Photoshop dla iPada jest w przygotowaniu już od 18 miesięcy, a dziś mogliśmy już zobaczyć działającą wersję testową. Podstawową zaletą tego rozwiązania jest możliwość pracy z plikami PSD w znajomym środowisku i z identycznymi rezultatami, jak na desktopie. Dzięki synchronizacji z Creative Cloud, zmiany wprowadzone na iPadzie zobaczymy także na innych urządzeniach, możemy więc pracować na różnych urządzeniach na zmianę lub skupić się na tylko jednym.
Żeby nie było niedomówień – to jest prawdziwy, kompletny Photoshop na iPadzie, wykorzystujący ten sam kod źródłowy i te same autorskie algorytmy, które znamy z desktopów. W końcu mamy do dyspozycji urządzenia przenośne, które sobie z tym radzą. Zmienił się jedynie interfejs, by dało się obsługiwać program na ekranie dotykowym i by można było korzystać z charakterystycznych funkcji iOS-a na iPadzie. Nie znamy jeszcze daty premiery aplikacji, ale jest już blisko. Pierwsza wersja może pojawić się w przyszłym roku i będzie stopniowo rozbudowywana, by dogonić desktopowego Photoshopa.
Photoshop CC na desktopach dostanie dziś swoją własną aktualizację. Zacząć warto od sztandarowej funkcji Content-Aware Fill, wypełniającej zaznaczenie deseniem wygenerowanym na podstawie reszty obrazka. Dzięki wsparciu ze strony SI Adobe Sensei możemy teraz manipulować wynikami automatycznego wypełniania, wskazując poksele użyte w wypełnianiu, skalując je, obracając lub odbijając względem osi. Wyniki pracy narzędzia można podglądać w czasie rzeczywistym i zapisać jako nową warstwę, by nie naruszyć oryginału. Adobe Sensei pomoże też w automatycznym zaznaczaniu pierwszego planu na zdjęciach, co może oszczędzić mnóstwo pracy podczas tworzenia fotomontaży.
New Features for Photoshop’s Content-Aware Fill
Pracujących z tekstem powinny ucieszyć drobniutkie zmiany, jak możliwość dwukrotnego kliknięcia, by przejść do edycji tekstu – koniec z nieopatrznym dodawaniem kolejnych warstw tekstowych. Po wprowadzeniu zmian wystarczy kliknąć obok obiektu, by je zatwierdzić. Podobnie działa zatwierdzanie innych zmian, jak transformacje obiektów i warstw. Warto też dodać, że domyślnie Photoshop będzie teraz przekształcał obiekty z zachowaniem proporcji, nie trzeba więc trzymać klawisza Shift przy skalowaniu. Wybieranie sposobu nakładania warstw także jest prostsze, gdyż podczas przeglądania listy będziemy mogli zobaczyć podgląd w czasie rzeczywistym. Uważajcie też przy korzystaniu z Ctrl+Z – skrót można wykorzystać do cofania się o więcej niż jeden krok.
Niezwykłym ułatwieniem dla projektantów jest możliwość łatwego wstawiania obrazów w ramki, przy czym ramkami mogą być dowolne kształty, łącznie z wektorami z Adobe Stock. Ponadto znacznie łatwiejsze będzie układanie warstw i obiektów, podobnie jak w Illustratorze CC.
Zaprezentowane dziś nowości w programie Photoshop CC dotrą do abonentów w ciągu najbliższych godzin. Przypominam, że program można przetestować za darmo – wystarczy założyć konto Adobe ID i skorzystać z klienta Creative Cloud. By zainstalować najnowszą wersję, potrzebujemy 64-bitowego systemu. Z wydaniem Photoshopa CC 20 (październik 2018) program przestał obsługiwać 32-bitowe wersje Windowsa.
Jeśli szukacie zamiennika dla Photoshopa, który będzie działał w przeglądarce, koniecznie wypróbujcie aplikację Photopea. Więcej przeczytacie o niej na Fotoblogii.