aż trzy modele iPhone'a, a wśród nich będzie telefon z 4" wyświetlaczem.

Sprzedaż iPada od dłuższego czasu się kurczyła i wbrew temu co niegdyś prognozowano, tablety jako urządzenia nie zdołały wyprzeć z naszych domów komputerów. Tablety stały się dodatkiem do "życia w sieci", ale nie oszukujmy się, nie każdy potrzebuje i chce mieć tablet. Dodatkowym problemem Apple jest dosyć długi okres wsparcia dla iPada i solidność samego urządzenia. To wszystko sprawia, że chętnych na wymianę starszych modeli wcale nie jest tak wielu, a nowych użytkowników tabletów, w tym iPada, wcale nie łatwo pozyskać. Ja sam, choć mam przebłyski by zmienić iPada Mini 2 na nowszy model, po chwili zastanowienia stwierdzam, że nie ma po co, bo on ciągle działa.

Pewną odmianę miał przynieść iPad Pro wprowadzony na rynek pod koniec ubiegłego roku. Nikt nie łudził się, że iPad Pro odwróci trend spadkowy i sprawi, że ilość sprzedawanych iPadów zacznie ponownie rosnąć. Urządzenie to, skierowane dla specyficznej grupy odbiorców choćby ze względu na swoją cenę, nie wzbudzi zainteresowania u przeciętnego klienta. Okazuje się jednak, że sprzedaż tego najdroższego iPada musi wyglądać bardzo obiecująco, albowiem dynamika spadku sprzedaży iPadów zauważalnie spadła natomiast wzrósł przychód z ich sprzedaży. Oznacza to jednoznacznie, że choć Apple sprzedaje mniej iPadów, są to modele droższe i ciężko nie dopatrzyć się tu znacznego wpływu modelu Pro. Analitycy prognozują, że sprzedaż tabletów w najbliższym czasie może się ustabilizować i nie należy się spodziewać dalszych, drastycznych spadków.

W trzecim kwartale 2016 roku, Apple sprzedało 9,950 mln iPadów uzyskując przychody z tytułu ich sprzedaży w wysokości 4,876 mld USD. Tak więc Apple choć sprzedało o 981 tysięcy mnie iPadów, uzyskało większy o 338 tys. USD przychód niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Na całym świecie sprzedaje się coraz mniej komputerów i trend ten nie omija Apple. Choć już od dawna Apple nie jest firmą utożsamianą z produkcją komputerów, dział komputerów ciągle stanowi bardzo ważny element w strukturach firmy. Wynika to z tego, że Apple nie oferuje pojedynczych produktów, ale kompleksowe rozwiązania w skład których wchodzą urządzenia mobilne, chmura i właśnie komputery. Stanowi to niejako podstawę do założenia, że jeśli Apple będzie sprzedawało swoje mobilne urządzenia i usługi, sprzedaż komputerów także nie będzie najgorsza. Porównując ostatnie raporty widać, że od pewnego czasu Apple sprzedaje mniej więcej około 4,5 mln komputerów kwartalnie i choć wartości te nieco się wahają, rynek ten wydaje się być w miarę stabilny. Niestety ostatnio Apple wcale nie rozpieszczało klientów pragnących zakupić nowy komputer. Aktualizacje poszczególnych modeli wydają się być tylko kosmetycznymi zmianami mającymi sprawić, że nie staną się one przestarzałe. Nie jest więc zaskoczeniem, że wiele osób czeka na kolejne modele, które przyniosą zdecydowanie więcej nowości, niż wymiana dysku na większy i zmiana procesora na nieco szybszy. Nowe komputery mają pojawić się jesienią i myślę, że wiele osób ciągle czeka na to, co Apple zaprezentuje po wakacjach. Tymczasem w trzecim kwartale 2016 roku Apple sprzedało 4,252 mln komputerów osiągając przychód 5,239 mld USD. Jest to zarazem drugi kwartał, gdy przychody z tytułu sprzedaży komputerów przerosły te, z tytułu sprzedaży iPada.

