Aby kupić nową edycję Okien, trzeba było godzinami stać w długich kolejkach. Z marketingowego punktu widzenia była to największa premiera w historii Microsoftu i dopiero po wielu latach wraz z systemem Windows 7 udało się osiągnąć wyższy wynik sprzedaży w pierwszych miesiącach po premierze. Windows 95 zachwycił klientów nowym wyglądem i filozofią obsługi, zwiększoną funkcjonalnością oraz, co dziś wydaje się banalne, długimi nazwami plików. Microsoft obiecywał doskonałą rozrywkę w postaci gier komputerowych i multimediów, oczywiście nie "cyfrowych" - w ten sposób nikt jeszcze wtedy o nich nie myślał. Windows 95 został przedstawiony jako niezastąpiony - taki, bez którego praca i życie są niemożliwe. I ta formuła się sprawdziła. Choć wsparcie dla Windows 95 zostało już dawno zakończone, nadal znaleźć można komputery pracujące pod jego kontrolą.
Nie będziemy życzyć jubilatowi stu lat, ale życzymy wszystkim, aby kolejne systemy operacyjne przyszłości - i to nie tylko te produkcji Microsoftu - wprowadzały podobny przełom na rynku i okazywały się takim samym hitem jak Windows 95.