Według opowieści udlose, Autumnvale było wieki temu potężną warownią, jednak obecnie jest cichym i spokojnym miejscem. Dawne pola walki obecnie służą pod uprawę zbóż, zaś dawna forteca na zachodzie, The Bastion, jest już tylko stertą ruin, pośród których rosną dynie i zboża. Dla stacjonującego żołnierza niewątpliwie takie wirtualne miejsce było ostoją normalności i pozwalało zapomnieć o niedogodnościach jego obecnego życia.
Jak widać na tym przykładzie, gry komputerowe nie są takie złe, jak się je wielokrotnie przedstawia, mogą nawet służyć jako rodzaj terapii dla wielu osób. Autor tego wirtualnego dzieła sam zresztą planuje trochę jeszcze dopracować wieś i udostępnić możliwość pobrania jej dla każdego. Obecnie zaś pracuje on nad projektem Autumnshade Castle. Fani Minecrafta powinni mieć oko na jego pomysły, dla wielu mogą one być inspirujące.