Czy zauważyliście, że od pewnego czasu na rynku IT jest coraz mniej "nowości". Kolejne modele telefonów, choć szybsze od poprzednich i wyposażone w lepsze podzespoły, nie sprawiają, że ich premiery zapierają dech w piersiach, a my mówimy "Wow" i biegniemy do sklepu po nowy model. Nie inaczej jest z tabletami. Nie są to produkty tak potrzebne jak telefon i nie każdy odczuwa potrzebę ich posiadania. Kolejne modele też niewiele wnoszą do naszego życia. Ot, szybsze, większe, ale to ciągle te same tablety, mniej lub bardziej użyteczne i przydatne. Komputery ? Wyścig w świecie komputerów już dawno stał się epizodem w historii. Owszem, nowe procesory, nowe karty graficzne ale... to wszystko już było. Na rynku brakuje od dawna pomysłu na coś, co nagle ruszy "machinę IT" z posad, a rynek rozpędzi się jak Pendolino między Krakowem a Warszawa (choć w Pendolino chyba ciągle nie ma WiFi). Jednak jest jedna dziedzina, w której trzech "wojowników" - Google, Microsoft i Apple nadal toczy bezpardonową walkę o klientów, są to usługi.

W raportach finansowych Apple od dawna była taka mała, szara myszka, oznaczona etykietą "Services". Były to usługi związane nie tylko z naprawami i wdrożeniami urządzeń Apple, ale także sprzedażą rozszerzonych gwarancji Apple Care, usług związanych ze sprzedażą muzyki, książek, pracy elektronicznej, filmów, aplikacji i wszystkiego co można znaleźć w sklepikach Apple. Tu też znalazła się usługa Apple Pay. Już podczas poprzednich raportów finansowych widać było, że przychody z tytułu usług ciągle rosną. Nie jest to wzrost bardzo dynamiczny, ale widać, że w tym dziale coś się zaczyna dziać. Wiele osób twierdzi, że wobec marazmu na rynku "przedmiotów", producenci właśnie usługami postarają się przyciągnąć klientów oraz ich pieniądze. W trzecim kwartale 2016 roku, Apple z tytułu wyżej wspomnianych usług uzyskało przychody w wysokości 5,976 mld USD, a więc są to przychody większe niż te, ze sprzedaży komputerów czy iPada. Czy trzeba coś więcej dodawać ? Owszem, sprzedaż urządzeń Apple jest ściśle powiązana z usługami. Nie ma sprzedaży usług, bez sprzedaży urządzeń, ale i sprzedaż urządzeń byłaby zdecydowanie niższa, gdyby nie towarzyszące im usługi.

Niestety ciągle nie możemy się dowiedzieć jak wygląda sprzedaż Apple Watch. Tim Cook ciągle ten produkt przechowuje w worku "Inne", razem ze słuchawkami, futerałami, ładowarkami, Apple TV, iPodem i innymi drobiazgami, które Apple ma w swojej ofercie. Rzecz zaskakująca, bo Apple Watch miał być ważnym produktem w ofercie Apple, a jak widać nie jest. Podobnie ma się rzecz z Apple TV, które ostatnio jakby bardziej dynamicznie się rozwija, ale widocznie ciągle pozostaje hobby inżynierów z Cupertino.

Tak czy inaczej, w omawianym okresie rozrachunkowym Apple uzyskało przychód w wysokości 2,219 mld USD ze sprzedaży owych "gadżetów", które nie zasłużyły na oddzielną rubrykę w raportach finansowych.

Tradycyjnie i zgodnie z wymogami, Apple zaprezentowało swoje prognozy dotyczące następnego kwartału, w którym to przewidują uzyskanie przychodów w przedziale 45,5 do 47.5 mld USD, a więc nieco niższe niż w czwartym kwartale 2015 roku (51,5 mld USD).

Nowojorska giełda była przygotowana na spadek przychodów Apple i przychylała się do przewidywań inwestorów, że Apple wykaże przychód w okolicach 39 mld USD. Ponieważ przychód wykazany przez Apple był wyższy od tego co prognozowali analitycy, akcje Apple powędrowały w notowaniach "after hours" o 6% w górę.

Apple zadeklarowało także, iż posiada 231,5 mld USD w gotówce i papierach wartościowych oraz 68,9 mld USD w długoterminowych obligacjach. Biedni nie są.... 

inne

Komentarze