#OpBlokada, czyli jak Minister Finansów ucierpiał za chęć cenzurowania Internetu
Ze sporym zdziwieniem przyjęliśmy zmiany w kolejnymprojekcie „ustawy antyhazardowej” Ministerstwa Finansów. Nocóż, można powiedzieć, że w porównaniu do poprzednioproponowanego rejestru stron zakazanych faktycznie doszło do pewnejliberalizacji, o ile za liberalizację uznamy ustawowe przymuszanieoperatorów do blokowania na własny koszt nielegalnie działającychstron hazardowych i reklamowania tych stron, które państwu daninępłacą. Nikt oczywiście nie pyta o zdanie samych zainteresowanychgraczy – bo po co? Oni jakoś nie protestują. To samo dzieje sięobecnie w Czechach, ale najwyraźniej nasi południowi sąsiedzi sąbardziej krewcy. Czeski minister finansów Andrej Babiš spotkał sięz bardzo zdecydowaną odpowiedzią internautów na swoje cenzorskiezapędy.