Dawniej wielu użytkowników celowo odkładało instalację aktualizacji Windows nawet o kilka tygodni, czekając, aż inni sprawdzą, czy nowe poprawki nie powodują problemów. Taka strategia przez lata miała sens, jednak według Microsoftu te czasy dobiegły końca. Powód jest prosty – cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję, która pozwala im błyskawicznie wyszukiwać i wykorzystywać luki w zabezpieczeniach.
Brytyjskie służby ostrzegają przed publikowaniem zdjęć dzieci w sieci
Microsoft: trzy dni to maksimum
Microsoft zaktualizował swoje zalecenia dotyczące bezpieczeństwa. Firma rekomenduje, aby użytkownicy oraz organizacje instalowali poprawki zabezpieczeń nie później niż w ciągu trzech dni od ich udostępnienia.
Dlaczego to takie ważne? Po opublikowaniu informacji o nowej luce sztuczna inteligencja potrafi przeanalizować jej charakter i pomóc w przygotowaniu gotowego exploita nawet w ciągu kilku godzin. Niezaktualizowany komputer bardzo szybko staje się więc łatwym celem zautomatyzowanych ataków.
Coraz więcej poprawek bezpieczeństwa
Liczba wykrywanych podatności w systemie Windows wyraźnie rośnie. Jeszcze na początku 2026 r. Microsoft usuwał około stu błędów miesięcznie, natomiast w czerwcu opublikował rekordowe 206 poprawek bezpieczeństwa.
Nie oznacza to jednak, że Windows nagle stał się mniej bezpieczny. Zdaniem Microsoftu wzrost liczby wykrywanych luk jest przede wszystkim efektem wykorzystania sztucznej inteligencji zarówno przez badaczy bezpieczeństwa, jak i cyberprzestępców. AI potrafi analizować ogromne ilości kodu i odnajdywać błędy, które wcześniej mogły pozostawać niewykryte przez długi czas.
AI walczy z AI
Microsoft również wykorzystuje sztuczną inteligencję do ochrony swojego oprogramowania. Firma opracowała system MDASH, który wykorzystuje ponad sto współpracujących ze sobą agentów AI do wyszukiwania podatności w kodzie Windows.
System analizuje zależności pomiędzy różnymi elementami systemu i potrafi wykrywać nawet bardzo złożone błędy rozproszone w wielu plikach. Według Microsoftu skuteczność MDASH sięga 88 proc., dzięki czemu firma jest w stanie szybciej identyfikować i usuwać nowe zagrożenia.
A co z błędami po aktualizacjach?
Nie jest tajemnicą, że niektóre aktualizacje Windows potrafią sprawiać problemy. W czerwcu 2026 r. część użytkowników zgłaszała m.in. kłopoty z działaniem pakietu Office czy błędy związane z Koszem systemowym.
Mimo to Microsoft przekonuje, że ryzyko związane z ewentualnymi niedociągnięciami aktualizacji jest dziś znacznie mniejsze niż zagrożenie wynikające z pozostawienia systemu bez najnowszych poprawek. W erze sztucznej inteligencji cyberprzestępcy potrafią reagować niemal natychmiast, dlatego zwlekanie z instalacją aktualizacji może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż ewentualne błędy po ich wdrożeniu.